Tomasz Siemoniak na pytanie o uhonorowanie stopniem generalskim pułkownika Ryszarda Jerzego Kuklińskiego wyjaśnił, że „pośmiertnym awansom generalskim przeciwny był ówczesny prezydent Bronisław Komorowski i z tego względu nie zdecydował się na złożenie takiego wniosku”. Panie Ministrze, były szefie MONu  w rządzie Ewy Kopacz! To nieprawda. We wrześniu 2015 roku, Komitet Budowy Pomnika Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w Wiązownie, prosił Pana o „uhonorowanie pierwszego żołnierza w NATO”. Pańscy wiceministrowie nie mieli odwagi, już w czasach prezydentury dr Andrzeja Dudy, napisać wniosku do wybranego w demokratycznych wyborach Prezydenta RP.

Przedstawiciele Komitetu pisali do Tomasza Siemoniaka: Byłoby dla nas zaszczytem i wielką radością, gdyby przyjął Pan zaproszenie do udziału w Honorowym Komitecie i uroczystościach poświęconych osobie Pułkownika R. Kuklińskiego, których dopełnieniem byłaby asysta Kompanii Honorowej Wojska Polskiego, o którą niniejszym prosimy.

7 XI 2015 r, w uroczystościach poświęconych pułkownikowi Ryszardowi Jerzemu Kuklińskiemu pod patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy, brało udział wiele osób, m.in Ambasador USA John Law, zabrakło tylko przedstawicieli MONu. Rząd PO-PSL nie chciał uhonorować bohatera narodowego, Jesienią berło dowódcy wojska dzierżył jeszcze towarzysz z PO.

Wiemy, kto dzisiaj dodaje sobie zaszczytów, kto zachowuje się jak chorągiewka na wietrze, a kto przez lata wiernie służył Polsce i Polakom.

Pan Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz nie wahał się przez moment. Przesłał wniosek do Prezydenta RP o awans dla pułkownika Ryszarda Kuklińskiego.

 

Redakcja jest w posiadaniu pism pomiędzy Komitetem a MONem.

foto: redakcja