Źle mi się w tym kraju mieszka. Źle żyje. Źle myśli – Agnieszce Białek mówi Prezes Marek Jakubiak. – Mamy sporo do zrobienia w naszej ojczyźnie. Musimy to zrobić, bo to jest nasz dom. Ojczyzna to jest ojcowizna. To jest coś, co zostało po naszych ojcach – tak portalowi Pressmania.pl wyjaśnia szef pięciu browarów regionalnych w dniu oficjalnego otwarcia browaru w Tenczynku. – I to polskie określenie powoduje, że w mojej świadomości patriotyzm jest fundamentem działania – dodaje polski przedsiębiorca Marek Jakubiak.

Marek Jakubiak i Agnieszka BiałekAgnieszka Białek: Panie Prezesie.  Dlaczego kupił Pan Tenczynek? Dlaczego właśnie to miejsce?

Marek Jakubiak:  W każdym zabytkowym miejscu zawsze jest trochę tajemnicy… Pewna tajemniczość po prostu jest. Niektórzy mówią, że najważniejsze to być w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. A prawda jest taka, że w Internecie przeczytałem o bankructwie zakładów owocowo-warzywnych w Tenczynku, gdzie wcześniej był browar. No i się zjawiłem, żeby razem z synem obejrzeć to miejsce. Duży wpływ na to, że kupiłem browar w Tenczynku mieli mieszkańcy m.in. pan Fermentowicz, mieszkaniec Tenczynka.

Marek Jakubiak otwiera Browar Tenczynek - fot. portal przelomJakie były początki? Jak do tego doszło?

– Wszyscy podchodzili do mnie lekceważąco, łącznie z syndykiem. On to tyle lat sprzedawał bez skutku. Nie przystąpiłem do pierwszej licytacji. Już było zagrożenie, że syndyk całość rozdzieli na działki. I będzie po browarze. Musiałem kupić całość, by uratować jego historyczne dziedzictwo. Żeby wejść do licytacji musiałem wyjąć 3 i pół miliona. No i to był ten moment, zdecydowałem się, kupiłem browar i zaczęliśmy żmudny proces remontów i przystosowania do uruchomienia na powrót warzenia piwa w Tenczynku.

Paweł Kukiz na koncercie w Browarze Tenczynek - fot. Józef BrynkusCo spowodowało, że na otwarcie browaru w Tenczynku zaprosił Pan Pawła Kukiza?

– Jaki browar, taki artysta. Rozpoczynający (śmiech). Mamy do czynienia z wielkim artystą, mamy do czynienia z wielkim browarem. Super układ.

Marek Jakubiak i Paweł Kukiz - fot. Józef BrynkusCzy nie boi się Pan, że obecność Pawła Kukiza to już polityka?

– Nie ma w tym polityki. Trudno w to uwierzyć? Nie ma. Pawła znam od lat, lubię i cenię. Na moich imprezach grały chyba wszystkie polskie zespoły. To, że Paweł znalazł czas i tu przyjechał… Mogę tylko powiedzieć: Szacun dla Ciebie, chłopie.

Paweł Kukiz - Agnieszka Białek - Marek Jakubik - fot. Józef BrynkusTo prawda, że zamierza się Pan zaangażować w kampanię?

– Nie, nie zamierzam. (śmiech). Już się zaangażowałem. Wpłaciłem 10 tysięcy złotych. I od razu afera. Zapomina się już, że wsparłem również Ruch Narodowy, wpłaciłem dokładnie taką samą kwotę. W polskim prawie jest tak, że jedni mogą, a drudzy nie! Żeby Paweł mógł zmieniać Polskę, tacy ludzie jak ja muszą mu pomagać.  PO ma odłożone podobno  na kampanię 100 milionów złotych. A jak ja wpłaciłem na kampanię 10 tysięcy, to afera na całą Polskę.

Paweł Kukiz z szlachciami na koncercie w TenczynkuNie zaprzestanie Pan?

– Nie. I innych namawiam do popierania finansowo Pawła Kukiza. On, w odróżnieniu od innych, ma charyzmę. Ma cel do zrealizowania. Jest uczciwy. Wołam: Przestańcie mu dokuczać! Facet jest super. Ja, Jakubiak, Wam to mówię!

Browar Tenczynek w dniu otwarciuZła jest sytuacja w Polsce?

