Od dłuższego czasu nie zajmowałem stanowiska wobec spraw polskich – może dlatego, że z każdym dniem coraz bardziej identyfikuję sie z moją obecną ojczyzną, czyli Republiką Federalną Niemiec, ale teraz już nie wytrzymałem.

Co wy robicie!?

Takie pytanie ciśnie mi się na usta biorąc pod uwagę kształt i charakter odrzuconych przez pisowski sejm poprawek senackich do projektu budżetu. Znaczna większość z nich miała autentyczny socjalny i pomocowy charakter i jeśli spojrzeć na wysokość deficytu – „po nas choćby potop” – nie kwestia różnicy w dochodach, a wydatkach miała tutaj decydujące znaczenie!

Nie będę się nawet czepiał podtrzymania obfitej subwencji na na publiczną propagandę – rządzicie, więc wasze prawo, ale głupie dwa miliardy na leczenie chorób nowotworowych u dzieci?

W sytuacji, w której nikt, nawet miłościwie wam panujący Jarosław nie wie, ile właściwe deficyt będzie wynosić? Hańba i Sromota!

Tu już nie chodzi o nienawiść między partyjnymi plemionami na Wiejskiej. Tutaj, trzeba być być kompletnym debilem! A właściwe debilami, bo przecież mowa o liczbie mnogiej.

A jak określić utrącenie żałosnych 700 milionów złotych na psychiatrię dziecięcą? Lub 500 milionów na In Vitro?

No to uroczyście zapraszam wszystkich fanów obecnej władzy do dyskusji na temat sensowności takich decyzji, jestem bardzo ciekaw argumentów.

Róbcie tak dalej – zwracam się do panów i władców z ramienia pis – a jeszcze bardziej będziecie postrzegani jako władcy jakiegoś bantustanu, a nie rozwijającego się kraju, położonego w centrum Europy.

Żenada, z perspektywy mieszkańca RFN, gdzie poruszone powyżej problemy, spotykają się z pełną społeczną aprobatą i potężnym wsparciem ze strony administracji Landu, lub władz federalnych. Po prostu wstyd!

Drogi Czytelniku, jesli ten artykuł przypadł ci do gustu – udostępnij go i postaw Autorowi kawę, link do kawomatu:
buycoffee.to/marcin_jop