Od chwili wybuchu konfliktu między Izraelem a Polską obserwuję działania rządu premiera M. Morawieckiego i J. Kaczyńskiego i jestem nimi coraz bardziej zniesmaczona. Uważałam i uważam, że wystarczającym aktem dobrej woli ze strony Polski był sam fakt, iż po podpisaniu przez prezydenta A. Dudę ustawy o IPN-ie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. W polityce jest potrzebna cierpliwość a nie działania gwałtowne, które stawiają nas w gorszej pozycji.

Premier jak i prezes PiS-u powinni czekać na ruch ze strony Izraela, a nie podejmować działania, które nie tylko osłabiają autorytet państwa i polityków PiS na arenie międzynarodowej, ale ich ośmieszają.

Zastanawiam się czy politycy PiS-u nie zdają sobie sprawy jak odbierane są na Zachodzie deklaracje:

Stanisława Karczewskiego, „do wydania decyzji przez TK, ustawa będzie obowiązywała, ale nie będą podejmowane na jej podstawie żadne drastyczne działania”.

Piotra Gliń­skiego: „Chcemy mieć dobre relacje z Izraelem i będziemy bardzo zabiegać o to, aby te relacje odbudowywać, i będziemy starali się bardzo o to, żeby nasze relacje były dobre”,

Jacka Czaputowicza: „Nasze stosunki z Izraelem to stosun­ki sojusznicze, bardzo dobre”,

Oprócz tego w środkach masowego przekazu non stop podawane są żenujące informacje skierowane do polityków Izraela i USA, że:

Polska jest gotowa na dialog,

jesteśmy zdeterminowani, by podjąć ze stroną izraelską dialog o tym, czym jest, a czym nie jest nowelizacja ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej,

chcemy prowadzić konstruktywną rozmowę,

polski zespół jest w każdej chwili gotowy polecieć do Tel Awiwu, by rozpocząć rozmowy.

Podczas rozmowy telefonicznej premierzy Izraela Benjamin Netanjahu i Polski Mateusz Morawiecki uzgodnili, że powstaną zespoły z obu krajów, które rozpoczną natychmiastowy dialog. Zamiast czekać aż powstanie on w Izraelu, natychmiast został powoływany jego odpowiednik w Polsce, na którego czele stanął wiceszef MSZ Bartosz Cichocki.

Moim zdaniem list grupy 50 osób uhonorowanych przez Instytut Pamięci Yad Vashem w Jerozolimie Sprawiedliwi wśród Narodów Świata wysłany do Kancelarii Premiera z apelem do parlamentów i rządów Polski oraz Izraela o powrót na drogę dialogu i pojednania został wysłany i nagłośniony za wcześnie.

Miałby on o wiele większe znaczenie gdyby został wysłany po utworzeniu analogicznego zespołu w Izraelu. Strona izraelska milczy w tej sprawie i obserwuje polskich polityków.

Wszystkie te zabiegi oznaczają, że tylko nam zależy na poprawie wzajemnych stosunków, a jeżeli komuś bardzo na czymś zależy i nie potrafi tego ukryć, to można go zmusić nie tylko do jeszcze większych ustępstw ale i nieustannie poniżać.

Równocześnie prowadzone są działania, które uderzają w wolność wypowiedzi. Gdy senator Prawa i Sprawiedliwości Waldemar Bonkowski udostępnił na swoim profilu na Facebooku film zatytułowany „Jak Żyd Żyda gonił na śmierć”, w którym żydowscy kolaboranci pałują w getcie Żydów, decyzją prezesa Jarosława Kaczyńskiego został zawieszony w prawach członka partii, a Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu i szef klubu Prawo i Sprawiedliwość, podkreśla, że możliwe, że za swoje zachowanie zostanie wyrzucony z PiS.

Zastanawiam się tylko, za co, za pokazywanie prawdy?

Podobne filmy można znaleźć w internecie. Pokazują one codzienną rzeczywistość w getcie. Żydzi tworzyli Judenraty, służyli w żydowskiej policji, Żydzi bili Żydów, Żydzi Żydów wysyłali do obozów zagłady. Przecież filmów nakręconych przez Żydów w getcie nie ma. Tego typu filmy wykorzystywane są w TVP historia i na Zachodzie, jako filmy historyczne. W wyróżnionym Oscarem  filmie ,,Pianista” są sceny jak policja żydowska bierze udział w wywózce współbraci do obozów koncentracyjnych.

Czy również prezes Kaczyński i wicemarszałek Terlecki będą karali wszystkich za publikowanie niemieckich zdjęć i filmów z Katynia oraz korzystających z nazistowskich archiwów? Czy sporządzony zostanie katalog książek zakazanych w którym znajdą się m.in. książki: prof. Marka J. Chodakiewicza „Złote serca czy złote żniwa?”, prof. Jerzego Roberta Nowaka, „Kogo muszą przeprosić Żydzi”, „100 kłamstw J.T. Grossa o żydowskich sąsiadach i Jedwabnem”, „Nowe kłamstwa Grossa”, Albina Siwaka „Bez strachu”, wspomnienia policjanta żydowskiego w getcie w Otwocku Calka Perechodnika „Spowiedź”?

Żydowscy politycy, publicyści, pisarze mogą nas szkalować, a nasz senator nie tylko nie ma  prawa udostępnić społeczeństwu archiwalnego filmu, ale za jego pokazanie jest karany. Przecież takie działanie jest cenzurą.

Głosując na PiS nie tego oczekiwałam.

Foto: tvp info