Miałem tego nie komentować, bo znam tylko część prawdy, ale wywołany skomentuję. Z tego co słyszałem (słyszałem tylko) ma być likwidowana część delegatur ABW. Nie wiem czy akurat te, które wymienia Defence24. Nota bene włączyło do poziomu delegatur Wydziały Zamiejscowe, a to co innego.

Nie wiem też jak będzie wyglądała owa likwidacja, lecz z moich „ustaleń” wynika, że artykuł w Defence jest manipulacją i półprawdą. Kto nie pracował w UOP lub ABW nie wie co to jest delegatura. Wyjaśniam: to mini centrala z przerośnięta, zdublowaną administracją, która i tak zatwierdza wszystko w Warszawie. W tej reformie chodzi o to, by stosunek administracji do pracowników operacyjnych nie wynosił 50:1. Likwidacja delegatur ma polegać na przemianę ich w Wydziały Zamiejscowe (nie wszędzie, bo kilka jest niepotrzebnych) i utworzenie mocnych placówek operacyjnych, bez „wszechmogących” dyrektorów, którzy szybko wchodzą w lokalne układy. Kontrwywiad to służba specjalna, a nie organ administracji państwowej z całą urzędniczą patologią. Jeszcze w służbie mówiłem o konieczności odbiurokratyzowania służb poprzez likwidację nadmiernego bagażu instytucjonalnego.

Czy tak będzie? Nie wiem, pisze to, co słyszałem od osób trochę na ten temat wiedzących. Dodam, że dla mnie ideałem byłoby powstanie w kilku miastach ważnych z kontrwywiadowczego punktu widzenia, chociaż nie największych, zakamuflowanych placówek operacyjnych kontrwywiadu, dla których łącznikiem z centralą byłyby delegatury. To można stworzyć niewielkim nakładem kosztów. Trzeba tylko wiedzieć jak. Nie sądzę jednak, by do tego doszło. Ze mną, zresztą nie rozmawia się, bo dla szefów dzisiejszych służb, jestem krwawym katem i oprawcą I powinienem wisieć.

Czytaj więcej.