W mediach społecznościowych pisze o sobie „Matka przełożona zakonu żebraczego”. W czasie pandemii organizuje pomoc. Jest cenionym członkiem palestry, ale w czasie koronakryzysu jaki dotknął Polskę postanowiła pomóc potrzebującym. Jej pomoc przyniosła wymierne efekty. – „Kochani, dostałam mail z DPS w Tomczycach, w którym Pani Karolina Żaczkiewicz napisała do Was m.in. „Bardzo dziękujemy za okazaną pomoc, która jest nieoceniona w obecnym, tak trudnym czasie dla naszej jednostki. Przesyłam wielkie wyrazy wdzięczności od pracowników oraz podopiecznych naszego Domu dla Pani oraz wszystkich współpracujących z Panią Darczyńców.” – cytuje email dr Monika Strus-Wołos i dodaje: – „To dobra okazja na podsumowanie dotychczasowej akcji pomocy w dobie pandemii”.
Najpierw fakty. – „W ciągu miesiąca zorganizowaliśmy pomoc na łączną kwotę 22.590 złotych (dary rzeczowe wyceniałam szacunkowo wg aktualnych cen detalicznych). Pomoc trafiła do DPS w Drzewicy, DPS w Tomczycach, ZOL Jaśmin w Starym Goździe i do szpitala w Grójcu, a także (termometr bezdotykowy) do DPS w Niedabylu” – informuje dzielna prawniczka. Podaje też konkrety. – „Łącznie kupiliśmy:
200 kg proszku do prania
2650 sztuki rękawiczek jednorazowych
96 sztuki rękawiczek wielorazowych
72 sztuki rękawiczek bawełnianych
450 maseczek jednorazowych
10 maseczek wielorazowych plus 20 filtrów
Ok. 100 litrów płynów odkażających do rąk i powierzchni
80 litrów innych płynów myjących
Kosmetyki, ubrania, piżamy, bielizna, środki higieny osobistej dla pielęgniarek zamkniętych w kwarantannie (dosłownie od stóp do głów, od kapci po szczotki i do włosów)
20 opakowań wilgotnych chusteczek pielęgnacyjnych
150 antybakteryjnych cewników Foleya do bezpiecznego stosowania u pacjenta aż przez 30 dni
750 worków na mocz z zaworem
1 termometr bezdotykowy + 3 termometry bezdotykowe przekazane przez firmę farmaceutyczną
1 ciśnieniomierz automatyczny
1 urządzenie do mycia okien Karcher
72 kombinezony ochronne barierowe wielorazowego użytku, do prania w temp. 60 stopni, klasy 4, a więc spełniające normy ochrony antywirusowej
Profesjonalny sprzęt do czyszczenia podłóg firmy Merida, tj. dwukomorowy wózek z prasą do mopów i 4 komplety szerokich mopów szpitalnych wraz z zapasowymi wkładami,
1 pralka automatyczna Indesit
1200 tabletek odkażających Medicarine” – pisze adwokat.
To był impuls. – Jak to się stało, że od jednej migawki w Polsacie zrobił się łańcuch kilkudziesięciu osób? Jak w znanym skeczu „ón ónemu, ón ónemu”, tylko tym razem nie „chałupa Kurasiowej paliła się jak cholera”, lecz rozpaliły się dobre serca?” – wspomina Pani Monika.
Akcja pomocy DPSom trwa od Świąt Wielkiej Nocy. – „Zaczęło się miesiąc temu w Wielki Poniedziałek 6 kwietnia po południu, gdy obejrzałyśmy z córką w Polsacie dramatyczną wypowiedź płaczącej pielęgniarki z DPS w Drzewicy, która tydzień wcześniej przyszła normalnie na swoją zmianę do pracy i została zamknięta w kwarantannie tak, jak stała. Zadzwoniłam do DPS z pytaniem co się przyda i usłyszałam „Wszystko! Jak na kwarantannie”. Ruszyłyśmy z Emilką galopem na zakupy przed zamknięciem sklepów. Wtedy pierwszy raz zadzwoniłam do Włodka, którego spółka produkuje płyny odkażające. Nie tylko natychmiast dał mi wszystko, co miał w laboratorium, ale jeszcze wcisnął do ręki spore pieniądze. Zresztą za każdym razem, gdy prosiłam o płyny, dodawał dużo gotówki. I tak to się zaczęło” – pisze dr Monika Strus-Wołos.
Pomysł przychodził jak natchnienie. – „Wracając z Drzewicy zajechałam do Tomczyc z pytaniem czego potrzebują. Wstrząsnęło mną, gdy usłyszałam, że marzą o… szerokich szpitalnych mopach i proszku do prania. Napisałam do moich najbliższych przyjaciół i wszyscy odpowiedzieli pozytywnie! Następnego dnia zawiozłam do Tomczyc ok. 350 kg różnych środków czystości i płynów odkażających od Włodka. Kupiłam im też przez internet sporo rzeczy.
