Polska Grupa Lotnicza (PGL), której zasadniczą częścią składową są linie lotnicze LOT S.A., chce przejąć niemieckie czarterowe linie lotnicze Condor Airlines, które należały do brytyjskiego biura turystycznego Thomas Cook. Wspomniane biuro turystyczne jedno z najstarszych i największych na świecie upadło niespodziewanie we wrześniu poprzedniego roku i syndyk pozbywa się jego majątku, w związku z czarterowe linie lotnicze Condor są do sprzedania.

Termin składania ofert upłynął 17 stycznia, wszystko wskazuje na to, że Polska Grupa Lotnicza wspierana przez PKO BP, Pekao i PZU taką ofertę złożyła, jest zainteresowana nie tylko samolotami jakie posiadają linie Condor ale także realizacją ich umów na przewozy czarterowe. Gdyby do tej transakcji doszło, konkurentem PGL są jeszcze dwa inne podmioty w tym amerykański fundusz inwestycyjny, to byłoby to wydarzenie bez precedensu, LOT który miał być przejęty przez Lufthansę, później miał upaść, kupuje teraz duże niemieckie linie lotnicze (mają 35 samolotów).

Przypomnijmy, że w 2012 roku, o mały włos nie doszło do upadłości LOT-u, a ówczesny premier Donald Tusk publicznie mówił, że nie jest zwolennikiem ratowania przedsiębiorstwa tylko, dlatego, że to narodowy przewoźnik. Tylko ogromna presja ówczesnej opozycji w Sejmie (głównie klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości), a także opinii publicznej spowodowała, że rządzący zdecydowali się wystąpić do Komisji Europejskiej o zgodę na udzielenie przedsiębiorstwu pomocy publicznej.

Taką pomoc publiczną LOT ostatecznie otrzymał, ale zdecydowana poprawa sytuacji finansowej, nastąpiła dopiero po objęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość i powołaniu nowego zarządu w przedsiębiorstwie.

Pod koniec grudnia poprzedniego roku na lotnisku im. Chopina w Warszawie prezes LOT S.A. Rafał Milczarski wręczył voucher na podróż w dowolnym kierunku Pani Ariadnie Górskiej, 10 milionowemu pasażerowi LOT-u w 2019 roku. W ten sposób prezes LOT-u wywiązał się ze swoistego zobowiązania jakie zaciągnął publicznie pod koniec 2018 roku, kiedy to na konferencji prasowej mówił, że już roku 2019 jego firma przewiezie ponad 10 mln pasażerów (a jeszcze w 2015 było to zaledwie 4,3 mln pasażerów). To rzeczywiście nie lada osiągnięcie, ponieważ część niedawno zakupionych samolotów Boeing 787 MAX 8 jest uziemiona, po dwóch katastrofach tego rodzaju samolotów latających w innych liniach lotniczych.

Rzeczywiście LOT ma już najgorsze czasy za sobą, w ciągu 3 kolejnych lat 2016-2018 osiągnął wysokie zyski na działalności podstawowej (odpowiednio 183 mln zł , 280 mln zł i 209 mln zł ), a przecież jeszcze w roku 2015 miał stratę wynoszącą blisko 50 mln zł.

Mniejszy niż się spodziewano zysk w 2018 roku, spowodowany był wspomnianych już uziemieniem części jego nowo zakupionej floty samolotów, w konsekwencji LOT musiał leasingować samoloty razem z załogami aby móc obsługiwać wszystkie trasy (podobnego zysku należ spodziewać się także w 2019 roku, ponieważ w dalszym ciągu firma musi korzystać leasingu samolotów).

Mimo tych trudności w ciągu tych 3 lat przybyło przynajmniej kilkadziesiąt nowych tras (teraz LOT lata już na stu kilkunastu trasach w tym także ze swojej nowej bazy w Budapeszcie do Stanów Zjednoczonych), obecnie dysponuje już ponad 60 samolotami, a w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy, przybędzie ich co najmniej kilkanaście w tym te największe pozwalające na uruchamianie kolejnych tras międzykontynentalnych.

Teraz LOT stanowiący podstawowy podmiot PGL, chce przejąć duże niemieckie linie lotnicze i nawet gdyby ostatecznie mu się to nie udało, to sytuacja ta pokazuje zasadniczą zmianę w funkcjonowaniu spółek Skarbu Państwa pod rządami Prawa i Sprawiedliwości , firmy bardzo szybko się rozwijają i osiągają coraz wyższe zyski.

Autor: Zbigniew Kuźmiuk
Urodzony 19 września 1956 roku w Komorowie woj. mazowieckie. Doktor nauk ekonomicznych. Absolwent Politechniki Świętokrzyskiej w Kielcach Wydział Ekonomiczny w Radomiu oraz Szkoły Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie – obecnie Szkoły Głównej Handlowej – na Wydziale Finansów. Od roku 1979 do chwili obecnej jest wykładowcą akademickim Uniwersytetu Technologiczno-Humanistycznego (wcześniej Politechniki Radomskiej oraz Wyższej Szkoły Inżynierskiej w Radomiu). Pełnił funkcję Wojewody Radomskiego, Ministra, członka Rady Ministrów, Prezesa Rządowego Centrum Studiów Strategicznych, Marszałka Województwa Mazowieckiego. W czerwcu 2004 roku uzyskał mandat Deputowanego w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Zasiadał w Komisji Budżetowej oraz Komisji Gospodarczej i Monetarnej. Poseł na Sejm IV kadencji (pełnił funkcję przewodniczącego Sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej Sejmu RP). Był Posłem VII kadencji Sejmu (pracował w Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej). W maju 2014 roku uzyskał mandat Deputowanego w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Pracuje w Komisji Budżetowej oraz komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Obecnie został ponownie wybrany europosłem w 2019 na kolejną kadencję.