„Zawodnicy” wchodzą w ostatni etap maratonu do Pałacu Prezydenta. Komu przekażemy swój los – my Polacy?- poznamy odpowiedź 10 maja 2015 r. Przez okres kilkudziesięciu minionych dni trwał casting na wybór postaci do obsadzenia w najważniejszej roli serialu „ Żywot Polaka Poczciwego”. Serial musi być kręcony bez względu na to, czy ktoś jest zwolennikiem kina, czy też omija szerokim łukiem wszystkie produkcje emitowane na dużym ekranie.

Niezwykły to „film”, bowiem to my – społeczeństwo jesteśmy reżyserami, którzy obsadzą głównego bohatera. Scenariusz napisze samo życie. Główny bohater dostanie od nas szansę, aby gatunek filmu zadowolił każdego widza. Wiem, że dramatu, tragedii, jak i komedii w tym serialu nie może już dłużej być. Jesteśmy zmęczeni oglądaniem scen, które nas, obywateli znużyły. Jesteśmy zmęczeni faktem, że nie z dobrej woli, a przymusu staliśmy się rzeszą statystów, klakierów mających udawać, że poprzednie odcinki tej telenoweli tak bardzo nam się podobały. Obsadzani w różnych rolach przerzucają nas niczym marionetki „między kadrami”.

Kowalski kilka lat temu grał postać wzorowego pracownika, dobrego męża, Ojca. Miał pracę, zarabiał. Nie pamięta, żeby prosił o inną rolę. Scenarzyści zwani politykami uznali, że jest popularną postacią.Czas Jego wymienić na innego odtwórcę. Siostrzeniec jednego z nich bardzo zabiegał o ten etat, no i pozyskał. Kowalskiego z planu nie wyrzucono, a przesuwano systematycznie.

Nagła zmiana sytuacji zrodziła stres, dostał zawału. Był pacjentem szpitala leżąc na szpitalnym łóżku kardiologii. Odwiedzali Jego najbliżsi…zatroskana żona, troje dzieci. Powstrzymywali łzy niemocy, by nie sprawiać mężowi, ojcu dodatkowego bólu. Co z nami dalej będzie?- nie mamy żadnych dochodów. Wydział Windykacji upomina się o zaległe raty kredytu. Czas tykał. Przez kilka odcinków Kowalskiego nie pokazywano. W jednym z ostatnich scen odgrywał rolę bezdomnych wraz z żoną zasilając grupę osób na Dworcu Centralnym. Dzieci pisały listy z Domu Dziecka. Z biedy cała rodzina została rozdzielona. Takiego upadku nie przewidywał jeszcze kilka lat temu.

Główni rywale, którzy pozyskali poparcie społeczne z szansą kontynuowania biegu do Pałacu mkną dalej.

Prezentują swoje umiejętności, wchodzą między ludzi, dyskutują, słuchają przekazu grup osób, która na spotkania przychodzi z różnych względów. Fragmenty prosto z popularnych bajek, w których dominuje scena ze „ Shreka”. Wyskakują zwierzęta przechwalając się wzajemnie. Ja, to ja będę najlepszy! Pamiętamy, kto skakał najwyżej? – to był Osioł.

Przekaz obecnego Prezydenta, zarazem kandydata do reelekcji, tych słów już nie da rady słuchać na serio. „Wymienianki”, co osiągnęliśmy, jak bajecznie się żyje, ile dobrego nam demokracja przyniosła, jakie korzyści z przystąpienia do Unii Europejskiej czerpią Polacy są niczym lukier, po którego przesycie mdli.
program-po

Zapewne jest grupa społeczna bardzo zadowolona z czasów, w których dysproporcja poziomu życia przypomina Wielki Kanion w Kolorado. Podzielili nas na „bardzo” lepszych, lepszych, gorszych i najgorszych, którzy stoją nad przepaścią życia.

 Wiem, że jeżeli nie nastąpi jakiś przełom, wszyscy zwariujemy.

Konieczność zmian preferują nieliczni kandydaci na fotel Prezydenta. Pani Magdalena Ogórek w sympatycznych wypowiedziach dziesiątki razy obiecała, że z chwilą pozyskania stanowiska rozpocznie pisanie Ustaw od podstaw w wielu obszarach życia. Brawo Pani Magdaleno, tego oczekuje Naród!! Pani o tym wie, wiedzą inny, tylko zabrać się za proces naprawczy nie ma, komu.

Nasi dziadkowie wyszliby dawno z kosami na ulicę.

Obecna Partia rządząca PO-PSL, wielu innych polityków chwiejnych w swoich poglądach wygrali los 25 lat temu dla siebie, swoich ludzi. Szarych obywateli zrzucili do rynsztoku. Pan Prezydent na każdym spotkaniu podkreśla, że siłą Polski jest poszanowanie tradycji. Szacunek do nabytych wartości stał się wybiórczy. Naszą tradycją jest między innymi poszanowanie Religii, wiara w Boga. Jak w tym obszarze decydenci odnoszą się do tematu? – widzimy. Wielu Ministrów otrzymując swoje teki składa przysięgę, którą akcentuje pięknym zakończeniem – „ Tak mi dopomóż Bóg”.

