No i mamy!!! Historyczny rekord zadłużenia Polski. I historyczny dowód nieudolności Tuska i rządzących.
Po raz pierwszy w historii dług publiczny Polski przekroczył 2 biliony złotych. Po doliczeniu zobowiązań ukrytych w różnych funduszach pozabudżetowych realna kwota sięga już około 2,3 biliona złotych.
To największe zadłużenie w historii państwa polskiego.
Jeszcze na początku transformacji w latach 90. dług liczono w dziesiątkach miliardów złotych. Dziś mówimy o tysiącach miliardów. Tempo zadłużania państwa w ostatnich dwóch latach pokazuje jedno: rządzący coraz częściej wybierają najłatwiejsze rozwiązanie, czyli życie na kredyt.
Obsługa tego długu kosztuje już nas dziesiątki miliardów złotych rocznie. To pieniądze, które zamiast trafiać do ochrony zdrowia, edukacji czy inwestycji rozwojowych, trafiają do wierzycieli kupujących polskie obligacje. Płacimy ok. 80 mld zł rocznie odsetek od długu.
To daje około 2100 zł rocznie na każdego Polaka.
Czyli czteroosobowa rodzina „niesie” w tym rachunku około 8400 zł rocznie tylko za same odsetki, nie za spłatę długu.
Polska zbliża się do konstytucyjnej bariery 60% długu w relacji do PKB. Ten limit został wpisany do konstytucji właśnie dlatego, że historia wielu państw pokazała, do czego prowadzi finansowa nieodpowiedzialność i brak kompetencji władzy.
Dług państwa nie spada z nieba.
Powstaje wtedy, gdy politycy wydają więcej, niż państwo realnie zarabia.
A gdy brakuje pieniędzy, sięga się po najprostsze narzędzie: kredyt. Niedawno chcieli nas zadłużyć kolejnym kredytem z SAFE na 45 la. Najgorsze jest to, że oni zaciągają te kredyty w imieniu obywateli. W imieniu was wszystkich.Rachunek zapłacą nie oni, lecz społeczeństwo -my.W podatkach, inflacji i ograniczonych możliwościach rozwoju kraju.
W historii gospodarczej świata jest jedna żelazna zasada:
zadłużanie państwa często jest najłatwiejszym sposobem ukrycia tego, że władza nie potrafi rządzić gospodarką i pokazuje, że społeczeństwo wybrało, nieudolne miernoty.
Bo jeśli państwo nie potrafi się rozwijać dzięki pracy, inwestycjom i produkcji, zawsze można stworzyć iluzję dobrobytu finansowaną długiem.
Tyle że dług nie znika.
On tylko czeka na moment, w którym rachunek zostanie wystawiony całemu społeczeństwu. Kto tych nieudaczników wybrał?
Zostaw komentarz