Odejście Andrzeja Rzeplińskiego z Trybunału Konstytucyjnego zdaje się kończyć erę orzeczeń mających na celu gwarantowanie utrzymania magdalenkowego status quo. To jednak nie znaczy, że prób szantażowania społeczeństwa swoiście rozumianą Konstytucją już nie będzie.

 

 

Poniedziałek, przedostatni dzień stycznia 2017 roku. Potwierdzenie powyższej tezy.

 

Krajowa Rada Sądownictwa wydała opinię dotyczącą rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy  o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (UD73).

Zdaniem sędziowskiego gremium projekt jest sprzeczny z Konstytucją i to przynajmniej w 7 punktach:

1)      powierzenie Sejmowi kompetencji do wyboru członków Rady spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów administracyjnych, sądów powszechnych i sądów wojskowych, przez odebranie tym członkom Rady przymiotu reprezentantów samorządu sędziowskiego i upolitycznienie sędziów – narusza art. 10 ust. 1, art. 17 ust. 1 i art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji,

2)      odebranie Krajowej Radzie Sądownictwa konstytucyjnej kompetencji do formułowania wniosków o powołanie do pełnienia urzędu sędziego i przekazanie jej organom nieznanym Konstytucji: Pierwszemu i Drugiemu Zgromadzeniu Rady – narusza art. 179, art. 186 i art. 187 Konstytucji,

3)      przyznanie Prezydentowi RP nieznanej Konstytucji kompetencji do wyboru sędziego spośród kandydatów przedstawionych mu przez Pierwsze i Drugie Zgromadzenie Rady w miejsce powołania sędziów na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa – narusza art. 10 ust. 1, art. 179 i art. 173 Konstytucji,

4)      likwidacja równości materialnej głosów członków Rady poprzez przyznanie głosom członków Pierwszego Zgromadzenia Rady (mającego się składać w 70% z polityków) większej wagi niż głosom członków Drugiego Zgromadzenia Rady (mającego się składać z sędziów wybieranych przez większość parlamentarną) – narusza art. 10 ust. 1 i art. 187 ust. 1 Konstytucji,

5)      ustalenie trybu postępowania przed Radą w taki sposób, że organ stanie się niezdolny do działania, wobec uzależnienia możliwości wykonywania kompetencji przez ten konstytucyjny organ państwa od jednogłośnych stanowisk poszczególnych Zgromadzeń Rady – narusza art. 10 ust. 1, art. 186 i art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji,

6)      skrócenie kadencji obecnych członków Rady wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów administracyjnych, sądów powszechnych i sądów wojskowych na konstytucyjnie gwarantowaną czteroletnią kadencję – narusza art. 187 ust. 3 Konstytucji,

7)      odebranie Krajowej Radzie Sądownictwa konstytucyjnej kompetencji do wyboru wiceprzewodniczących Rady i przekazanie jej organom nieznanym Konstytucji: Pierwszemu i Drugiemu Zgromadzeniu Rady – narusza art. 187 ust. 2 Konstytucji.

http://www.krs.pl/pl/dzialalnosc/posiedzenia-rady/f,189,posiedzenia-w-2017-r/664,30-stycznia/4595,opinia-krajowej-rady-sadownictwa-z-dnia-30-stycznia-2017-r-nr-wo-020-5616-ud-73

 

Zdaniem „sędziowskiego samorządu” w/w naruszenia są rażące.

 

Zamiast jednak odpowiadać na powyższe warto zadać sobie pytanie o kompetencje KRS do podejmowania takich uchwał i szerokiego ich kolportowania za pośrednictwem „gazety ludu” i podobnie brzmiących polskojęzycznych mediów?

 

Odpowiedź daje art. 186 Konstytucji, tej rzekomo łamanej na wszelkie sposoby przez obecny rząd i Prezydenta.