Wkrótce dowiedziałam się, że również ZOL w Starym Góździe jest w tragicznej sytuacji. Więc kolejna zrzutka i kolejny transport” – opisuje swoją akcje pomocową.
Media społecznościowe były jak tablica ogłoszeń. – „A potem zaczęłam publikować posty na Fb i dołączały kolejne osoby, dzięki którym mogliśmy zamawiać do tych placówek następne partie pomocy, szczególnie środków ochrony dla medyków i cewników urologicznych. Nawet w Wielką Sobotę wieczorem Emilka zrobiła kurs do Starego Gózdu” – przypomina wspólne działania z córką na rzecz innych.
Wsparcie płynęło z każdej strony. – „I jeszcze przed Świętami zadzwoniła do mnie Monika Przybylska z pytaniem o pomoc i informacją, że Unia Owocowa robi zbiórkę pieniędzy. Dzięki niej skontaktowałam się z panią Pauliną Kopeć z Unii, która zebrała naprawdę duże kwoty najpierw na pomoc dla DPS Tomczyce, a potem dla szpitala w Grójcu. Do każdego transportu dołączałam kartkę z nazwiskami osób, które ufundowały daną partię pomocy” – podkreśla.
Pandemia i chęć niesienia pomocy wyzwoliła wielką energię w ludziach. – „Nie sposób nie wspomnieć też o różnych gestach, które dodawały skrzydeł. Rabaty udzielane samorzutnie przez sprzedawców, gdy dowiadywali się dokąd idzie zamówienie. Pomoc policjantów w rozładunku setek kilogramów rzeczy. Słowa wdzięczności od obdarowanych. Kierowniczka sklepu, która po godzinach obsłużyła nas. Udostępnienia moich postów, dzięki którym zgłaszali się kolejni darczyńcy” – wspomina tamte chwile dr Monika.
Koronakryzys dotknął nas wszystkich. – „Wiadomo, że chyba każdy dziś odczuł także ekonomiczne skutki epidemii, wszyscy jesteśmy niepewni swego losu. Dlatego Wasze darowizny są cenniejsze niż kiedykolwiek, a Wasze ofiary większe niż w spokojnych czasach. Takie pospolite ruszenie, oddolną pomoc i solidarność widziałam tylko raz w życiu, po katastrofie smoleńskiej” – porównuje sytuację do tej z przed 10 lat.
Dzieki Wam możemy pomagać. – „To na Waszą cześć, Kochani, zmieniłam zdjęcie profilowe. I dla Was to serce na dłoniach połączonych w dobrej sprawie” – informuje swoich znajomych. – „ALE NIE KOŃCZYMY AKCJI, więc jeśli ktoś jeszcze chce pomóc, zapraszam na priv” – prosi o kontakt na Facebook’u dr Monika Strus-Wołos.
Jednocześnie publikuje listę osób wspierających akcje pomocy DPS-om. – „A tu lista dotychczasowych Darczyńców, którym jeszcze raz pragnę nisko się ukłonić” – podkreśla Pani Mecenas Monika, która sam siebie nazywa „Matką przełożoną zakonu żebraczego”. Tym ludziom należą się szcególne słowa uznania i podziękowania, zapamiętajcie ich nazwiska, bo to ludzie szlachetni:
Włodzimierz Przybylski – Deltima sp. z o.o.,
Monika Przybylska- Prima2000 sp. z o.o.,
Paulina Kopeć i członkowie Unii Owocowej,
dr Edyta i Dariusz Witkowscy,
Maria i Zbigniew Strusowie,
adw. Elwira Kowalczyk,
Anna i dr Paweł Strusowie,
Marzena i Robert Lipińscy,
Edyta i Jarosław Kleczajowie,
Agnieszka i Zbigniew Strachotowie,
Prof. Adam Redzik,
Piotr Mergiel,
Wojciech Mergiel,
Agnieszka Witan,
Bogdan Trębicki,
dr Andrzej Niemirski – NZOZ „Zdrowa Rodzina” w Warce,
adw. Eryk Bogdas,
Zuzanna Chrzanowska – Polpharma,
Joanna Przybysz-Servier,
i moja familia – Emilka i Jarek.
Pragniemy serdecznie pogratulować Pani Mecenas dr Monice Strus-Wołos i życzyć kolejnych udanych akcji pomocowych w tym trudnym czasie. To dzięki takim ludziom jak Pani okazuje się, że Polska może powstać szybkoz tej pandemii , bo jest moc w Narodzie oraz chęć pomagania bliźniemu. Dziękujemy „Siostro” Moniko oraz wam drodzy Darczyńcy! Pamiętacie, że dobro zawsze wraca.
Zostaw komentarz