Pamiętacie czasy, gdy umowa o pracę była marzeniem, a nie standardem? Kiedy stawka za pracę na umowie śmieciowej wynosiła 2-3 zł za godzinę? Kiedy Polacy pakowali walizki i wyjeżdżali do Niemiec, Holandii, Anglii, bo w Polsce po prostu nie było za co żyć?

To już nie historia. To właśnie wraca. Dlaczego?

Najnowsze badanie NBP – Szybki Monitoring przedsiębiorstw – jest bezlitosne dla obecnego rządu. Przeciętna planowana podwyżka wynagrodzeń w II kwartale 2026 to zaledwie 4,4% rok do roku. Najniżej od co najmniej 2015! A inflacja rośnie. Życie staje się coraz droższe. Paliwo, jedzenie, czynsze – wszystko pnie się w górę.

Firmy to widzą, a pracownicy to czują. A podwyżek nie ma, bo – uwaga – pracodawcy nie muszą ich dawać. Rynek pracy za Tuska znów się skurczył. Ponad 45% Polaków spodziewa się wzrostu bezrobocia w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

Jak wskazuje Polski Instytut Ekonomiczny, liczba osób zatrudnionych wyłącznie na umowie zlecenia rośnie od 2023 roku. Od tamtego momentu wzrosła o 15% w niecałe trzy lata. Żadnego urlopu, żadnej odprawy, żadnej pewności jutra. Słyszycie echo przeszłości? Bo ja słyszę – Polskę z lat 2008-2015.

Rozpędzają się zwolnienia grupowe. 2025 r. był pod tym względem najgorszy od poprzedniego rekordu Tuska z 2008 roku (ponad 97 tys. zgłoszeń), a pierwsze miesiące 2026 roku przyniosły kolejne zapowiedzi redukcji, szczególnie w sektorach: odzieżowym, meblarskim oraz w centrach usług wspólnych.

Mechanizm jest zawsze ten sam: gospodarka schładza rynek pracy, pracodawca przestaje walczyć o pracownika, wzrost płac hamuje, prekaryjne formy zatrudnienia rosną, a młodzi głosują nogami.

A robi to znów ten sam człowiek i jego rząd, którzy tamtą Polskę stworzyli – i którzy przez ponad dwa lata u władzy nie zrobili nic, żeby realnie wzmocnić pozycję pracownika wobec pracodawcy.

Tusk 1.0 zostawił Polsce milion emigrantów zarobkowych i pokolenie wychowane na śmieciówkach.

Tusk 2.0 realizuje ten sam scenariusz. Bo inaczej nie umie. A dane to potwierdzają. Pytanie brzmi – jak długo Polska gospodarka i polskie rodziny to wytrzymają?

Bo Tusk 3.0 to recesja.

Grafika: Facebook / Mateusz Morawiecki

Autor: Mateusz Morawiecki
Polski menedżer, bankowiec i polityk. Prezes Rady Ministrów w latach 2017-2023. Poseł na Sejm RP, wiceprezes PiS.