Za każdym razem, kiedy wydaje się, że elity III RP już osiągnęły dno, wyłania się postać, która udowadnia, że dno jest jednak niżej.

Magdalena Jethon, była dyrektorka Programu III Polskiego Radia, odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Srebrnym Krzyżem Zasługi, Brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” i Brązowym Medalem „Za zasługi dla obronności kraju”, raczyła udzielić wywiadu, który przejdzie do historii.

Warto zacytować jego fragmenty, albowiem przemyślenia tej idiotki znakomicie odzwierciedlają stan umysłowy odchodzących elit:

(Na wstępie Jethon przyznaje, że jest „ciężko”. Zaznacza, że ma nadzieję, iż sytuacja szybko się zmieni. Bo „strasznie ją ten Kaczor wpieprza”)

Robert Mazurek: Co robi?

Jethon: Wpieprza! Przecież my żyjemy w jakimś kosmosie!

Mazurek: To już dyktatura?

Jethon: Jesteśmy na najlepszej drodze, ale jeszcze pewne swobody obywatelskie zostały zachowane.

Mazurek: Pewne swobody?

Jethon: Na razie nawet większość tych swobód, ale kierunek jest naprawdę bardzo niebezpieczny.

Mazurek: A które swobody nam odebrano?

Jethon: Mam to wszystko wymieniać?

Mazurek: Choć jedną.

Jethon: Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Może nie odebrano nam swobód tak wprost, ale pojawił się strach przed wyrażaniem poglądów. Skoro ludzie z radiowej Trójki boją się konsekwencji rozmów ze mną czy z innymi wyrzuconymi, to znaczy, że jakieś swobody zostały im odebrane.

Mazurek: Dowodem na to, że PiS pozbawił Polaków swobód obywatelskich, jest to, że dziennikarze Trójki nie chcą z panią rozmawiać?

Jethon: W pewnym sensie tak. Może źle się wyraziłam o swobodach obywatelskich, ale każdy widzi gołym okiem, że dziś w Polsce nie jest przestrzegana konstytucja.

Mazurek: W których obszarach konstytucja nie jest przestrzegana?

Jethon: Jestem słabym rozmówcą, jeśli chodzi o konstytucję.

Mazurek: Przecież sama pani podjęła ten temat…

Jethon: Dobrze, wpuściłam się w kanał, na którym się nie znam. Nie mam siły teraz kombinować. (…) Kaczyński nieustannie obraża, poniża ludzi drugiej strony, czyli wprowadza zły język. Widoczny na forach internetowych.

Mazurek: Ale na forach obrażają też rządzących, życząc prezydentowi i premier śmierci.

Jethon: Ja tego nie widziałam.

Mazurek: Czy chce pani zobaczyć?

Jethon: No dobrze, a dlaczego tak jest? Bo może przykład idzie z góry. (źródło)

(Po czym skarży się na „te nieustające kłamstwa”, i to takie, że „człowiek staje osłupiały”)

Autor: Zbigniew Kozłow