W Polsce lokalnej od wielu lat spotykamy się z coraz bardziej nasilającym się zjawiskiem, jakichś dziwnych, nieformalnych układów, które nie mają podziałów ideologicznych, gdzie barwy partyjne, czy też barwy przynależności organizacyjnej są mocno fikcyjne. Tym razem będzie to historia na której stracić może wiele milionów skarb państwa, a zarobić mają lokalni „bonzowie”. Jak ustalili dziennikarze portalu Pressmania.pl do takiej niegospodarności może dojść przy przebudowie linii 220kV na trasie Krajnik-Glinki. Wszystko pod czujnym okiem projektantów z chińskiej spółki Pinggao Group  Co., Ltd oddział w Polsce. W sprawę zaangażowani są samorządowcy z gminy Dobra pod Szczecinem. Czy mieszkańcy zostaną wysłuchani? A sprawie przyjrzy się prokuratura?

Z informacji zamieszczonych w folderach informacyjnych i po rozmowy z projektantami z PINGGAO GRUP CO., LTD  wynika, że prowadzą jako wykonawca uzgodnienie projektu przebudowy istniejącej linii 220kv Krajnik-Glinki, mającej za cel jedynie podwojenie mocy przesyłu tej linii z jednotorowej na dwutorową. Z mapy  sozologicznej powiatu polickiego wynika, że linia ta wchodzi na teren Gminy Dobra z południowo-zachodniej części gminy, pomiędzy Mierzynem  a Skarbimierzycami, następnie przebiega od strony południowo-wschodniej obok miejscowości Redlica i kierując się na wschód przecina miejscowość Wołczkowo i opuszcza gminę Dobra kierując się na miejscowość Pilichowo kończąc swój bieg w miejscowości Glinki, znajdującej się w obrębie miasta Szczecina. Proponowany  obecnie przez wykonawcę przebieg linii na terenie gminy Dobra jest diametralnie różny od istniejącego dotychczas, przenosi on linię na tereny obrębu Dołuje,  skąd po terenach obrębu Redlicy jest poprowadzony do obrębu Wołczkowo, gdzie przebudowa linii energetycznej kończy się na słupie energetycznym nr 102. Dalszy odcinek linii w kierunku gminy Szczecin podlega tylko dodatkowemu wyposażeniu w przewód OPGW.

W tym kształcie projekt przebudowy linii energetycznej 220kV Krajnik-Glinki przedstawiony został  Radzie Gminy Dobra w grudniu 2016, ale nie zyskał akceptacji Rady Gminy. Powodem braku akceptacji Rady był sprzeciw Przewodniczącego Rady, co do dalszej lokalizacji linii energetycznej w obrębie miejscowości oraz na przyległych do niej gruntach intensywnie dzielonych na działki budowlane osobiście zaangażowanego w tę sprawę, bowiem zamieszkującego w Wołczkowie w części zbliżonej do przebiegu linii oraz reprezentującego interesy inwestorów terenów, znajdujących się wokół linii w obrębie Wołczkowo, w tym niezabudowanych, podzielonych na działki budowlane.

W tym miejscu należy zaznaczyć, że podziały nabytych gruntów rolnych jak i decyzje, co do ich zabudowy inwestorzy uzyskiwali z pełną świadomością istniejącej od 1974 roku dotychczasowej linii energetycznej 220kV na tych gruntach. Jednak z naszych ustaleń wynika, że wykonawca projektu planowanej przebudowy linii, uginając się pod presja Przewodniczącego Rady, dokonał zmiany przebiegu linii przesuwając i wydłużając jej wielokilometrowy odcinek z obrębu Wołczkowo aż do obrębu Dobra na działkę 325/2 nie zgodnie z założeniami projektu przebudowy linii energetycznej 220kV Krajnik-Glinki.

Planowanym przesunięciem projektant omija Wołczkowo zmieniając dotychczasowy przebiegi linii energetycznej  od strony południowej, ale linia ta po zatoczeniu ogromnej pętli wraca z działki 325/2 obrębu Dobra z powrotem do Wołczkowa po terenach zalesionych od strony północnej do słupa energetycznego nr 102 jako nie podlegającego przebudowie, który pozostaje jako istotny elementem linii od którego zaczyna się jej projektowana modernizacja, polegająca wyłącznie na dołożeniu do linii przewodu OPGW. Rozwiązanie to generuje dodatkowe kosztowne: kilometry linii energetycznej do postawienia oraz wycinkę wielu hektarów lasu, co przy zachowaniu założeń projektu nie miało by w ogóle miejsca.

Jak ustaliliśmy pierwotnie projektowany  przebieg linii na terenie obrębu Wołczkowo nie przewidywał jakiejkolwiek ingerencji w tereny zalesione, bowiem od słupa energetycznego 102 linia przebiega na całym pozostałym odcinku w gminie Dobra dotychczasową trasą. Tak zmieniony projekt przedłożony radzie gminy 23 lutego 2017 roku uzyskał już jej akceptację, co oznajmiła rzecznik prasowy wykonawcy na stronie internetowej dot. przebudowy linii energetycznej 220kV Krajnik–Redlica.