– Dramatyczna. Proszę zwrócić uwagę, ile przedsiębiorstw powstało w okresie ostatnich 8 lat? Takich jak browar. Kto uratował jakieś przedsiębiorstwo? W branży piwowarskiej tylko ja. A ile zamknięto? I to jakich? I za jakie pieniądze? Czy ktoś głośno kiedyś powie, za ile Kulczyk kupił naraz kilka browarów z grupy Lecha? Czy ktoś będzie miał odwagę powiedzieć, jak za nie płacił.

Tłumy na koncercie Pawłą Kukiza w Browarze TenczynekChce Pan walczyć  systemem? Dlaczego?

– Bo źle mi się w tym kraju mieszka. Źle żyje. Źle myśli. Mamy sporo do zrobienia w naszej ojczyźnie. Musimy to zrobić, bo to jest nasz dom. Ojczyzna to jest ojcowizna. To jest coś, co zostało po naszych ojcach. I to polskie określenie powoduje, że w mojej świadomości patriotyzm jest fundamentem działania. Fundamentem.

Dziękuję za rozmowę.

Marek Jakubiak w akacjiMarek Jakubiak marzył, żeby tak jak ojciec zostać pilotem wojskowym. Chory kręgosłup przekreślił dziecięce marzenia. Zamiast pokonywania przestworzy zajmował się obsługą naziemną  migów 21 w polskiej armii. Gorące serce i szerokie plany sprawiły, że zdjął mundur. Zajął się instalowaniem TV kablowej. Wspinał się po szczeblach drabiny. Został członkiem Rady Nadzorczej  w Krotoszyńskim browarze. Browar zbankrutował, mimo prób ratowania. Marek Jakubiak wyciągnął wnioski, nabyte doświadczenia przydały się.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski i prezes Marek Jakubiak - fot. Józef BrynkusŻeby kupiony przez niego browar w Ciechanowie odniósł sukces, prezes Jakubiak stworzył sieć dystrybucji. Niejednokrotnie sam siadał za kierownicą, żeby rozwieźć do punktów „niepasteryzowane” piwo. Kiedy inne browary zaczęły stosować tę nazwę, szybko zmienił ją na „nieutrwalone”. Jak sam mówi: muszę czuć oddech konkurencji (dużych browarów) na plecach. Marek Jakubiak zawiaduje dziś browarami w: Ciechanowie, Lwówku Śląskim, Bojanowie, Tenczynku, Biskupcu. Bez pasji niczego by nie stworzył. Ona jest motorem jego działania. Dlatego sponsoruje portal Kresy.pl,  kupił tygodnik Extra Ciechanów (obecnie Tygodnik Ilustrowany), aby połowę jego powierzchni poświęcić Dniowi Żołnierzy Wyklętych. Pod szyldem BRJ Media tworzy internetową telewizję i stację radiową. Planuje własną uprawę chmielu. Nie chce sprzedawać swojego piwa w dyskontach, większość sprzedaży Grupy BRJ generują małe, polskie sklepy.

Marek Jakubiak za biurkiem w firmie Prezes Marek Jakubiak nie kryje, że patriotyzm jest fundamentem jego działania. Utrwalanie w świadomości narodowej najważniejszych momentów polskiego oręża traktuje za swoją misję. Chciałbym wykupić Sarnową Górę, z grobami kilkuset Polaków poległych w Bitwie Warszawskiej 1920 r. – dodaje Marek Jakubiak. Przez dwa dni w 1920 r. bolszewicy próbowali zdobyć Ciechanów, Polacy skutecznie odparli atak. Nie pozwolili komunistom  odebrać sobie wolności.

Marek Jakubiak husarzPrezes Marek Jakubiak chciałby, aby gości przed Pałacem Prezydenckim witał husarski poczet. Nie zdołał tą wizją zainteresować Prezydenta Bronisława Komorowskiego. „Husarz piwny” nie zrezygnuje. Husaria była przecież najskuteczniejszą formacją wojskową w dziejach kawalerii. Wykorzystywano ją do przełamywania sił nieprzyjaciela poprzez zadawanie rozstrzygających uderzeń w postaci szarż. W najważniejszym okresie jej istnienia szarże zazwyczaj kończyły się zwycięstwami. Rekonstrukcja oddziału husarii ma drugie dno. To wola odbudowania ducha narodowego w dzieciach ojców, Polaków słynących z niezłomności. To przypomnienie światu jak ważny i silny był nasz kraj i jak wspaniałą mamy historię, my dumny, polski naród.

Opracowanie: Małgorzata Kupiszewska