Tonący brzydko się chwyta. Po zapowiedzi aż 500.000 uczestników marszu zwolenników KOD 11 listopada (Tomasz Lis) przyszła pora na 13 grudnia. Tym razem wg rojeń zawiedzionych demokracją ludzie powinni manifestować w obronie… utraconych koryt.

Samozwańcza „elyta” niezadowolonych z wyniku wyborów 2015 i późniejszych przemian, które, choć opornie i z poślizgiem, jednak zachodzą w kraju nad Wisłą i Odrą wzywa:

Warszawa, 3 grudnia 2016 r.

Stop dewastacji Polski!

apel-palantowNiemal dokładnie rok temu, 12 grudnia, protestowaliśmy po raz pierwszy przeciwko paraliżowaniu prac Trybunału Konstytucyjnego i łamaniu Konstytucji przez rząd i Prezydenta.

Dziś wiemy, że rok rządów Prawa i Sprawiedliwości to przede wszystkim czas metodycznego niszczenia Polski, jej stosunków z sąsiadami i wizerunku na świecie. To czas podporządkowywania partyjnym interesom niemal wszystkich publicznych instytucji: sądów, prokuratury, służby cywilnej i wojska. Władza przejęła publiczne media i przekształciła je w prorządową tubę, która nie waha się kłamać i manipulować. PiS chce utrudnić nam gromadzenie się i protestowanie.

Dziś społeczeństwo polskie jest, jak nigdy dotąd, dotkliwie podzielone. Odczuwamy przede wszystkim gniew z powodu poczynań rządu, większości parlamentarnej oraz Prezydenta. Władza metodycznie niszczy to, co udało się wypracować przez ostatnie dekady. Niszczy też nas jako społeczeństwo – stawia jednych przeciwko drugim, próbuje nas podzielić i skłócić.

Przygotowywane bez żadnych konsultacji i przyjmowane pospiesznie niszczycielskie ustawy mają tylko jeden cel: zwiększenie władzy PiS-u kosztem wolności obywateli. Rząd PiS systematycznie rujnuje polską kulturę, spowalnia rozwój gospodarki, przeprowadza zamach na prawa kobiet i właśnie przystępuje do forsowania reformy, która spowoduje gigantyczny chaos w polskiej szkole.

Dlatego wzywamy wszystkich – obywatelki i obywateli, nauczycieli, rodziców, pracowników służby zdrowia, górników, rolników, przedsiębiorców, twórców i dziennikarzy, sędziów, prokuratorów, policjantów i wojskowych, a także organizacje pozarządowe, partie polityczne i samorządy, organizacje związkowe, samorządy zawodowe – by się temu wspólnie przeciwstawili.

Dziś nadeszła chwila, by wypowiedzieć posłuszeństwo tej władzy.

13 grudnia wyjdźmy na ulice wszystkich polskich miast i miasteczek i pokażmy, że nie zgadzamy się na niszczenie Polski. Zaprotestujmy przeciwko aroganckiej wszechwładzy PiS. Ale też pokażmy, że potrafimy być razem. I nie dajmy się, jak pamiętnego 13 grudnia ’81 roku, ustawić przeciwko sobie, nie dopuśćmy do żadnej konfrontacji.

Nie oddamy naszej wolności. Nie oddamy kultury, edukacji, praw kobiet, praw pracowniczych, samorządów, organizacji pozarządowych, mediów, gospodarki.

Dość kompromitowania Polski na arenie międzynarodowej! Dość tłamszenia wolności i demokracji! Dość tego szaleństwa!

Podpisali: Sławomir Broniarz, Władysław Frasyniuk, Krystyna Janda, Jacek Jaśkowiak (Prezydent Miasta Poznania), Jacek Karnowski (Prezydent Miasta Sopotu), Mateusz Kijowski, Marta Lempart  (inicjatorka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet), płk dypl. rez. mgr inż. Adam Mazguła, Ryszard Petru, Krzysztof Pieczyński, Grzegorz Schetyna, Aleksander Smolar, Lech Wałęsa.

Po obietnicy masowego udziału zwolenników KOD na kontrmanifestacji 11 listopada (wg niejakiego Lisa miało być 500.000) kolejny przykład oderwania od rzeczywistości ludzi, których zwyczajnie i demokratycznie oderwano od koryta.

To prawdopodobnie ostatnia już próba zwołania „wielkiej koalicji” mającej na ulicy unieważnić wynik demokratycznych wyborów 2015 roku.

Ale w opinii społecznej jest to reakcja ludzi zagrożonych ujawnieniem ich wieloletnich „dealów”, czego przykładem jest Warszawa i „reprywatyzacja”.

Spokojnie czekam więc na 13. grudnia.

Oprócz manifestacji pod willą Wałęsy zapewne nie zdarzy się nic godnego uwagi. Chociaż „Bolek” w miejsce Jaruzelskiego to zbyt duży ersatz, więc tej uwagi jakby mniej.

Poza tym nie wierzę, by na ulice wyszli ludzie w obronie urzędniczych przywilejów i dotacji dla Krystyny Jandy, która na tzw. rynku nie umie się samodzielnie utrzymać. Taka prywata za publiczne pieniądze.

Nie wyjdą również po to, by obalić wyniki wyborów 2015 i oddać władzę w ręce Schetyny i jego PeOwskiej kamaryli z Hanną Gronkiewicz Waltz na czele. Ani po to, by zablokować ustalenie prawdziwości podpisów TW Bolka na dokumentach z szafy Kiszczaka.

Innych powodów nawet nie warto wymieniać.

Nie wiem, czy akurat ten rząd dotrzyma wszystkich obietnic (przed) wyborczych. Ale wiem, że raz obudzony Naród trudno jest zatrzymać. PO trwającym jedno pokolenie marazmie nastaje czas Suwerena.

Dlatego PO 13 grudnia panowie Schetyna, Petru i Smolar będą mogli założyć już tylko kabaret. O ile TVN czy inny Polsat zechce go sfinansować, bo na publiczność raczej bym nie liczył.

144908927111156773525