Straszne odkrycie, które śmiało można określić bestialstwem.  We wtorek (06.03.2018 r.) niedaleko Wadowic „w Tomicach przy Podstawiu. Zabita i pozostawiona dla „sportu”… A dzisiaj takie ładne słoneczko, mogła sobie jeszcze resztki trawy skubać….” – informuje Renata Skorczyńska na jednym z portali społecznościowym o znalezionym martwym koziołku sarny.

Z szyderą wyjaśnia. – Sport to uprawia moja Tośka, co walcząc ze swoimi słabościami i bólem, ze zmiażdżonym kciukiem kilka szermierczych walk wygrywa. Z jaką słabością walczą Panowie Myśliwi zabijając bezbronne zwierzęta… aż się boję pomyśleć – pisze administrator strony na FB Witanowice z Sercem i Duszą.

Jednocześnie zamieszcza swój komentarz w związku z falą hejtu jaka spadła na jej strone. – Szanowni Państwo, naprawdę z niedowierzaniem patrzę na falę „myśliwskiego” hejtu, który spotyka moją stronę – podkreśla dzielna kobieta, która ujawniła opinii publicznej makabryczne znalezisko.

Mysliwy, czy kłusownik to żadna róznica? – W związku z tym chciałam poinformować, że w mojej prywatnej opinii, dla zwierzęcia nie ma różnicy, czy zabija go kłusownik, czy tzw. myśliwy. Nie ma różnicy, czy w czasie ochronnym, czy nie. A zadawanie bólu jest straszne bez względu na to, czy jest to sarna, jelonek, czy inne zwierzę – stwierdza stanowczo w swoim komentarzu.

Co tak oburza? – To zwierzę zostało zabite. Blisko mojego domu często urządzane są polowania. Polowanie to zabijanie niewinnych zwierząt, w mojej opinii, głównie dla przyjemności. Bez względu na to, czy to zwierzę zostało zabite przez kłusownika, myśliwego, czy potrącone przez samochód, tak samo albo jeszcze gorzej wyglądają po polowaniach, zabite dzikie zwierzęta – przypomina autorka wpisu.

Pada też jasna deklaracja. – Nie lubię myśliwych, bo w mojej opinii, to ludzie którzy dla własnej przyjemności robią innym stworzeniom okropną krzywdę. I możecie Szanowni Państwo Myśliwi napisać tutaj jeszcze tysiąc komentarzy, kto zabił, czy w okresie ochronnym, czy nie. Dla mnie faktem jest, że niestety zgodnie z prawem, zabijacie zwierzęta blisko mojego domu, że was strasznie nie lubię, i że na mojej stronie będę wyrażała własne opinie, bez względu na to czy to się komuś podoba, czy nie – informuje administratorka strony Witanowice z Sercem i Duszą.

Prawdziwe czarene chmury nad myśliwymi w Polsce. Polscy myśliwi stworzyli związek o charakterze zbrojnym i przestępczym aby uprawiać kłusownictwo? Niespodziewany zwrot akcji w sprawie myśliwych. – W piątek (19.01.2018r.) radca prawny Adam Kuczyński reprezentujący Gminę Błaszki reprezentowaną przez burmistrza Karola Rajewskiego oraz Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osoby pełniące funkcje w organach Polskiego Związku Łowieckiego do Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie – informuje Burmistrz Błaszek Karol Rajewski. – Wysłane zostaną także zawiadomienia do 49 Prokuratur Rejonowych w całej Polsce o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osoby pełniące funkcje w organach Zarządów Okręgowych Polskiego Związku Łowieckiego – dodaje samorządowiec. Czytaj więcej tutaj.