LIST OTWARTY

Do Prezesa Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń S. A

Pana Michała Krupińskiego

Szanowny Panie Prezesie,

W dniu 19 stycznia 2016 roku objął Pan szczytną funkcję Prezesa największego ubezpieczyciela w kraju; PZU S.A.

W imieniu swoim oraz rzeszy osób serdecznie gratuluję nominacji.

Zmiana w kadrze zarządzającej przyniosła nadzieję, że pod dach firmy z przeszło 200 letnią tradycją, jedynej z polskim kapitałem powróci ład, praworządność, szacunek należny wszystkim klientom.

Z przykrością stwierdzam, iż minione 8 lat zarządzania przez Pana poprzednika skupione były na gromadzeniu kapitału Spółki poprzez innowacyjne wdrożenia. Zapomniano o nadrzędnej roli, którą każdy zakład ubezpieczeń pełni.

Rynek ubezpieczeniowy utożsamiany jest z rynkiem finansowym. Działalność podmiotów skupionych w tej grupie jest bardzo różna.

Obywatele ubezpieczają swój dobytek, zdrowie, życie odprowadzając z tego tytułu składki. Ubezpieczenia zawierane w różnych wariantach stanowią pewne nakazy wynikające z Ustaw, tzw. ubezpieczenia obowiązkowe oraz ubezpieczenia dobrowolne będące wiążącą umową między stronami.

W bankach klienci lokują środki finansowe z przeznaczeniem na dowolnie obrany cel. Mogą pomnażać swój osobisty kapitał, wypłacać kwoty według potrzeb, oszczędzać.

W zakładach ubezpieczeń ubezpieczony lokuje środki nie z chęci zysku, odsetek z lokat, a asekuracji w przypadku różnych zdarzeń losowych, które zaskakują. Odprowadzona składka, wykup polisy musi chronić strony poszkodowane, aby nie z własnego budżetu wyrządzone szkody zostały pokryte, lecz gwarancji ubezpieczeniowej.

Idea rynku ubezpieczeniowego nie jest nowym pojęciem, utrzymuje się od wieków.

Powszechny Zakład Ubezpieczeń SA, lat wiele wstecz Państwowy Zakład Ubezpieczeń przechodził sporo „zawirowań” nade wszystko związanych z nieuczciwością kadry zarządzającej, Prezesów, Zarządu, którzy trwonili majątek firmy ku zaspakajaniu swoich potrzeb. Wiele osób opuszczało firmę z zarzutami prokuratorskimi.

Zły dobór Prezesów, członków Rad Nadzorczych, Zarządu nigdy jednak nie naruszał interesów klientów w tak dotkliwy sposób, jak miało to miejsca za kadencji Pana poprzednika.

Okres minionych 8 lat uważam za wyjątkowy czas, w którym skutecznie przekształcano rynek ubezpieczeniowy w firmy inwestycyjne zapominając, że priorytetem jest interes strony poszkodowanej. Zmiana strategii działania miała pełne poparcie przez byłą już koalicję zarządzającą PO- PSL. Wielokrotnie Pana poprzednik wypowiadał się publicznie, iż ma pełną swobodę działania wdrażając „swoje wizje” funkcjonowania firmy, jest otoczony „parasolem ochronnym” od Ministra Skarbu do Premiera Donalda Tuska włącznie.

PZU SA, jako największy zakład ubezpieczeń stał się w krótkim czasie wyznacznikiem wobec innych podmiotów ubezpieczeniowych, które bardzo chętnie wdrażały nieprawidłowości biorąc wzorce właśnie z PZU S.A.

Cicha zmowa korporacji zrodziła niewyobrażalny chaos na rynku, gdzie dominuje bezprawie, samowola, działanie z pozycji siły w sporach z podmiotami słabszymi, którymi bez wątpienia są strony poszkodowane.

Swobodna interpretacja przepisów prawa, lekceważenie judykatury, w tym Orzecznictwa Sądu Najwyższego stanowiącego fundament w obieraniu kierunku działania firm wobec wielu spornych spraw musi zostać przerwana.

Utrzymywanie pozycji na rynku, zasobność kapitału w żadnym przypadku nie może opierać się na szukaniu rezerw w zwyczajnym oszukiwaniu klientów, którzy nie otrzymują należnych roszczeń z tytułu szkód.

 

Panie Prezesie,

Zapewne ma Pan doskonałą wiedzę, że wszelkie ubezpieczenia, to umowy wiążące ubezpieczonego i ubezpieczyciela. Umowa, to wzajemne porozumienie regulowane prawami i obowiązkami z niej wynikającymi. Przepisy prawa od lat zapisane są w Kodeksach, nie zmieniały swojego brzmienia.