 

Art. 186 [Krajowa Rada Sądownictwa]

 

  1. Krajowa Rada Sądownictwa stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

 

  1. Krajowa Rada Sądownictwa może wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie zgodności z Konstytucją aktów normatywnych w zakresie, w jakim dotyczą one niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

 

Tak więc twierdzenia o złamaniu Konstytucji, jakie KRS wysunął w poniedziałek i upublicznił, rażąco pozostają w sprzeczności z tym artykułem

 

KRS bowiem nie ma prawa zastępować Trybunału Konstytucyjnego.

 

Może jedynie wystąpić z odpowiednim wnioskiem, po rozpatrzeniu którego będzie wiadome, czy dany przepis sprzeczny jest z ustawą zasadniczą.

 

 

Co więcej, KRS nie jest władzą sądowniczą,  równorzędną z innymi, albowiem Konstytucja w takim kontekście jej nie wymienia.

 

Rozbudowanie regulacji dotyczących KRS w Konstytucji RP z 1997 r. nie doprowadziło do rozstrzygnięcia o charakterze tego organu w kontekście trójpodziału władzy. Nie można jej zaliczyć do władzy sądowniczej, ponieważ sama Konstytucja wskazuje, że sprawują ją sądy i trybunały (art. 10 ust. 2 Konstytucji RP), do których przecież Rada nie należy. Bezspornie KRS nie jest także organem władzy ustawodawczej lub władzy wykonawczej.*

 

Skoro zatem KRS jest organem państwa na podobieństwo RPO, NIK, czy prokuratury nie powinna dziwić próba kształtowania jej statusu za pomocą ustawy zwykłej. Inaczej bowiem po prostu się nie da.

 

Przecież art. 187 Konstytucji mówi jedynie o składzie KRS, a nie o trybie wyboru osób wchodzących w skład państwowego Organu!

 

Art. 187 [Skład Krajowej Rady Sądownictwa]

 

  1. Krajowa Rada Sądownictwa składa się z:

1)  Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, Ministra Sprawiedliwości, Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego i osoby powołanej przez Prezydenta Rzeczypospolitej,

2) piętnastu członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych,

3) czterech członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz dwóch członków wybranych przez Senat spośród senatorów.

  1. Krajowa Rada Sądownictwa wybiera spośród swoich członków przewodniczącego i dwóch wiceprzewodniczących.

  2. Kadencja wybranych członków Krajowej Rady Sądownictwa trwa cztery lata.

  3. Ustrój, zakres działania i tryb pracy Krajowej Rady Sądownictwa oraz sposób wyboru jej członków określa ustawa.

 

Czy pan wyczytał w Konstytucji coś na temat powoływania w skład KRS, panie Żurek?

 

Nie?

 

To na jakiej podstawie formułuje pan swoje wnioski????

 

 

 

Po latach okazuje się, że rację miał prof. Andrzej Murzynowski , gdy ostrzegał przed możliwością przekształcenia się KRS w organ kierujący się wyłącznie solidarnością zawodową sędziów.

 

 

Cichosza sędziowie opanowali KRS i uczynili z niej element samorządu, mogący przemawiać najgłośniej.

 

Tymczasem świadomość zawłaszczania „państwa prawnego” przez „trzecią władzę”, niezależną od suwerena, którym nominalnie jest Naród, jest coraz bardziej powszechna.

 

Nawet uznany w Polsce za lewacką tubę niemiecki Franfurter Allgemaine Zeitung w końcu nie wytrzymał:

 

Wszystko to pokazuje, że polityka musi wreszcie odzyskać prymat działania. Najwyższe sądy muszą na nowo odkryć swój prawdziwy cel, a mianowicie interweniować tylko wtedy, gdy istnieją wyraźne i poważne naruszenia ludzkich i cywilnych praw. Politycy muszą jednak znaleźć odwagę do przyjęcia znaczących reform i nie bać się kajdan w postaci orzeczeń sądowych.

 

http://3obieg.pl/niemcom-przeszkadza-panstwo-sedziowskie

 

 

Era panowania sędziów kończy się bowiem bezpowrotnie.

