Marcin Jop: #Pokój_Analiz.
#Raport_z_Ukrainy!

Dziś 16 listopada 2022 roku, trwa rosyjska inwazja na Ukrainę.

Po zakończeniu ewakuacji prawego brzegu Dniepru przez Rosjan ukraińskie jednostki rozpoznawcze i specjalne podjęły szereg operacji mających na celu penetrację okupowanego brzegu rzeki i mierzei położonych w jej delcie. Nowo obsadzone pozycje obronne Rosjan mniej więcej do miejscowości Oleszki biegną praktycznie nad samym brzegiem, ale w dół Dniepru rozbudowano je w pewnej odległości od głównej odnogi, z uwagi na podmokły teren. Donoszono już o zajęciu samych Oleszek i Holej Prystani, przez siły ukraińskie, ale na chwilę obecną nie jestem w stanie w 100 % potwierdzić tych doniesień. Obserwując doniesienia o poziomie strat rosyjskich (niezawodny Oryx) utwierdzam się w przekonaniu, że Rosjanie wymknęli się niestety za Dniepr bardzo tanim kosztem, nie da się też w sposób niebudzący wątpliwości wyjaśnić tej niefrasobliwości sił ukraińskich. Gdybym miał spekulować podać mógłbym dwa potencjalne powody:

– Dowództwo ukraińskie wiedziało o trwającej ewakuacji i postanowiło uderzyć w ostatniej fazie odwrotu, by przy własnej miażdżącej przewadze rozgromić straże tylne Rosjan. Tyle, że przegapiło moment, w którym odwrót objął znakomitą większość ariergardy i rozbito tylko niewielką część sił osłony.
– Dowództwo ukraińskie świadomie zrezygnowało z jakiejkolwiek próby zniszczenia części lub całości rosyjskiego zgrupowania z uwagi na brak amunicji, wyczerpanie wojsk, et cetera…

Który z tych wariantów wydarzeń jest prawdziwą przyczyną ograniczenia się do ostrzału rosyjskich przepraw i pozycji obronnych dowiemy się zapewne po zakończeniu działań wojennych.

Oczywiście media zdominowały w ciągu ostatnich dni dwa tematy – najpierw potężnego rosyjskiego ataku z użyciem rakiet kierowanych, wymierzonego w infrastrukturę krytyczną, a następnie śmierci dwóch osób w Polsce skutkiem upadku rakiety w miejscowości Przewodów. Fakt, że w pewnym momencie aż siedem milionów mieszkańców Ukrainy pozbawionych było energii elektrycznej świadczy o determinacji Rosjan do sterroryzowania broniącego się społeczeństwa. Jasnym jest też, jak bardzo ukraińskie siły zbrojne potrzebują pomocy w zakresie zwiększenia zdolności do odpierania rosyjskich ataków.

Na temat tragedii, która wydarzyła się w Przewodowie mogę powiedzieć tylko tyle, że w najczarniejszych snach nie spodziewałem się tak gigantycznego wylewu półprawd, domysłów i bzdur, jakich byliśmy świadkami w ciągu ostatnich godzin. Nigdy nie oceniałem innych komentatorów i nadal nie zamierzam tego robić, ale wysuwanie jakichkolwiek wniosków na podstawie samego doniesienia o upadku rakiety na terytorium Polski jest totalnie nieuprawnione i niepoważne. Wiemy już, że:
– Najprawdopodobniejszą wersją wydarzeń jest po prostu upadek ukraińskiej rakiety przeciwlotniczej systemu S-300, którą to wersję podały czynniki rządowe USA i kilku innych krajów sojuszu północnoatlantyckiego, aczkolwiek i tak lepiej poczekać na oficjalne wyniki dochodzenia w tej sprawie. Co jest najważniejsze?
– USA natychmiast powiadomiły stronę Polską o niezachwianym poparciu i gotowości do obrony każdej piędzi terytorium krajów członkowskich NATO.
– Pozostałe kraje członkowskie także wyraziły pełną gotowość do wspierania zagrożonych członków sojuszu. najdalej poszły w tym Niemcy, które zadeklarowały natychmiastowe zorganizowanie misji CAP nad Polską przy użyciu własnych myśliwców operujących z baz macierzystych.
– Wszystko to w sytuacji, w której czynniki rządowe państw stowarzyszonych w NATO zapewne doskonale już wiedziały o najbardziej prawdopodobnych okolicznościach incydentu. To mały głaz do ogródka tysięcy dyżurnych marudów od lat z uporem powtarzających piramidalne bzdury o „samotności” Polski w NATO powołując się najczęściej z zupełnym brakiem elementarnej wiedzy na okoliczności klęski w 1939 roku. Tak jakby miało to cokolwiek wspólnego z obecna sytuacją geopolityczną…
– Redaktor Wyrwał piszący o oblanym teście obrony przeciwlotniczej NATO skutkiem śmierci dwóch osób z powodu upadku rakiety, która przebywała w przestrzeni powietrznej Polski jakieś dwie i pół sekundy, po czym upadła pośrodku niczego, jest niebywałym cymbałem. fakt śmierci dwóch osób jest wielką tragedią, ale tragedią całkowicie przypadkową. Przeczytałem coś około trzystu idiotycznych opinii i quasi analiz, ale ta bije resztę na oko – na dystans roku świetlnego.

Skoro wszystko to już wiemy, nie dawajmy się ponosić emocjom generowanym przez „specjalistów” zarówno w mediach tradycyjnych, jak i społecznościowych. Ostatnią rzeczą jakiej teraz potrzebujemy, jest karmienie rodziców kolejnej fali teorii spiskowych dziejów.

Drogi Czytelniku, jesli ten artykuł przypadł ci do gustu – udostępnij go i postaw Autorowi kawę, link do kawomatu:
buycoffee.to/marcin_jop