Człowiek dostał od Pana Boga rozum i wolny wybóry, ale czy umie z tego daru korzystać? – Wybrałem do teledysku „Podejmij Wezwanie” osoby takie jak Marcin Wierzchowski, Piotrek Reczyński, Tater, Sebastian Jagielski, Łukasz Lenda, Decó,  bo od lat konsekwentnie podążają swoją drogą. Zwykle nie jest to autostrada, a wyboista ścieżka, którą podążanie ma sens. Ten teledysk to wyraz szacunku dla nich. Inspirują i motywują setki innych ludzi do podjęcia działania, zmiany – dla portalu Pressmania.pl mówi Paweł Dróżdż „Bohater” o najnowszym teledysku, który 30 września ma swoją premierę. – Muzyka ma wielką moc. Jeden kawałek może czasem zmienić ci życie, albo przynajmniej nieźle poprzestawiać w głowie – wyjaśnia Małgorzacie Kupiszewskiej.

Małgorzata Kupiszewska: Paweł, jaką przeszedłeś drogę? Od buntu i odrzucenia… do pokory i poświęcenia?

Paweł Dróżdż „Bohater”: Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Cały czas jestem w drodze. Cały czas jest we mnie bunt i ciągle uczę się pokory. Zmieniają się okoliczności i ja też się zmieniam, ale nie dzielę życia na etapy. Rzadko patrzę w przeszłość, o wiele częściej przed siebie. (śmiech)

Jak długo jesteś na rynku muzycznym?

– Na poważnie muzyką zajmuję się od ok. 2011 roku. Brałem udział w wielu projektach, wyprodukowałem dużo muzyki dla innych. Razem z jazzowym gitarzystą Ryśkiem Styłą (Laboratorium, A. Zaucha) nagraliśmy płytę JaZzEwolucJe, zagraliśmy wiele koncertów. To jest bardzo oryginalny, a przez to niszowy projekt.

pawel-drozdz-bohater-teledysk-podejmij-wyzwanie

Czemu do tej pory nie przebiłeś się do ogólnopolskich mediów? Brak znajomości czy nie znalazłeś na swej drodze dobrego meneagera?

– Jak wspomniałem, w ostatnich latach zajmowałem się głównie komponowaniem na zlecenia. Wyprodukowałem tony muzyki na potrzeby rozmaitych projektów. Na szczęście dla mnie, chyba w każdym z nich muzyka zależała tylko i wyłącznie ode mnie – miałem całkowitą wolność w kreowaniu tej warstwy. Można było na tym całkiem nieźle zarobić, jednak brakowało mi czasu i energii na tworzenie własnych projektów. W głowie miałem całe aranżacje, potrzebowałem jedynie czasu, żeby to nagrać. Lubiłem pisać muzykę dla innych, jednak wiedziałem, że to nie do końca jest moja droga. Na początku tego roku postanowiłem odpuścić zlecenia i zrobić to, co najważniejsze.

„Podejmij Wezwanie – rzuć odkłamywanie”- do kogo adresujesz te słowa? Do swoich rówieśników, uganiających się za mamoną czy młodszych, szukających własnej drogi?

– Chyba nie ma potrzeby określania grupy docelowej. Wyzwania pojawiają się na każdym etapie naszego życia. Wiek nie ma znaczenia. Ciągle powinniśmy próbować przekroczyć samych siebie. Możemy się bać, może nam się nie chcieć, może nam się coś wydawać bez sensu, ale bez tego „podejmowania” życie przestaje mieć sens. Przecież nie zawsze musi to być zmiana całego życia, częściej są to chyba mini misje do wykonania, dzięki którym jesteśmy tym, kim jesteśmy.

Czy to prawda, że w utworze „Podejmij Wyzwanie” wszystkie partie wykonałeś sam?

– Tak. Muzyką zajmuję się od dzieciństwa. W liceum myślałem, że zostanę gitarzystą, więc dużo ćwiczyłem na gitarze. Później pracowałem w studiu nagrań jednak po roku stwierdziłem, że to zdecydowanie nie dla mnie. Zacząłem produkować swoją muzykę, do tego najlepiej jest grać na fortepianie, więc kupiłem pianino i wziąłem się do roboty. Oczywiście cały czas pozostawałem aktywny wokalnie. W między czasie miałem kilkuletnią przygodę z organami Hammonda, której ślad można usłyszeć w Podejmij Wyzwanie. Później, z racji komponowania muzyki na potrzeby spektakli czy słuchowisk musiałem nauczyć się aranżować na orkiestrę. Kolejny projekt zamierzam jednak zrealizować w większym składzie.

Muzyka ma wielką moc. Jeden kawałek może czasem zmienić ci życie, albo przynajmniej nieźle poprzestawiać w głowie. Może przywrócić wiarę lub po prostu wprawić w z…znakomity humor.

pawel-drozdz-bohater-nowuchuccy-kumple

Do teledysku wybrałeś nowohuckich kolegów, których świat już rozpoznaje, dzięki wielkiej pracy nad sobą. Łączy ich wspólny mianownik – żyją w prawdzie ze sobą. To, według Ciebie, lekarstwo na sukces?

– Wybrałem te osoby takie jak Marcin Wierzchowski, Piotrek Reczyński, Tater, Sebastian Jagielski, Łukasz Lenda, Decó, bo od lat konsekwentnie podążają swoją drogą. Zwykle nie jest to autostrada, a wyboista ścieżka, którą podążanie ma sens. Ten teledysk to wyraz szacunku dla nich. Inspirują i motywują setki innych ludzi do podjęcia działania, zmiany. Dla niektórych takie życie jest sukcesem, dla innych sukces to zdecydowanie coś na przeciwległym biegunie.

Dziękuję za rozmowę, życząc, abyś porwał tym kawałkiem wielu.

  • Marcin Wierzchowski aka FRM – art director, designer, rysownik, autor murali. współtwórca wielu multimedialnych projektów (Gra Szeptów, Kosy Wojny).
  • Piotrek Reczyński – czołowy przedstawiciel krakowskiego parkour’u
  • Tater – uznany nowohucki MC
  • Sebastian Jagielski – trener i sędzia MMA
  • Łukasz Lenda – malarz, grafik, autor murali, filmowiec
  • Decó – znany bboy, MC i producent muzyczny.

Paweł Dróżdż „Bohater” – nowohucki wokalista, autor tekstów, kompozytor, producent. Grywa na wiertarce. To zdecydowanie niedefiniowalny twórca swobodnie poruszający się w wielu gatunkach muzycznych, nieustannie tworzący nowe, odważne projekty.

Stworzył Organizm – solowy projekt, w którym cała muzyka została skomponowana i wykonana tylko i wyłącznie przez niego.Wraz z jazzowym gitarzystą Ryszardem Styłą (Laboratorium, A. Zaucha, Wolna Grupa Bukowina) współtworzy duet JaZzEwoLucJe. Muzycy mają na koncie album wydany w 2013 roku, bardzo pozytywnie przyjęty przez fanów i środowisko muzyczne. Oprócz autorskiej twórczości, Bohater komponuje muzykę na potrzeby filmu, teatru, słuchowisk oraz projektów multimedialnych.

Strona autorska: www.przezbohatera.pl
Fanpage na Facebook’u: https://www.facebook.com/bohater