Marcin Jop: #Pokój_Analiz
#Raport_z_Ukrainy!

Schody Penrose’a

„Błędna interpretacja obrazu przez mózg pod wpływem kontrastu, cieni, użycia kolorów, które automatycznie wprowadzają mózg w błędny tok myślenia. Złudzenie wynika z mechanizmów działania percepcji, które zazwyczaj pomagają w postrzeganiu. Jednak w określonych warunkach mogą powodować tylko pozorne wrażenia.”

Prosta i w zupełności wyczerpująca zagadnienie definicja złudzenia optycznego opartego na automatyzmach. Na automatyzmach…

Automatycznym jest na przykład codzienna porcja informacji na temat sytuacji w kraju i na świecie, o przebiegu wojny na Ukrainie i o wielu innych sprawach. Przy okazji rosyjskiej agresji i pilnej potrzebie podtrzymania zainteresowania blogami, kanałami youtuberskimi, fanpageami dowiedzieliśmy się w ciągu ostatnich trzech dni, że:
– Rosja tworzy nowy front wojny w Kosowie
– Chiny Ludowe zaatakują Tajwan
– na naszych oczach wojna na Ukrainie zmienia się w światową
– Armageddon

Drodzy Państwo – jakiś czas temu obiecałem sobie nie odwoływac się publicznie do pewnego rodzaju informacyjnej afiliacji polegającej na tym, że istnieje grupa mediów straszących niestworzonymi zagrożeniami wykraczającymi skalą poza zdolność poznawczą i istnieje olbrzymia grupa odbiorców pragnąca ponad wszystko na tym świecie być przestraszoną. Niemniej jednak, czuję się zmuszony stawić czoła tej przedziwniej symbiozie, ponieważ podjąłem się misji informowania o tym co było, o tym co jest i o tym co może się wydarzyć, a powszechność komunikacyjnej niedorzeczności produkowanej na skalę masową ma – o zgrozo – wpływ na moją komunikację z odbiorcą, który może, a nawet musi zderzyć się czołowo z informacyjnymi Schodami Penrose’a…

Przerażającym jest, że prosty fakt stagnacji na frontach wojny na Ukrainie połączony z pilna koniecznością przykucia uwagi odbiorcy masowego implikuje świadomą zdolność do tworzenia z gruntu szkodliwych bzdur, pomówień, niedopowoedzeń i nadinterpretacji – zwłaszcza, że nie popartych żadną wiedzą, kompetencją, ani umiejętnością. A wszystko to dla kilku klików więcej – co jest dla mnie przekładalnym na cyfrową odmianę współczesnych srebrników. Nie, Drodzy Państwo – nie przesadzam, ani nie dramatyzuję, gdyż każda z „analiz”, „brejking niułsowych” informacji wygenerowanych w ciągu ostatnich dni, lub tygodni w rzeczywistości jest na rękę kremlowskiemu agresorowi jak żaden inny czynnik – także ekonomiczny. I dzieje się tak dlatego, że jedynym skutecznym narzędziem, bronią osłabiającą wolę mieszkańców świata wolnego jest strach. A dając do ręki, naturalnie nie urażając nikogo, laikom w sprawach geopolityki, lub co gorsza wojskowości, informację nawet nie tyle o groźbie eskalacji zaburzeń, co właściwie o ich de facto rozlaniu się na cały świat, wzmacnia się żałosny w swej istocie moskiewski przekaz o słabości świata i odmniennie – kremlowskiej, czy pekińskiej siły. To wspaniały dar dla Putina, pozostaje zatem bić brawo i zastanawiać się, kto właściwie stoi po czyjej stronie.

„Świat jest moim wyobrażeniem” – pisze Arthur Schopenhauer. Przeciez dopiero co wypowiedź tą streszczająca i definiującą naszą zdolność poznawczą przywołałem w sferze publicznej ostatni raz może z tydzień temu i Bóg mi świadkiem, nawet przez sekundę nie przypuszczałem, że będę zmuszony do ponownego odwołania się do tej najprostszej z możliwych prawd o naturze poznania w ciągu tygodnia – ale rzeczywistość lubi zaskakiwać. Jak zatem inaczej ocenić intencje osób lub instytucji świadomie, w sposób możliwie kontaktowy i szokujący usiłujących wykrzywić percepcję rzeczywistości, lub możliwej, nieodległej przyszłości? To pozostawię Czytelnikowi, wraz z prośbą o chwilę zadumy nad kondycją wytwórców komunikacji międzyludzkiej i sensu stricto jej celowi, którym bynajmniej nie jest informowanie, a stricte pozostawanie w orbicie zainteresowań, bycie docenianym i obserwowanym.

