Handel paliwami to jedno z popularniejszych pól prowadzenia działalności biznesowej w Polsce. Dla wielu jednak konieczność uzyskania koncesji na obrót paliwami ciekłymi (OPC) wydaj się być zbyt skomplikowana, zbyt kosztowna a często też i za krótka. Pojawia się zatem czy można prowadzić sprzedaż paliw ciekłych bez konieczności jej uzyskania?

Czym jest i co daje koncesja OPC?

Każda osoba, która zamierza prowadzić działalność gospodarczą związaną z obrotem paliwami ciekłymi, musi uzyskać stosowną koncesję. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Energii z 15.12.2016 r. ich spis znajdziemy w specjalnie przygotowanym wykazie. Wszystkie paliwa ciekłe wymienione w dokumencie wymagają posiadania koncesji OPC, zarówno w zakresie obrotu krajowego i zagranicznego, wytwarzania, przeładowywania, magazynowania, jak i dystrybucji. Ich przywóz wymaga też wpisania do rejestru podmiotów przywożących (Dz. U. poz. 2039). Sama koncesja umożliwia handel detaliczny i hurtowy paliwami ciekłymi na terenie kraju. Jest udzielana na nie krócej niż 10 lat, ale nie dłużej niż 50 lat (wyjątkiem są sytuacje, w których sam wnioskodawca chce uzyskać koncesję na czas krótszy). Działalność gospodarcza w tym zakresie może być prowadzona tylko pomiędzy tymi przedsiębiorcami, którzy uzyskali koncesję (z wyjątkiem odbiorcy końcowego, czyli np. klienta na stacji benzynowej kupującego paliwo na użytek prywatny).

Co się stanie jeśli będę prowadził obrót paliwami bez koncesji?

Przede wszystkim czeka cię odpowiedzialność karna. Zgodnie z art. 57g Ustawy Prawo energetyczne w razie prowadzenia działalności paliwowej bez koncesji, przewiduje się bardzo wysoką karę grzywny do 5 mln zł, a nawet karę pozbawienia wolności, która może zostać orzeczona w przedziale od 6 miesięcy do nawet 5 lat.

Dodatkowo ilość podmiotów, które można do tej odpowiedzialności pociągnąć, jest również bardzo duża. Do kręgu osób, przeciwko którym mogą zostać podjęte działania organów ścigania, zaliczają się bowiem wszelkie osoby, które na podstawie przepisu prawnego, decyzji właściwego organu, umowy lub faktycznego wykonywania zajmują się sprawami majątkowymi podmiotu, który działa bez koncesji. Oznacza to, że do odpowiedzialności można pociągnąć, oprócz tradycyjnie zarządu, także pracowników, współpracowników czy kontrahentów firmy z branży paliwowej. Jest to praktycznie nieograniczona grupa osób, bo rzadko się zdarza, że w przedsiębiorstwach paliwowych zatrudniane są osoby, które w żaden sposób nie są powiązane, chociażby luźno, z jakimikolwiek zobowiązaniami finansowymi. Do tej grupy można też zaliczyć między innymi pracowników działów windykacji (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z 3 listopada 2004 r., sygn. akt: IV KK 173/04), księgowego, handlowego czy kadr. W pełni bezpieczni nie mogą być też doradcy zewnętrzni, np. prawnicy, księgowi, doradcy czy audytorzy.

Co ciekawe ustawodawca przewidział tu instytucję podobną do „małego świadka koronnego”. Oznacza to, że jeżeli osoba ujawni organom ścigania, kto i w jakich okolicznościach uczestniczył w przestępstwie i pomogło to zapobiec popełnieniu przestępstwa albo umożliwiło wykrycie innego przestępstwa w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie paliw, wtedy osoba ta nie poniesie kary. Wobec osoby, która ujawniła te same informacje, lecz doszło do popełnienia przestępstwa lub nie udało się ujawnić innego, w takim przypadku można nadzwyczajnie złagodzić karę.

Niestety z analizowanym ryzykiem będziemy mieli do czynienia nawet w sytuacji, gdy do prowadzenia działalności koncesjonowanej bez uprawnienia dojdzie przejściowo, bo na przykład spóźniliśmy się ze złożeniem wniosku o przedłużenie koncesji.

Na tym odpowiedzialność właściwie się nie kończy. Bo nawet jeśli tą koncesję uzyskamy to należy pilnować, by przestrzegać jej warunków. Jednym z warunków koncesyjnych bowiem jest zakaz zawierania umów kupna-sprzedaży z przedsiębiorcami, którzy nie mają koncesji, a w świetle przepisów ustawy – Prawo energetyczne – posiadać ją powinni. Jeśli zatem przedsiębiorca posiadający koncesję nie zastosuje się do tego zakazu i np. w trakcie przeprowadzanej kontroli taka nieprawidłowość wyjdzie na jaw, Prezes URE na podstawie art. 56 ust. 1 pkt 12 ustawy – Prawo energetyczne może wymierzyć mu karę pieniężną.

Jednocześnie należy pamiętać, że nie na wszystkie rodzaje obrotu należy tą koncesję uzyskiwać i tak na przykład nie musimy uzyskiwać koncesji na obrót gazem płynnym (LPG), jeżeli roczna wartość obrotu nie przekracza równowartości 10 000 euro, czyli ok 45 tyś zł.

Koncesja OPC jest jedynym sposobem na to, by móc legalnie prowadzić obrót paliwami na terenie Polski. Jakkolwiek sama procedura jej uzyskania może być skomplikowana i czasochłonna tak nie wolno zapominać, że odpowiedzialność za jej nieuzyskanie jest bardzo wysoka i dotyczy bardzo szerokiej grupy podmiotów. Dlatego nie warto iść na skróty i lepiej jest wystąpić o pomoc do profesjonalnej kancelarii, która pomoże w dopełnieniu niezbędnych formalności.

fot. materiały prasowe