Prawdziwych Przyjaciół „poznaje się w biedzie”, czy też osobiście  uważam, w sytuacji w której „osiąga się życiowy sukces”…  Tak samo jak mało osób stać na pomoc w trudnej sytuacji, tak samo trudno wielu osobom wytrzymać psychicznie sukces innych ludzi – to wszystko wiemy…

Podobnie powszechnie uważamy, że „prawdziwych” przyjaciół można mieć zaledwie tylko kilkunastu, czy wręcz kilku w swoim całym życiu. Lubimy „przyjaźń” lub „przyjaciół” poddawać licznym testom,  głównie po to, aby utwierdzać się w przekonaniu, jak krucha bywa przyjaźń, lub jak bardzo nielicznych stać na przejście tej trudnej weryfikacji
w realnym życiu…

Pisanka specjalnaPowszechne jest mniemanie, że nie należy „szastać” słowem i pojęciem „przyjaźń”, bo traci ona z biegiem czasu na swojej wartości, bo staje się  „pustym słowem”… Przebrzmiewa w tym wszystkim takie słowiańsko-martyrologiczne (czyli trochę cierpiętnicze i zbyt seriozne) traktowanie „przyjaźni”.

Wyznaję trochę inny pogląd.
Znacznie bliższe jest dla mnie pojęcie „przyjaźni na wyrost”, czyli amerykański sposób traktowania relacji przyjacielskich.  Po co skazywać się na częste rozczarowania na wieloletnie testowanie przyjaźni?

Nie żyjemy przecież kilku tysięcy lat a zaledwie chwilę… Może zamiast testować i badać innych, warto skupić się na sobie i starać się być fair wobec wszystkich swoich potencjalnych przyjaciół? Wierzę w to, że dobro przekazywane innym, będzie do nas wracać, może nie od razu, może po jakimś dopiero czasie, może od osób po których najmniej byśmy się tego spodziewali, ale wróci wcześniej czy później.

Pisanka z wzoremPrzyjacielem może być, powinna być, przecież każda osoba, żywiąca do nas przyjacielskie emocje, uczucia czy relacje. Bliższe jest mi dywersyfikowanie przyjaciół na „przyjaciół od rozrywki”, „przyjaciół od nieszczęść”, „przyjaciół biznesowych” czy „przyjaciół towarzyskich”, ponieważ tak samo jak nie ma idealnych ludzi, tak identycznie nie istnieje idealna „przyjaźń”. Są tacy przyjaciele którzy w razie potrzeby zostaną z dzieckiem, albo wyjdą z naszym psem na spacer, ale w żaden sposób nie nadają się na szaleństwa rozrywkowe i dzielenie z nami radości życia, i są tacy przyjaciele, którzy chętnie będą lojalnymi i oddanymi przyjaciółmi w biznesie, ale raczej nie pomogą w sprawach prywatnych. I to jest OK.

Nie można wymagać Wszystkiego od Wszystkich… To z definicji nie realne…

Jestem przekonany, że warto ludziom dawać szansę na przyjaźń, bardzo szybko, po nawet krótkim czasie znajomości. Jeśli nawet, w razie nieszczęsnej weryfikacji pozostanie tylko pięciu przyjaciół ze stu, to i tak lepiej, niż z pięciu tylko jeden albo częściej (przy takiej statystyce)- żaden. Uważam, że nie należy się bać nadużywania zarówno słowa „przyjaźń” jak też i słowa „miłość”, nawet jeśli są to deklaracje wstępne, czy na wyrost.

Pamiętajcie, że dziecko czujące się kochane, to nie dziecko, które nigdy nie słyszało od rodzica o miłości, nie dziecko, które kiedyś cokolwiek z owej miłości doceni i domyśli się, ale wyłącznie dziecko – które o miłości słyszało na co dzień. Podobnie uważam, że niezależnie od tego jaką wiarę wyznajemy czy nie wyznajemy, jeśli mamy okazję życzyć komukolwiek, czegokolwiek Dobrego, to powinniśmy to czynić. A czy okazja wynika z tradycji, czy z wiary, czy nie wynika z niczego, to nie ma kompletnie znaczenia.

PisankiDla mnie „jajko” to symbol Wszechświata, chciałbym napisać wzorując się na starożytnych Dogonach, ale również symbol fraktalnego procesu powstawania i odradzania się – tego wszystkiego co w ludziach najlepsze. I tego chciałbym Wam wszystkim życzyć, abyście w każdej chwili Waszego życia nie zapominali o tym wszystkim co w Was i w innych ludziach Najlepsze.

Pozdrawiam Wszystkich licznych swoich Przyjaciół i oczekuję, że przynajmniej większość z Was mi zaufa i zapozna się w Polsce z moją nową koncepcją Q-Life. Do zobaczenia już wkrótce, bo od 8 kwietnia….

Piotr Tymochowicz