Pamiętam czasy komuny, kiedy to jakakolwiek krytyka komunistycznego rządu, to była „woda na młyn odwetowców, Hubki i Czai z NRF” oraz ryzyko „bratniej pomocy z ZSRR”.

Nie wolno było nawet na ten temat myśleć, bo każdy kto to robił był „zdrajcą”.

Dziś mamy identyczną narrację, często TYCH SAMYCH LUDZI, lub ICH POTOMKÓW, dotyczącą UE. Tak jak wcześnie deklarowali „wieczną przyjaźń z ZSRR”, przypomnę że wpisali nam ZSRR do przysięgi wojskowej, tak dziś chcą wpisania do konstytucji „obowiązek bycia w UE”. Żeby było ciekawiej jednym z tych półgłówków był były prezydent Duda. Tu nie ma żadnej refleksji, żadnego zastanawiania się czy to ma sens, jaki, na jakich warunkach ma sens być w UE, a na jakich nie ma sensu.

Samo „wyprowadzenie Polski z UE” jest zdradą. Nikomu do głowy nie przyjdzie zapytać o WARUNKI, o KOSZTY tego wyjścia z UE, oraz o KORZYŚCI jakie to może przynieść.

Ale załóżmy że Polska wychodzi z UE, ale zachowuje np wolność handlu z UE, przepływ ludzi, usług i towarów, tak jak to ma np Norwegia, czy Szwajcaria? Wtedy nie ma ETS, nie ma kar z TSUE, możemy produkować prąd z węgla i mieć najniższe ceny energii w Europie, może się okazać ze wszyscy chccą tu przenieść produkcję.

A może nie? Nie wiem.

Chodzi o to że nikt nie domaga się dyskusji, bo sama dyskusja „to zamach”, to „zdrada”, tak samo jak krytyka UE, jest przez UE zakazana jak krytyka ZSRR, zakazana przez ZSRR.

Ale wyobraźmy sobie że we Francji wygrywają zwolennicy współpracy z Rosją, podobnie w Niemczech i w kilku innych krajach i pojawia się nowa KE, która mówi, że „pokój jest najważniejszy” więc trzeba oddać Rosji to co Rosja chce, bo Putin za to dostarczy tani gaz i ropę, a to „rozrusza gospodarkę”.

W sumie to racjonalne bo oddają „nie swoje”, a zyskują tani prąd i gaz na lata, to czemu nie?

Nie możemy tego wykluczyć, i należy na ten temat rozmawiać, co więcej należy PRZYGOTOWAĆ SIĘ do sytuacji, gdzie NIE BĘDZIEMY MIELI INNEGO WYJŚCIA JAK OPUŚCIĆ UE. To fakt że ucina się wszelkie dyskusje na ten temat jest wg mnie OLBRZYMIM ZAGROŻENIEM DLA POLSKI.