Wychodząc z Pałacu Prezydenta zamyka drzwi i natychmiast zapomina obietnice, które składał. W Kościele bywa podczas uroczystości pogrzebowych wybitnych postaci. Błagalny list Matki, która prosi o lek dla dziecka wyrzuci do kosza- ot chrześcijanin.

Unia Europejska, przykazania, wytyczne z niej płynące rozwaliła potężne zakłady pracy. Zniknęły przyblokowe sklepy, w których można było nabyć towar produkowany w Polsce, od polskich producentów. Zazębiona gospodarka dawała nam miejsca pracy. Rolnik miał krowę w stodole o innym metrażu, won z gospodarki. Zbyt małe jajka znosiła kura, marchew niewymiarowa – pełna eliminacja. Wszystkie markety, handel, to obcy kapitał, a my Polacy jesteśmy tylko siłą roboczą, najemcami. Towar sprowadzany jest z krajów, który dba o swój budżet doskonale. Zbyt gwarantuje wzrost kapitału nie naszego, rodzimego, a kapitału zbywcy. Wielkie korporacje, Banki, Firmy Ubezpieczeniowe – to podmioty, które nie zasilają rodzimego budżetu. Weszli na nasz rynek i czerpią korzyści. Wpuścili ich Ci, którzy dzisiaj pomagają bogatym krajom, nie Ojczyźnie naszej.

Dopłaty z Unii…są. Brakuje systemu, który sprawdzałby na bieżąco, na co dotacje są przeznaczone. Nieuczciwy rolnik pobrał dopłatę, którą miał zainwestować w rozbudowę chlewni. Chlewnia stoi…stara. Na posesji Mercedes najnowszej klasy. Chory system na to pozwolił, a może tak być zwyczajnie musi? Wszak za niegospodarność unijnymi środkami płacimy potężne kary, które trafiają do wspólnej kasy Unii. Nie jesteśmy w tym „tworze” za darmo – to oczywiste.Płacimy składki członkowskie za siebie i innych. Wysokość płaconej składki uzależniona jest bezpośrednio od poziomu budżetu UE.Poziom wydatków budżetu ogólnego UE może zostać zmieniony w trakcie roku na podstawie nowelizacji budżetu, co pociąga za sobą zmianę wysokości płaconej składki.

 10 maja pójdźmy na Wybory.

Dajmy swój wyraz buntu wobec tych, którzy nam taki los zgotowali.

Moim kandydatem jest PAWEŁ KUKIZ.

11210492_1615553478688657_110509953575353881_n

Jest jedyną alternatywą, by przemówić głosem zmęczonych ludzi. Poddawany beznadziejnej krytyce przez szaleńców nade wszystko z PO odpycha ataki nie chamstwem, laniem pomyj, a rzeczowo, merytorycznie. Może i nie ma szans na I miejsce w tej rundzie, ale jest łuną nadziei na powstanie ruchu społecznego, który pozyska władzę w wyborach parlamentarnych.

Proszę środowisko najbliższe mojemu sercu – osób chorych, słabych, Waszych Rodzin, bliskich – dajmy sobie szansę na jakiekolwiek zmiany.

Oddajmy głos właśnie na Pawła.

Wiem, że wielu z Was boi się „fuzji” z Korwinem Mikke, który przeraża swoją wizją przyszłości, który obraża grupy społeczne rzucając chamskie słowa. Jestem przekonana, że Paweł Kukiz nie pozwoli na obrażanie zwyczajnych ludzi, na krzywdy, które miałyby nas dotknąć. Jest Ojcem niepełnosprawnego dziecka. Wierzę, że za pogardę wobec niepełnosprawnych da „w pysk” temu, kto ponownie powtórzy te słowa. W tle polityki pojawił się z potrzeby serca.

„Idę po Polskę, nie po urząd” podkreśla bezustannie.

Zarzuty, że nie zna się na polityce…NO I CO Z TEGO! Czy Prezydent Lech Wałęsa znał się?- NIE! Otoczony gronem znawców tematu dał radę.

  Paweł też podźwignie ten bagaż. Oddali sitwę, która zapomniała o wartościach nadrzędnych, o człowieku i jego potrzebach. Mamy Wszyscy możliwość, by dać wyraz swojego buntu wobec piekła, beznadziei, gdzie nas wrzucono. Polsko – czekamy na normalność.

Paweł – ratuj nas – BŁAGAM!

Małgorzata Klemczak

Zdjęcia, źródło: Internet

Foto wprowadzające: Mirosław Jamro, jamromirek.pl