Decyzja agencji ratingowej Moody’s można uznać za zbudowanie trendu negatywnej oceny sytuacji budżetowej Polski. Po decyzji Fitcha to już drugi podmiot, który obniża perspektywę polskiego ratingu ze stabilnej na negatywną.
O przyczynach tego stanu rzeczy mówiłem i pisałem w wielu materiałach i jeszcze nieraz do tego wrócę. Dzisiaj chciałbym skupić się na skutkach tego trendu – całość analizy poniżej:
➡️obniżenie perspektywy ratingu to dopiero początek procesu;
➡️przed nami decyzja jeszcze jednej agencji czyli S&P;
➡️kluczowe oceny pojawią się jednak za około dwa kwartały;
➡️wtedy w ślad za obniżeniem perspektywy pójdzie obniżenie samego ratingu a to przekładając na język sportowy jak spadek do niższej ligi;
➡️do niedawna ratingowo balansowaliśmy na granicy Ligi Mistrzów i Ligi Europy, dziś jesteśmy już bliżej Ligi Konferencji, a średniookresowe obawy dotyczą tego czy i w niej znajdziemy miejsce;
➡️obniżka ratingu to wzrost rentowności naszych obligacji, czyli długu emitowanego przez rząd; odzwierciedli się to w odsetkach płaconych przez budżet państwa, które już trwale przekraczają 2% w relacji do PKB; to ta sama wartość w której określa się deficyt sektora finansów publicznych;
➡️zauważmy tutaj napędzający się efekt kuli śniegowej- wyższe odsetki przekładają się na wyższy deficyt w relacji do PKB, a to przecież jego zbicie jest kluczowe w osiągnięciu konsolidacji fiskalnej;
➡️wyższe rentowności i pogorszenie oceny wiarygodności finansowej rządu (nazwijmy to wprost- wiarygodność dłużnika) to spadek popytu na nasz dług; na razie nie ma jeszcze problemu z przetargami obligacji;
➡️już 10 września – kilka dni po zmianie perspektywy ratingu Polski przez agencję Fitch, na przetargu sprzedaż była o 17 proc. poniżej maksymalnej planowanej przez MF, a popyt przewyższył sprzedaż o 12,7 proc. – najmniej od listopada 2024 r.;
➡️to będzie niejako zmuszać rząd do sprzedaży kolejnych bonów skarbowych (pisałem o tym już kilkukrotnie) czyli tzw. chwilówek dla rządów a także zadłużania się w obcej walucie, co jest szczególnie ryzykowne;
➡️zwróćmy uwagę na rekomendacje agencji ratingowych – obniżenie deficytu i długu sektora finansów publicznych; tymczasem dług wg założeń MF ma tylko rosnąć i zmierza w kierunku 70% PKB;
➡️według symulacji Komisji Europejskiej, gdyby utrzyma politykę obecnego MF, w podstawowym scenariuszu dług publiczny nad Wisłą w 2034 r. sięgnie 90 proc. PKB, a rok później 95 proc. PKB.;
➡️przy takich wynikach ratingi wypchną nas nie tylko z Ligi Konferencji ale wylądujemy na stałe na zapleczu polskiej ekstraklasy;
Ryzyko jest wiec potężne. Diagnoza to jedno – ale bardziej liczy się recepta i plan uzdrowienia finansów publicznych. Już pracuję nad planem wyciągnięcia Polski z tych tarapatów i w kolejnych tygodniach będę go przedstawiał.
Grafika: Facebook / Mateusz Morawiecki
Autor: Mateusz Morawiecki
Polski menedżer, bankowiec i polityk. Prezes Rady Ministrów w latach 2017-2023. Poseł na Sejm RP, wiceprezes PiS.
Zostaw komentarz