Od wczoraj w reżimowej telewizji użalają się nad grubasami, z których szydził Nitras. Jakieś zatroskane psycholożki, wyjaśniają, iż otyłość to choroba, w tym uciążliwy spadek genetyczny. Że gruby chce schudnąć, a chudy nie chce przytyć i jak mówi moja wnuczka zabójczo szczupła takie tam ble, ble.
Jako osobnik ze znaczną nadwagą, odrzucam tę argumentację. Ze cztery albo nawet 5 razy w swoim długim życiu się odchudzałem, raz nawet prawie do duszy nieśmiertelnej i mogę za Nitrasem powiedzieć, że eksponowana pozycja społeczna sprzyja otyłości, zwłaszcza jak ktoś ma ku temu skłonności. Rozliczne konferencje z kateringiem, podejmowanie ważniejszych gości obiadem, albo kolacją, uczty dożynkowe i tym podobne okazje do darmowego żarcia są przecież codziennym trudem przedstawicielskim. I nie ma co się krygować.
Ja jak funkcjonowałem w polityce (bardzo zresztą niskiego szczebla) też objadałem się gulaszami, bograczami, kanapkami, jakieś desery, wina itp. Miałem nawet w zwyczaju pytać, kto funduje te cymesy, bo zazwyczaj organizator podpierał się, bardziej lub mniej szemranymi sponsorami. Jak mi nie odpowiadali ideowo, to… odchodziłem od stołu z wyżerką głodny. Nie chciałem obciążać swojego metabolizmu kaloriami serwowanymi przez nieprzyjaciół.
Teraz to wiem, że tyję od whisky i wiem również, że Nitras jest najzwyklejszym psychopatą. A psychopatia to specyficzny rodzaj zaburzenia osobowości charakteryzujący się trzema szeroko rozumianymi wymiarami: aroganckim i kłamliwym stylem funkcjonowania interpersonalnego, poważnymi deficytami rozumienia, przeżywania i ekspresji emocji oraz mocno zaznaczoną impulsywnością zachowania.
Psychopata nie ma wyrzutów sumienia, dlatego krzywdzi innych bez żadnego poczucia winy. Osobowość psychopatyczna zaliczana jest do grupy specyficznych zaburzeń osobowości F. które nie jest chorobą psychiczną. Zaburzenie te to stałe, trwałe i powtarzalne interakcje, które powodują znaczne trudności w funkcjonowaniu społecznym. Charakterystyczne cechy osoby z zaburzeniami osobowości nie pozwalają jej na realizowanie w sposób prawidłowy własnych potrzeb, które często są nieadekwatne, niedojrzałe oraz nieproporcjonalne do okresu rozwojowego jak i do sytuacji. I takiego gościa lemingi wybrali posłem, a Tusk zrobił generałem.
Ten post ilustruję konglomeratem grubego z chudym, bo przecież takie też są na tym świecie.
Zostaw komentarz