Mając na względzie interes skarbu państwa plany należy zweryfikować, bo argumenty mieszkańców Wołczkowa i właścicieli gruntów znajdujących się przy dotychczasowej linii, chociaż zrozumiałe, nie mogą stanowić podstawy do przyjęcia proponowanych kosztownych rozwiązań  innego przebiegu linii linii energetycznej 220kV Krajnik–Redlica. Trzeba przypomnieć w tym miejscu, że zarówno nowo powstałe na tym terenie budynki jak i podziały gruntów oraz uzyskanie dla działek warunków zabudowy w bezpośrednim sąsiedztwie linii zostały wykonane ze świadomością istnienia sąsiedztwa linii 220 kV. – To nie linia została poprowadzona nad budynkami i działkami, to inwestorzy działali z pełna świadomością, że inwestują obok linii 220kv. Żądanie aby teraz – wykorzystując fakt przebudowy linii wyłącznie, co do podwojenia  jej przesyłu – linię całkowicie zabrać z ich terenu jest bezpodstawne a koszt takiego rozwiązania jest nie do zaakceptowania nie tylko ze względów finansowych ale także wobec konieczności  wycinki dodatkowych hektarów lasu – mówią nam mieszkańcy.

Należy w tym miejscu zadać zasadne pytanie, które wynika z logiki. Czy przebudową linii można nazywać budowę jej w całości w innym przebiegu nie wynikającym z wymogów technologicznych linii a prowadzącym z jednej strony do uwolnienia spod obciążenia grunt dotychczas zajęty a z drugiej nie licząc się z interesem właścicieli gruntów obecnie przebiegiem linii energetycznej obciążanych?

Jednocześnie musimy też zadać pytania: czyje interesy są tu faktycznie reprezentowane? Czy Skarb Państwa powinien ponosić dodatkowe koszty pozyskania kolejnych gruntów, skoro linia jest przebudowywana a nie budowana od nowa? A skoro jak wynika z naszych ustaleń nie jest to linia w żaden sposób dodatkowo rozbudowywana a jedynie podwajana jest ilość kabli na słupie, czy służy jej w tym względzie ustawowa ochrona zadania publicznego obciążająca właścicieli nowo zajmowanych gruntów przebiegiem tej samej linii a nie nowej inwestycji?

Czy ogół społeczeństwa ma ponosić takie koszty jak wynikające z  przesunięcia lokalizacji linii z Wołczkowa pod presją osobiście zainteresowanego Przewodniczącego Rady Gminy?

Czy zasadnym jest aby ogół społeczeństwa ponosił koszty związane z przeniesieniem linii energetycznej bez jej faktycznej rozbudowy na inny grunt prowadzącym wyłącznie do przysporzenia zysku obecnym właścicielom gruntów przebiegiem linii obciążonych i to nie tylko na terenie gminy w obrębie Mierzyn, Skarbimierzyce i Wołczkowo, ale i w sąsiednich gminach, których grunty zyskają na wartości po wycofaniu z nich linii energetycznej 220kV?

Czy takie działanie powinno się  odbywać kosztem osób, które miały pełne prawo oczekiwać, że nie zostanie zakłócone ich posiadanie nabytych gruntów przeznaczonych pod budownictwo w planach i studium uwarunkowań planistycznych Gminy nie ze względu na niezbędne nowe inwestycje?

Czy osobom, które dobrowolnie z całkowitą świadomością istniejącej od 1974r.  linii energetycznej 220kV nabywały grunty w sąsiedztwie linii i świadomie godząc się na to sąsiedztwo w grunty te inwestowali, służy prawo sprzeciwiania się obecnie lokalizacji na tym gruncie przebudowywanej tej samej linii?

Czy opisanemu działaniu projektantów, odbywającemu się  pod presją lokalnej władzy, całkowicie dowolnie przesuwających  lokalizację sieci w miejsce władzę tę zadowalające bez względu na koszty i szkody w środowisku może służyć ochrona pod szyldem  „ustawowego  interesu publicznego”?

Czy takie działanie jest działaniem mieszczącym się w zakresie pojęcia interesu publicznego?!

W tej sytuacji planowane na dzień 23 marca 2017 roku spotkanie z właścicielami sprzeciwiającymi się projektowanej lokalizacji przebiegu linii w obrębie Dołuje oraz właścicielem działki 325/2 obręb Dobra, którym projektowany przebieg linii wkracza na ich tereny budowlane przeznaczone pod zabudowę budownictwem jednorodzinnym, ma jedynie za zadanie uzgodnienie warunków postawienia linii na ich terenach? Jak ustaliliśmy bez ich udziału uzyskano już akceptację władz gminy, co do projektu przebiegu przebudowywanej linii po dostosowaniu go do wymagań Przewodniczącego Rady, co zapowiada przyjęcie takiego projektu przebiegu linii energetycznej 220kV Krajnik Glinki po terenie Gminy Dobra.

Polska powiatowa w akcji. Władze gminy nie biorą pod uwagę żywotnych interesów osób z innych terenów gminy, ludzi którzy nabyli grunty nie obciążone przebiegiem linii energetycznej 220kv, a na ich działkach linię tę obecnie zlokalizowano wg projektu. Mieszkańcy, którym wchodzi się w szkodę nie znaleźli się w zasięgu zainteresowania Przewodniczącego Rady, Radnych z tego terenu w Radzie Gminy Dobra. Czyje zatem interesy reprezentują samorządowcy? Komu służy lokalny układ zamknięty? Czy mieszkańcy zostaną jeszcze wysłuchani? A sprawie przyjrzy się prokuratura?

Temat jest rozwojowy i będziemy pytać oraz szukać sieci powiązań. A zatem CDN.