Dlatego, choć osobiście podziwiam autentyczny geniusz polegający na umiejętności generowania sprzeczności i paradoksu w formie skłaniającej ku głębokiej refleksji sztuki, nie mam najmniejszego zamiaru prowadzać Czytelników po informacyjnych Schodach Penrose’a. Skoro wiemy już dlaczego tworzy się takie struktury myślowe, powiela dla lepszego, wręcz totalnego efektu zgodnie z teorią memu Dawkinsa, która przeciez jest starsza nawet od Autora niniejszego artykułu, wypada skupić się na realiach dnia dzisiejszego. Otóż:
– Rosja ma taki sam wpływ na konflikty o tablice rejestracyjne w Kosowie, jak ja na rząd Filipin
– Władze Chin Ludowych nie zaatakują Tajwanu, bo ani nie mają takiej woli politycznej, ani co grosza militarnej zdolności.
– Agresja Rosji na Ukrainę pozostaje agresją Rosji na Ukrainę, a nie na Mołdawię (jeszcze miesiąc temu krok Moskwy na poważnie rozważany przez media niefachowe), ani żaden inny kraj.
– Najbliższy możliwy Armaggedon możemy zaobserwować jedynie w postaci kolejnej produkcji w rezyserii Wolfganga Petersona – który ponoć uchodzi za mistrza gatunku, stąd przywołanie.

Zatem wszystko, co czytelnicy wiedziec na temat aktualnej sytuacji na Ukrainie, to dalszy ciąg patowej sytuacji. Nie wiem rzecz jasna dokładnie jak głębokie są strukturalne problemy rosyjskiej armii inwazyjnej, związane z logistyką, bądź podtrzymywaniem zdolności bojowej oddziałów, ale ewidentnie są, gdyż nadal nie jesteśmy świadkami działań w skali strategicznej. Nadal miejscem najaktywniejszych działań strony rosyjskiej pozostają przedpola Bachmutu i Sołedaru, przy czym wydaje mi się, że ataki na umocnienia ukraińskie okalające wschodnie podejścia tej drugiej miejscowości maja na celu wyłącznie rozproszenie ukraińskich odwodów. Broniąca się w tym rejonie ukraińska 58 Brygada Zmechanizowana cierpi na poważne braki w ludziach i sprzęcie, ale została ostatnio wzmocniona batalionem ze składu 80 Brygady Desantowej, który obsadził newralgiczną pozycję dokładnie na wschód od Sołedaru. Bardziej na południe, Rosjanie nadal probują zepchnąć siły 72 Brygady Zmechanizowanej z pozycji obronnej obsadzonej po ewakuacji występu w rejonie Nowoługańskiego. Brygada oddała batalion alarmowy z 30 Brygady, który najpewniej został wycofany w celu reorganizacji i uzupełnienia, otrzymując w zamian kilka kompanii ochotniczych i Obrony Terytorialnej przydzielonych następnie dowódcom poszczególnych batalionów. Na razie w każdym razie rosyjskie postęy są bardzo powolne, a ubiegły tydzień mniej lub bardziej intensywnych starć nie wpłynęły negatywnie na zdolność bojową ukraińskiej obsady frontu w rejonie Bachmut-Sołedar. Siły rosyjskie podejmują także próby przerwania obrony ukraińskiej na wschodnich podejściach do Siewierska, zwłaszcza na wschód od Biłohorywki i w rejonie Spirnego. Po rotacji obsady pasa obrony rejon ten trzymany jest przez ukraińską grupę bojową w składzie kompletnej i wypoczętej 115 Brygady Zmechanizowanej wspieranej przez 109 Batalion Piechoty Górskiej z 10 Brygady Górskiej i pułk ochotniczy i zajmującej pozycje w rejonie Spirnego 118 Brygady obrony Terytorialnej.

Ważna informacja wskazująca na zamiary ukraińskiego dowództwa na najbliższe dni – jako rezerwa operacyjna dowództwa sektora w Donbasie ujawniła się 1 Samodzielna Brygada Pancerna. Na razie nie wszystkie elementy brygady przybyły na front południowo-wschodni, ale jasnym jest, że przydzielając tę brygadę na front w Donbasie dowództwo ukraińskie nie planuje w najbliższych dniach dużych operacji ofensywnych na innych odcinkach frontu, gdyż to jedna z tych jednostek, które są w stanie spełniać rolę ofensywnego jądra większego zgrupowania zdolnego do penetracji rosyjskich linii obronnych.

Reasumując powyższe, nie dostrzegam możliwości radykalnej zmiany sytuacji na frontach, choć kolejna transza dostaw amunicji i nowych zestawów artyleryjskich z USA, Niemiec i innych krajów wspierających pozwala wysnuc wniosek, że wkrótce ponownie staniemy się świadkami mniej lub bardziej spektakularnego ataku ukraińskiej artylerii rakietowej na rosyjski system logistyczny.

Drogi Czytelniku, jesli ten artykuł przypadł ci do gustu – udostępnij go i postaw Autorowi kawę, link do kawomatu: buycoffee.to/marcin_jop