Jutro (12.10.2015r.) w „Newsiweek” ma zostać opublikowany artykuł o aferze taśmowej. Nie znam tekstu, ale mogę domyśleć się jego głównych wniosków na podstawie „rekomendacji” redaktora naczelnego (TUTAJ). Główna teza: PiS stoi za podsłuchami, a w domyśle: dlatego nie było polityków tej partii wśród podsłuchanego jaśniepaństwa, a sama partia skompromitowała naszych „uczciwych” wybrańców z PO. pewnie kazała również gościom „Sowy” mówić to, co mówili. Jeśli tak, to oznacza, że wszyscy miłośnicy ośmiorniczek należą do tajnych „pisowców”, którzy operacyjnie rozpracowali PO. ta logika przypomina mi stwierdzenie o tym, że muszę być prowokatorem, bo jeszcze żyję.

Jako były oficer służb specjalnych (wywiadu i kontrwywiadu, a nie tych księgowo-policyjnych skrótów i BOR) muszę dopuszczać wszystkie możliwości. Załóżmy więc, że teza dyspozycyjno-poczytnego tygodnika jest prawdopodobna. Co z niej wynika?

1. PiS okazał się skuteczniejszy od służb ustawowo odpowiedzialnych za bezpieczeństwo kraju, nie mówiąc już o fachowości, zarówno na etapie przygotowań tej operacji, jak i na etapie jej realizacji.
2. Okazuje się, że PiS po 2 latach rządów potrafił przejąć urzędy państwowe, w tym prokuraturę, tak, by przez osiem lat rządów PO kontrolować je, nawet w sytuacji, gdy „wyczyszczono” dokładnie administrację z osób powiązanych z tą partią.
3. Winniśmy być wdzięczni PiS za to, że zdemaskował podejście do Polaków i Polski, które prezentowali (i prezentują) rządzący tym krajem.
4. Nie byłoby kogo kompromitować, gdyby nie było przyczyn owej kompromitacji, czyli osób, których postępowanie i prawdziwe wypowiedzi, były naganne z każdego punktu widzenia.

Z wniosków tych wynika, że jeśli jakaś opozycyjna partia, nie mająca możliwości działania poprzez urzędy państwowe, w których z przyczyn politycznych jest nieobecna, potrafi wykolegować służby specjalne, siły policyjne i całą koalicję rządową, skompromitować ją i doprowadzić do panicznej ucieczki premiera i wicepremiera, to chapeau bas. jest skuteczna i powinna rządzić. „Newsiweek” wpada w paradoks Balzaca swoim artykułem. Zadziwiające jest też to, iż takie publikacje pojawiają się zawsze po burzliwych dyskusjach o odtajnieniu zbioru „Z” IPN oraz opublikowaniu aneksu WSI. zadziwiająca zbieżność. Raz jeszcze: przypadki są tylko w gramatyce.

Zastanawia mnie jeszcze jeden fakt. Dlaczego prokuratura, media oraz „Newsiweek” tak szybko zrezygnował i wykluczył ślad obcych służb w tej całej aferze? Cały czas pamiętam wściekłą wypowiedź o „scenariuszu pisanym cyrylicą”.