Walka o 65 mld dolarów wkroczyła na kolejny poziom.

80-letni dziś Benoit Rayski, przedstawiany jako francuski dziennikarz i eseista:

W Jedwabnem, w 1941 r. polska ludność zdecydowała, pod opiekuńczym okiem Niemców, „pomścić się na Żydach” (tu powtarzam terminologię Zemmoura). Szczegóły masakry świadczą o bezprecedensowym okrucieństwie i barbarzyństwie. Dwie książki zostały napisane o Jedwabnem. Przytoczę tylko jedną scenę: żydowskie matki dusiły swoje dzieci w błocie, aby uniemożliwić zarąbanie ich siekierą przez krwiożerczy tłum. (…)Inni komentatorzy zauważają, że 3 miliony Polaków zostało zabitych w czasie wojny przez nazistów (…) Trzy miliony! Czyli tyle, ile Żydów. Liczba ta została wymyślona wyłącznie w celu zrównania ich tragedii z eksterminacją Żydów! Nawet jeśli zawiera ona część prawdy, to oprócz członków ruchu oporu zamordowanych przez nazistów (…) zmarłych w wyniku chorób, niedożywienia, zmarłych w Auschwitz – ofiar strasznych warunków, które istniały w tym obozie, nie równa się to z liczbą (Żydów – przyp. red.) zamordowanych w komorach gazowych. Nie, Niemcy nie zabijali polskich niemowląt ani polskich dzieci …

Po wojnie, w 1946 r. – gdy już nie było Niemców – miał miejsce potworny pogrom w Kielcach. Ponad 50 Żydów zamordowanych kijami. Iskrą, która wywołała zabójstwo, było oświadczenie małego polskiego chłopca oskarżającego Żydów o porwanie celem popełnienia mordu rytualnego. W 1946 r. było jeszcze wielu Polaków, którzy wierzyli w potworną legendę o rytualnym mordzie.

(cyt. za: Dziennik Narodowy)

Wypowiedź syna stalinowskiego komunisty należy zapamiętać przede wszystkim dlatego, że po raz pierwszy oficjalnie padło stwierdzenie, że naziści zamordowali 3 miliony Żydów.

Tymczasem wg oficjalnych danych podczas wojny zginęło  ich dwakroć więcej.

Kto zatem zamordował pozostałe 3 miliony?

Na to pytanie lada moment udzieli odpowiedzi Jan Tomasz Gross.

Tak sądzę.

.

6.03 2018

Benoit Rayski jest synem pochodzącego z terenów Polski (ur. w Białymstoku) Adama Rayskiego (właśc. Abraham Rajgrodzki). Adam (Abraham) za młodu działał  aktywnie w Komunistycznej Partii Polski za co w końcu został wydalony ze szkoły. W 1932 wyjechał do Francji, gdzie od 1934 r. był pełnoetatowym działaczem kompartii. Po 1945 wrócił do Polski, gdzie aktywnie działał na „odcinku propagandy” organizując prasę komunistyczną. Po śmierci Bieruta i tzw. odwilży październikowej, gdy najzagorzalsi stalinowcy byli odsuwani od władzy (por. raport Mazura)  wyjechał do Francji.