Aula Collegium Novum pękała w szwach. Na spotkanie z ministrem-kierownikiem Urzędu do Spraw Wyznań Kazimierzem Kąkolem przyszło ponad 200 pracowników i studentów UJ. Wtedy minister wykrzyczał do Sonika i Jurka Budynia ze Studenckiego Komitetu Solidarności pamiętne „Takich jak wy, zrzuca się ze schodów!”

Sala zamarła w przerażeniu i złości.

Było to zaraz po śmierci Staszka Pyjasa i 7 lat po masakrze na Wybrzeżu, gdzie służby władzy ludowej strzelały do ludzi. Raniono 1164 osoby, a 41 zabito; pamięć o tragedii była świeża.
Musi o tym wiedzieć każdy, kto zastanawia się nad okolicznościami śmierci Pyjasa.

W jego notatkach czytam: „Ciągle mówią i piszą, że musimy gospodarczo doścignąć Zachód, musimy osiągnąć ten sam standard życia, jaki tam osiągnięto. Aby tego dokonać musimy mieć odpowiednie kadry. A ja twierdzę, że mamy niedobór humanistów, dobrych humanistów, takich co mają własny model życia i moc czynienia go atrakcyjnym dla innych”.

Miał własny model życia ale 7 maja, w bramie przy ulicy Szewskiej 7, znaleziono ciało studenta Pyjasa. Widziałam ślady na krzywej posadzce: w to miejsce spaść ze schodów nie mógł.
Potem założyliśmy Studencki Komitet Solidarności. Była już noc 15 maja kiedy pod Wawelem w obecności tłumu krakowian czytałam naszą deklarację.

Był śledzony przez Służbę Bezpieczeństwa. Godzina po godzinie notowano każdy krok studenta Pyjasa. Dziwne, że mimo takiej obserwacji, do dziś nie wiemy, jak zginął. Wiemy za to, że pierwsze śledztwo, które rozpoczęto natychmiast po śmierci, zmierzało do zagmatwania, a nie do wyjaśnienia czegokolwiek. Ćmiono nam tylko oczy. Milicja, szukając autora anonimów wzywających do rozprawienia się z Pyjasem, analizowała charakter pisma 40 tysięcy studentów, podczas gdy anonimy pisali funkcjonariusze SB.

Wykładowcy UJ zgodnie twierdzą, że był nadprzeciętnie zdolny i oczytany. Ten chłopak z prowincji nigdy nie powtarzał roku, dostawał nagrody rektorskie za doskonałe wyniki egzaminów. A przecież studiował równolegle filozofię i jeszcze dorywczo pracował zarobkowo. Mył okna i wagony, i… pisał cudze magisterki.

Kiedy więc słyszę, jak ktoś mówi o ‘budowaniu mitu’, mam ochotę odpowiedzieć: 'иди на хуй!’.

7. maja 2026 roku kolejna rocznica śmierci studenta, który marzył o życiu bez kłamstwa. Nie mogłam być tam z wszystkimi ale byłam…

Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, opublikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.