dscn747211 listopada w Warszawie i innych miastach Polski odbyły się marsze i uroczystości upamiętniające Odzyskanie Niepodległości przez Polskę. Dotychczas wszelkie próby świętowania kończyły się wielkimi zadymami spowodowanymi (najprawdopodobniej) prowokacjami antypolskich środowisk. Zarówno w tym jak i w poprzednim roku, gdy PiS objął władze – nie było już żadnych incydentów.

_dsc0207Zaledwie tydzień po święcie Odzyskania Niepodległości uczestniczyłem w konferencji podsumowującej Projekt ROTMISTRZ PILECKI BOHATER NIEZWYCIĘŻONY. Ten projekt obejmował zarówno konkurs na stworzenie plakatu lub napisanie opowiadania przez młodzież gimnazjalno-licealną jak i wydanie książki, będącej swoistym testamentem Rotmistrza Pileckiego „Raport”. Niezwykle ważnym faktem jest WSPÓLNE zaangażowanie zarówno środowisk politycznych (PiS i Kukiz’15) jak i apolitycznych naukowców.

photo_2016-11-13_18-32-03Napiszę krótko – nigdy nie spotkałem się z taką pełna patriotyzmu atmosferą jak właśnie na wspomnianej konferencji. Przyznam, że dla mnie to był po prostu szok. W szkołach tego nas nie uczą! W szkołach o tym się nie mówi. W szkołach uczą nas, że „Rzym upadł bo nie było równouprawnienia kobiet”. Wpajają nam, że „obowiązkiem każdego ucznia jest przekonanie własnych rodziców by z całych sił przeciwstawiali się PiSowi”. Szkoły organizują dni pamięci o „profesorze” Bartoszewskim zamiast o Rotmistrzu Pileckim. Dwa tygodnie temu z mojej szkoły został zwolniony nauczyciel historii. Spytałem się go o powód. Okazało się, że jednej z uczennic wraz z jej rodzicami nie spodobało się jego stwierdzenie „Niemcy napadły na Polskę”. Według nich to jest to wypowiedź ksenofobiczna i faszystowska. Powstaje zasadnicze pytanie – czy szkoła nas oszukuje? Jeśli tak to czemu Rząd RP nie broni nas? Czemu pozwala na sączenie kosmopolityzmu i wstydu narodowego? Przez pewien czas nosiłem orzełka na szyi, niestety po kilku niemiłych akcjach w szkole szybko go zdjąłem. Noszenie godła skutkowało zaniżeniem moich ocen na koniec gimnazjum. Przy prawie 100% na egzaminie gimnazjalnym z polskiego i matematyki ledwo, ledwo dostałem z tych przedmiotów wyżebrane czwórki, a wiem, że zasłużyłem na więcej. W warszawskich „nowoczesnych i postępowych” szkołach takie praktyki są standardem.

_dsc0184Propagowanie patriotyzmu jest ścisłym obowiązkiem każdego Rządu ale równocześnie musi się z tym wiązać bezpieczeństwo dla ucznia, który jest patriotą. Obcokrajowiec, muzułmanin, Ukrainiec i każdy inny „inny” jest prawnie chroniony. Niestety patrioci w szkołach muszą liczyć się z szykanami, zaniżaniem ocen. Ja i z pewnością wiele osób stajemy przed wyborem – czy wyśmiewać „Polaków cebulaków” i „piwnych Januszy” czy innych spod znaku 500+ w zamian za dobre oceny oraz realizację własnych marzeń o dostaniu się do dobrej szkoły? Czy też być patriotą, spierać się na WOSie czy historii o nieprawdziwość stwierdzenia „Naród to tylko godło, a żadnemu narodowi niepotrzebna jest historia, bohaterowie i jakiekolwiek święta narodowe” (cytat). Jeśli nastoletni Polak-patriota stanie się ofiarą szykan i niesprawiedliwości nie ma się do kogo zwrócić. Niestety, tutaj Państwo Polskie poległo na całej linii „poprawności politycznej”.

_dsc0195Popieram reformę edukacji i likwidacje gimnazjów. Skończy się w końcu „…tego nauczycie się w gimnazjum”, „…tego nauczycie się w liceum”. Niestety nie mogę o tym głośno mówić – nauczyciele uznaliby to za osobisty atak.

 

dscn7448Rotmistrz Pilecki swoim życiem pokazał nam wszystkim drogę i zasady postepowania Polaka patrioty. Tą droga podążam i ja – prawnuk powstańca warszawskiego, żołnierza AK zgrupowania KRYSKA (3 batalion), poległego w Powstaniu Warszawskim na ulicy Solec 8, którego brat zginął w niemieckim obozie koncentracyjnym w Białej Podlasce. Moje nazwisko znajduje się w Muzeum Powstania Warszawskiego jak i jest wspominane w kilku książkach historycznych, a to bardzo zobowiązuje i równocześnie daje najlepsze świadectwo patriotyzmu. Ja jestem Polakiem.