 

30.01 2017

 

 

 

 

 

 

________________________________________

* Zasadne wydaje się zatem przychylenie się do kierunku interpretacyjnego przyjętego przez P. Tuleję (P. Tuleja, Konstytucyjny status Krajowej Rady Sądownictwa, s. 68). W Konstytucji RP uregulowano szereg organów państwa, których nie da się, przynajmniej nie w sposób oczywisty, zakwalifikować do jednej z trzech władzy składających się na klasyczny trójpodział (por. R. Małajny, Idea rozdziału władzy państwowej, s. 105. Autor ten wskazuje, że sama idea rozdziału nie jest rozumiana jednolicie: R. Małajny, Idea rozdziału władzy państwowej, s. 83, krytycznie odnosi się także do samego art. 10 Konstytucji RP: „Tymczasem rzeczony trójpodział nie obejmuje tak ważnych współcześnie sfer, jak kontrola, kontrola konstytucyjności prawa czy ściganie przestępstw, i odpowiednio nader istotnych organów, jak m.in. prokuratura, NIK czy RPO. Po trzecie – na co zresztą zwraca się uwagę w literaturze – Prezydent RP został zaliczony do organów władzy wykonawczej, mimo że w parlamentarnym systemie rządów w ogóle, a w jego zracjonalizowanej postaci w szczególności, jego główne zadanie to polityczny arbitraż. Jeżeli więc nasz ustrojodawca dojdzie kiedyś do wniosku, że należy dokonać nowelizacji ustawy zasadniczej z 1997 r., to z pewnością warto będzie przyjrzeć się krytycznie m.in. jej art. 10„, R. Małajny, Idea rozdziału władzy państwowej, s. 105; por. też K. Zawiślak, Pozycja ustrojowa, kompetencje i skład Krajowej Rady Sądownictwa, s. 118). Wskazuje się tu chociażby takie instytucje, jak Rzecznik Praw Obywatelskich czy Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Na temat pozycji ustrojowej KRS wypowiadał się także TK: „(…) Krajowa Rada Sądownictwa jest konstytucyjnym, kolegialnym organem państwa, a jej zadania statuują ją w bezpośredniej bliskości władzy sądowniczej, co wynika z systematyki Konstytucji, konstytucyjnie określonego składu Rady i jej kompetencji. Przez niektórych przedstawicieli doktryny prawa (zob. B. Banaszak, Prawo konstytucyjne, Warszawa 2001) jest nawet traktowana jako „niezależny pozajudykacyjny organ władzy sądowniczej”. Znalazło to również swoje odzwierciedlenie w wyroku Trybunału z 15 grudnia 1999 r. (sygn. P 6/99, OTK ZU nr 7/1999, poz. 164), w którym Trybunał stwierdził, że KRS jest swoistym, samodzielnym, centralnym organem państwowym, którego funkcje powiązane są z władzą sądowniczą (por. wyrok z 18 lutego 2004 r., sygn. K 12/03, OTK ZU nr 2/A/2004, poz. 8)” (wyr. TK z 16.4.2008 r., K 40/07, OTK-A 2008, Nr 3, poz. 44). Sąd Najwyższy wskazywał natomiast, że: „KRS stanowi część struktury centralnych organów administracji wymiaru sprawiedliwości, z pewnymi uprawnieniami właściwymi dla samorządu zawodowego” (uchw. SN z 23.7.1992 r., III AZP 9/92, Legalis, cyt. za: M. Stych, Krajowa Rada Sądownictwa, s. 89). Krajowa Rada Sądownictwa nie jest organem samorządu sędziowskiego. Sposób jej powoływania, a zwłaszcza skład uwzględniający także inne osoby niż sędziów wskazują, że jest to szczególny organ państwa, nie zaś organ samorządu zawodowego. Jak słusznie zauważa P. Tuleja, sędzia nie może być jednocześnie przedstawicielem organu władzy państwowej i członkiem samorządu zawodowego (P. Tuleja, Konstytucyjny status Krajowej Rady Sądownictwa, s. 70; zob. też K. Zawiślak, Pozycja ustrojowa, kompetencje i skład Krajowej Rady Sądownictwa, s. 117).

 

 Konstytucja. Komentarz (red. Safjan, Bosek, 2016)