Manipulacja przepisami prawa jest obecnie istną żonglerką. Poważna firma, to nie cyrk bynajmniej, gdzie może dominować iluzja.

Nieprawidłowości dotyczą wielu obszarów. W niniejszym tekście przybliżę jedynie karygodne działanie PZU S.A w rozpatrywaniu roszczeń z tytułu szkód komunikacyjnych.

W szkodach zgłoszonych z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych zasada pełnego odszkodowania wynikająca z art. art. 361 § 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tj. Dz. U. z 2014 poz. 121) jest od kilku lat zupełnie lekceważona. Ustalenia, opracowania przez osoby zatrudnione w PZU S.A godzą w interesy poszkodowanych.

W temacie wypowiadał się między innymi Rzecznik Ubezpieczonych ( obecnie Rzecznik Finansowy), Komisja Nadzoru Finansowego poddając krytyce nieprawidłowości. Komisja Nadzoru Finansowego opracowała Wytyczne publikując zasady działania w dniu 16 grudnia 2014 roku w zakresie poprawności likwidacji szkód z ubezpieczenia OC.

Pana poprzednik wraz z kadrą zatrudnioną na wyższych szczeblach nie wprowadził rygoru przestrzegania przepisów ujętych w dokumencie sporządzonym przez organ kontrolny.

Większe firmy ubezpieczeniowe wzorując się na stosowaniu niedozwolonych praktyk przez wiodącego ubezpieczyciela funkcjonuje, kolidując z obowiązującymi przepisami.

Ukłon w tym miejscu wobec mniejszych ubezpieczycieli, gdzie słowo dialog, przepisy mają swój wymiar.

Nagminne potrącanie amortyzacji części, stosowanie cen zamienników gorszej jakości, korekty faktur wystawianych przez autoryzowane zakłady naprawcze, absurdalne stawki roboczogodziny, które zamiast wzrastać, zostają zmniejszane, korekty w pracach lakierniczych, materiałach jest zjawiskiem zwyczajnego oszustwa ze szkodą na rzecz ubezpieczonych.

Wielokrotnie skargi trafiają do Rzecznika Finansowego, który potwierdza rację klientów. PZU S.A nie przychyla się do uwag tego podmiotu, utrzymując swoje decyzje jako wiążące.

Wskazywanie drogi odwołania, rozpatrzenia sprawy na drodze sądowej powinno dotyczyć jedynie spraw wyjątkowo skomplikowanych.

Przegrane procesy przez PZU S.A, to  trwonienie wspólnego kapitału, zwiększenie kwoty odszkodowania o koszty sądowe, biegłych, adwokatów, odsetki, to niegospodarność.

Sprawy powinny być rozpatrywane przez zatrudnionych pracowników, których kompetencje zapewne zostały bardzo ograniczone. Świadczą pracę wobec odgórnie dyktowanych przepisów kolidujących z przepisami prawa.

Brak szacunku wobec klienta, to  następstwo bałaganu organizacyjnego.

Niedopuszczalnym jest fakt, aby roszczenia w trybie odwoławczym rozpatrywała kilkukrotnie ta sama osoba, która powiela błędny przekaz zasadą „kopiuj- wklej”.

Nieprawidłowości dotyczą również roszczeń rozpatrywanych z ubezpieczenia dobrowolnego autocasco. W tym obszarze PZU S.A prowadzi działalność wykraczając znacznie poza swoje kompetencje.

Nakładanie na poszkodowanych obowiązku okazania faktur źródłowych za zakup części jest ingerencją w obszar działalności zakładów naprawczych, w tym na przykład naruszenie ich tajemnic handlowych.

Trudno zrozumieć takie poczynania, które dotykają osoby fizyczne, lub podmioty prawne niemające podpisanych umów z PZU S.A na tzw. obrót bezgotówkowy.

Strategia promowania zakładów związanych wszelkimi umowami z ubezpieczycielami powinna zostać poddana szczegółowej analizie. Ten temat w chwili obecnej pozostawiam bez komentarza.

Ubezpieczony bardzo często zostaje wprowadzony w błąd przez PZU S.A wobec składanych ofert przy zawieraniu ubezpieczenia. Zawierając polisę autocasco klient wykupuje pełen pakiet, w tym płaci dodatkową składkę na pokrycie kwot za zakup oryginalnych części w sporządzonym kosztorysie naprawczym. Podwyższona składka stanowi dodatkowy zysk dla ubezpieczyciela.

