„Niepokoi mnie planowanie małżeństwa bez pytania o zdanie wybranka. Trudno mówić o poważnym związku, gdy dowiadujesz się o nim z YouTube’a”. Tak Szymon Hołownia skomentował na Twitterze sobotnie (06.02.2021 r.) występ pp. Budki i Trzaskowskiego. I to chyba najwięcej mówi o poziomie skuteczności najnowszej ofensywy programowej PO proklamowanej pod hasłem „Czas na zmiany”.

Nowych propozycji było niewiele, co gorsza panowie nie byli w stanie wyjaśnić jakim cudem mając nawet 276 posłów centrolewicowa koalicja zdołałaby zmienić konstytucję. A bez tego nie da się – mimo ich gromkich zapowiedzi – wymienić obecnego składu TK, czy też skutecznie wprowadzić instytucji referendum dot. odwoływania posłów i senatorów.

Jedyny ciekawy pomysł (poza litanią ogólnie słusznych typu „naprawa służby zdrowia”, czy „poprawa powietrza”), jaki dziś od obu panów usłyszałem, to powołanie Centralnego Rejestru Korzyści, z którego mamy się dowiadywać więcej szczegółów o tym, na co, a zwłaszcza do kogo, idą publiczne pieniądze. Pomysł dobry, choć nie nowy, ale i tak jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach.

W Faktach po Faktach Borys Budka wyjaśnił w TVN24 czemu miał służyć dzisiejszy show, jaki urządził razem z Rafałem Trzaskowskim. Otóż temu, aby „przyszli partnerzy” PO poznali już dziś pomysły tej partii. Coś mi się wydaje, że jeśli obaj panowie będą dalej w ten sposób układać sobie relacje z „przyszłymi partnerami”, to się w tym oczekiwaniu na przyszłość mogą zestarzeć. I to brzydko zestarzeć.

Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.