W dwóch ostatnich wyborach (parlamentarnych oraz prezydenckich) głosowałem na kandydatów KO, z przekonaniem, jednak sposób w jaki telewizja TVN informuje o sprawie głosowania w Sejmie nad Funduszem Odbudowy, osobiście bardzo mnie razi i zniechęca do popierania PO. Uważam, że Lewica, po wczorajszym spotkaniu z premierem Mateuszem Morawieckim, przedstawiana jest przez TVN w sposób jednostronny i nieuczciwy, dalece krzywdzący. Politycy Lewicy po prostu zachowali się w duchu dobrze pojętego pragmatyzmu, odpowiedzialnie i nic więcej. Są takie sprawy, w których nie ma politycznego sporu, w których nie uprawia się polityki, w których należy wznieść się ponad podziałami. Nie sama skuteczność liczy się w życiu publicznym, nie tylko utylitaryzm ma znaczenie w polityce, ale, a może przede wszystkim: aspekt moralny.
Dziennikarstwo jakie uprawia TVN niewiele różni się od TVP. Jedną stację można porównać do bandytów napadających na bank w kominiarkach i z kijami bejsbolowymi, z pistoletami; drugą do elegancko ubranych bankierów lub urzędników, podstępnie, w sposób elektroniczny okradających ludzkie konta, poprzez oszustwa. Szczerze: osobiście wolę mieć do czynienia z tymi pierwszymi złodziejami, bo wiem, że to złodzieje, drudzy okradają nas podstępnie, jako ktoś inny. Czyli oszukują nas podwójnie.
To oczywiście analogie, lecz nie mam wątpliwości że również w przypadku TVN nie mamy do czynienia z uczciwym dziennikarstwem: drażniący jednostronny przekaz, masa uproszczeń, coraz bardziej prymitywnych, prowadzący programy, którzy zadają pytania z tezą, po czym sami sobie na nie odpowiadają, w międzyczasie przerywają gościom i wygłaszają męczące, stronnicze diatryby. Totalne naruszania standardów dziennikarskich można by długo wyliczać,
Przez kilka lat mieszałem w Niemczech, obserwowałem z bliska, jak wygląda norma zachodniego, europejskiego dziennikarstwa. Tam dziennikarz czy prowadzący nie występuje, jako strona, nie wygłasza tez, ani nie indoktrynuje. Jego funkcja sprowadza się co najwyżej do roli moderatora. Niestety w polskich mediach (zwłaszcza w TVN), ta indoktrynacja jest dobrze widoczna i natarczywa.
Poza tym, świadome pomijanie pewnych tematów. Czekałem wiele dni, aby TVN poinformował o majątku posła Roberta Kropiwnickiego z PO, dziewięciu mieszkaniach, które posiada ten człowiek oraz problemami z wykazaniem majątku. Dobrze, że TVN informował o nieprawidłowościach oraz przekrętach w przypadku prezesa PKN „ORLEN” Daniela Obajtka. Tak trzeba! To dziennikarski obowiązek. Należy patrzeć politykom oraz osobom publicznym na ręce. Ale patrzcie na ręce wszystkim, uczciwie oraz sprawiedliwie, a nie tylko wybiórczo wybranym.
Przy okazji relacjonowania sprawy korupcyjnej byłego ministra Sławomira Nowaka, TVN ciągle powtarza, podkreśla, zasadę domniemania niewinności, podczas gdy innych polityków czy osoby publicznie znane, z innych ugrupowań politycznych tudzież instytucji, oskarżał i bez procesu skazywał, nic nie wspominając o domniemaniu niewinności.
Słusznie, bo rolą mediów, dziennikarzy jest dociekać, drążyć, poszukiwać prawdy. Dziennikarzy nie ograniczają reguły postępowania procesowego, jakie stosowane są w prawie karnym. Wręcz przeciwnie, dziennikarz może więcej niż prokurator czy sędzia. Na tym właśnie polega idea IV władzy, że ta władza kontroluje wszystkie pozostałe poziomy władzy. A zatem dziennikarz ma obowiązek (nie tylko prawo) stawiać pytania, formułować zarzuty, analizować wątpliwości. Z drugiej strony, obowiązkiem polityka czy osoby publicznej, tych wszystkich, którzy zostali obdarzeni społecznym zaufaniem, jest bronić się inaczej niż przestępcy czy gangsterzy, wg wyższych standardów, sięgać po bardziej proaktywne, ofensywne i ambitne strategie.
Domniemanie niewinności przysługuje każdemu obywatelowi (również politykom), ale na sali sądowej. W przestrzeni publicznej, w szanujących się państwach, powinna obowiązywać zasada domniemania winy. Oskarżony w sądzie zawsze może wybrać milczenie, lecz gdy polityk wybiera milczenie, to jest to, jak przyznanie się do winy. Przejrzystość życia publicznego wymaga, aby polityk przemówił, gdy go oskarżają, wskazał argumenty, przynajmniej na rzecz prawdopodobieństwa swojej niewinności.