Z chwilą powstania szkody ubezpieczyciel nie pokrywa roszczeń zgodnie z umową, nakładając na poszkodowanego między innymi obowiązek okazania faktur źródłowych za zakup części.

Zupełnie niezrozumiałym jest stanowisko ubezpieczyciela wobec roszczeń – dopłat bezprawnie potrącanego podatku VAT w szkodach z lat poprzednich.

Odpowiedzi redagowane przez pracowników, iż nie znajduje się podstaw do dopłaty potrąconej kwoty z uwagi na zawieszenie rozpatrzenia sprawy przez Sąd, do którego Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawę skierował jest przejawem zwyczajnej arogancji wobec Wymiaru Sprawiedliwości.

Wyrok Sądu objaśnił w sposób jednoznaczny, iż potrącanie podatku VAT było sprzeczne z przepisami prawa, ubezpieczyciele zostali z tego tytułu ukarani.

Fakt, iż Sąd nie wydał Wyroku określając sposób ukarania PZU nie oznacza, iż działanie było zgodne z przepisami.

Zaliczenie podatku VAT do wypłacanego odszkodowania nie może być regulowane żadnym zapisem w OWU AC. Jeśli taki zapis się pojawił, to nie obowiązuje on ubezpieczonego, bowiem jest niezgodny z prawem. Nie ma znaczenia, czy wypłacono odszkodowanie w oparciu o wycenę, czy rachunek. Podatek VAT musiał i musi być uwzględniony każdorazowo.

Szanowny Panie Prezesie,

Obejmując stanowisko przyjął Pan również na siebie pełną odpowiedzialność za obecne, jak i dalsze działania ubezpieczyciela, które wymagają natychmiastowej regulacji w przywróceniu przestrzegania przepisów.

Ustępujący Prezes Pan Andrzej Klesyk w jednym z wywiadów stwierdził;

„PZU jest dziś zupełnie inną firmą niż wówczas, kiedy obejmowałem funkcję prezesa w 2007 roku i rozpoczynałem zmiany mające uczynić ją zdolną do efektywnego konkurowania na polskim rynku. Moim celem, który udało się osiągnąć, było uczynienie z PZU firmy silnej, zyskownej, zdolnej do ekspansji międzynarodowej, przyjmującej rolę strażnika polskiego rynku ubezpieczeń. Za mojej prezesury w spółce zakończył się konflikt akcjonariuszy, a PZU zadebiutował na giełdzie”.

Fakt, zakład od dnia objęcia steru przez byłego Prezesa dokonał wielu zmian. Restrukturyzacja, pozbawienie pracy tysięcy pracowników, brutalne wręcz kpiny z wartości gromadzonych przez dwa wieki. Demonstracyjne reklamy o burzeniu” ducha molocha” obrażały kadrę byłych pracowników.

Wszak Prezes wszedł na grunt, który przez te 200 lat ktoś budował. Zmienił rolę ubezpieczyciela traktując poszkodowanych niczym zło konieczne. Zniszczył wizerunek firmy szeregiem despotycznych wręcz decyzji.

Pan, Panie Prezesie przyjmując stanowisko oświadczył;

„To dla mnie zaszczyt móc pokierować tak znakomitą spółką jak PZU. To także duża odpowiedzialność wobec klientów, akcjonariuszy i pracowników firmy.

PZU to jedna z największych firm sektora finansowego w Polsce, największa ubezpieczeniowa w tej części Europy, z ponad 200-letnią tradycją(..)

Proszę, niech Pana koncentracja będzie nade wszystko nad zwyczajnymi klientami, którzy chcieliby poczuć dobre zmiany.

Wszak wywodzi się Pan z ugrupowania, które promuje ‘ PRAWO i SPRAWIEDLIWOŚĆ”.

Wierzę, że kolejne decyzje przekazywane do stron poszkodowanych będą zgodne z literą prawa i sprawiedliwie ocenione na rzecz każdego podmiotu.

Uprzejmie proszę o udzielenie odpowiedzi, czy planuje Pan eliminowanie nieprawidłowości, przestrzeganie przepisów prawem pisanych, odbudowę fundamentów PZU opartych na poszanowaniu klientów.

Z wyrazami szacunku

Małgorzata Klemczak

 

Załączniki: na adres Pana Prezesa

korespondencja z PZU obrazująca nieprawidłowości

po stronie ubezpieczyciela