Sprawa Nowaka relacjonowana jest przez TVN jednostronnie. Mówi się jedynie o błędach prokuratury oraz o domniemaniu niewinności, i o tych wszystkich przesłankach, które przemawiają na korzyść Nowaka. Pomija się obszerne rozmiary materiału dowodowego (zrzuty sms-ów, nagrania z kontroli operacyjnej, itp.), które przemawiają przeciwko Nowakowi.
Uczciwie powiem, w tej sprawie występują okoliczności, które przemawiają na korzyść Nowaka, istnieje jednak cała masa dowodów, które przemawiają przeciwko niemu. TVN pokazuje to bardzo jednostronnie.
I tak jest w wielu innych sprawach. Jednowymiarowy przekaz adresowany do jednowymiarowego człowieka, którego się przy okazji w ten sposób kształtuje, a o którym już dawno pisał Herbert Marcuse. O pośle Kropiwnickim oraz jego majątku w ogóle w TVN (przynajmniej w głównym wydaniu „Faktów”) się nie mówi. Całkowicie pomijany jest temat wewnętrznej opozycji wobec przewodniczącego Borysa Budki (na marginesie powiem z przykrością: słabego lidera; lepszy był już nawet Schetyna),
TVN wypacza obraz polskiej polityki. Informuje w sposób stronniczy oraz jednostronny. Manipuluje widzami. Wykrzywia przekaz. Sympatie dziennikarzy oraz prezenterów TVN aż biją po oczach.
Tak nie powinno być! Coraz bardziej zbliżacie się do TVP.
Ktoś pewnie powie, że to stacja komercyjna, telewizja prywatna i jej wolno tak się zachowywać. Otóż nie wolno!!! Tak samo, jak nie wolno ustawiać zakładów bukmacherskich czy wypaczać meczów piłkarskich. Tak samo, jak nie wolno sprzedawać zepsutego, śmierdzącego mięsa w sklepach wędliniarskich. Wszędzie, również w przestrzeni prywatnej, a w przypadku mediów tak naprawdę nie ma sfery prywatnej, bo zawsze wpływa ona i nakłada się na przestrzeń publiczną; a więc wszędzie obowiązują normy, zasady, standardy i rzecz fundamentalna: etyka.
A tu, z czym mamy do czynienia… Flagowy program TVN: „Fakty”, powinien nazywać się „Interpretacje”, zaś „Fakty po faktach” przypominają raczej „Interpretacje po interpretacjach”.
Niestety tak to wygląda. Na opozycję wywierana jest medialna presja, dziennikarski szantaż. Po stronie opozycji ma dominować PO. Tak sobie to TVN wymyślił. Od wczoraj Lewica traktowana jest w skandalicznie, nieuczciwy sposób.
Ps. Mógłbym wiele pisać o transferach finansowych TVN, o optymalizacji podatkowej. Wiele w tej sprawie wiem, lecz to temat na inną dyskusję.
Grafika: Stanisław Kociesza KOST
Autor: Roman Mańka
Socjolog, publicysta, pisarz, komentator polityczny, dziennikarz „Halo Radio”, redaktor naczelny czasopisma eksperckiego Forum Inicjatyw Bezpieczeństwo Rozwój Energetyka (FIBRE). Posiada trzy wielkie pasje: filozofię, socjologię, i piłkę nożną; jest zagorzałym kibicem Realu Madryt. Wykształcenie socjologiczne zdobył na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Ukończył również Studium Dziennikarstwa Europejskiego prowadzone przez Centrum Europejskie „NATOLIN” w Warszawie. W przeszłości wykonywał zawód dziennikarza śledczego w prasie lokalnej, a następnie ogólnopolskiej: opisywał sprawy z zakresu zorganizowanej przestępczości mafijnej, powiązań klientelistycznych oraz korupcji polityków; pełnił również funkcję z-ca redaktora naczelnego Gazety Finansowej i szefa działu krajowego. Publikował w Gazecie Finansowej, Home&Market, Gentleman, Onet.pl i Interii. Obecnie jest pisarzem i publicystą, autorem dwóch książek popularno-naukowych: „Strefa tabu. Największe afery III RP” oraz „Moment krytyczny”, a także współautorem jednej pozycji w dziedzinie dziennikarstwa śledczego: „Łańcuch poszlak. Wielka gra mafii i rosyjskich służb specjalnych” (wywiad rzeka z byłym szefem ABW, Bogdanem Święczkowskim).
Zostaw komentarz