„Kluczowe jest, aby to Waszyngton skoncentrował swoje ograniczone zasoby na Azji, aby obrona Tajwanu była bardziej realna i mniej kosztowna”.

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/rozmawiamy-z-czlowiekiem-z-otoczenia-trumpa-polska-w-doskonalej-sytuacji/ek2x0gm

Bardzo ważny, ale kompletnie w Polsce zlekceważony wywiad portalu Onet Elbridgem A. Colby, który w czasach prezydentury Trumpa był odpowiedzialny w Departamencie Obrony za opracowanie i wdrożenie Strategii Bezpieczeństwa Narodowego USA. Colby w wywiadzie mówi, że Stany Zjednoczone muszą dokonać dywersyfikacji swoich zasobów i potencjału militarnego w Europie i na Bliskim Wschodzie oraz przesunąć je na Pacyfik, który jest najważniejszym regionem strategicznym obecnie dla polityki Stanów Zjednoczonych. Colby mówi to, co ja wielokrotnie pisałem już. Polska musi budować własne zdolności militarne oraz potencjał, który pozwoli bronić się i prowadzić wojnę samodzielnie bez konieczności polegania na Stanach Zjednoczonych, które będą skupione nie na Europie, ale na Pacyfiku.

Colby wskazuje również bardzo słuszny wniosek, że Stary Kontynent nie ma innego wyjścia jak powrócić do polityki militarnej z czasów Zimnej Wojny i przywrócenia budżetów militarnych wśród wszystkich członków europejskich NATO do poziomu 5 proc PKB oraz przywrócenie Sił Konwencjonalnych NATO, które w razie wybuchu wojny Rosja-NATO będą wstanie szybko przyjść jako odwód strategiczny Wojska Polskiego, które poniesionych największy ciężar w sytuacji inwazji Rosji na Kraje Baltyckie.

Colby wskazuje także, że najlepiej dla Stanów Zjednoczonych by było, gdyby wojna się zakończyła. Ponadto nie daje żadnych złudzeń i wyraźnie mówi, że Ukraina nie ma najmniejszych szans przywrócić pod swoją kontrolę granic z 1991 r. Dalej już nie mówi co to oznacza, ale już dodam. Perspektywę quasi nowej Jałty lub nowego Monachium, które wyznaczy nowe granice Ukrainy i zakończy pierwszą w czasach współczesnych wojnę rosyjsko-ukraińską. Tutaj zaczynają się dla nas złe wiadomości, gdyż od momentu zakończenia wojny na Ukrainie Rosja zacznie przygotowania do ataku na Polskę. Wybierze moment rozpoczęcia wojny amerykańsko-chińskiej na Pacyfiku. Bez całkowitego wyeliminowania Polski Ukraina będzie znajdować się poza zasięgiem Kremla. Moskwa nie może odpuścić Ukrainy, gdyż z perspektywy tego kraju Kijów jest Bramą, która prowadzi w głąb Europy. Opanowanie terytorium Ukraony jest dla Moskwy kluczowe bo bez tego nie będzie imperium euroazjatyckim, lecz jedynie azjatyckim z perspektywą skierowania ekspansji na Południe, ale tam są islamskie narody regionu Kaukazu, które mają wsparcie innych krajów arabskich na południu Euroazji, a dalej jest Kazachstan sojusznik bliski Pekinu, a dalej Chiny od ktorych Kreml jest coraz bardziej uzależniony. Dlatego istnienie wolnej i niepodległej Ukrainy jest dla Polski sprawą życia albo śmierci, gdyż Kijów blokuje ekspansję Rosji na Zachód i dla Polski stanowi strefę buforową. Colby tego już nie powiedział, a dziennikarz już go nie „cisnął”, ale polityka Stanów Zjednoczonych z czasów prezydentury Bidena po pierwsze do tej wojny doprowadziła, a po drugie, późnym latem 2022 r. odebrała szansę Kijowowi na odzyskanie większej części straconych terytoriów.

Dlatego Kijów wiedząc o tym wszystkim i dostrzegając rosnący napór Rosjan zdecydował się przygotować poza wiedzą Waszyngtonu Operację Kurską, której celem jest opanowanie części terytorium Federacji Rosyjskiej jako przyszły element argument w czasie rozmów pokojowychN które prędzej, czy później nastąpią. Do momentu rozstrzygnięć politycznych w Waszyngtonie każda ze stron konfliktu będzie chciała wydrzeć ów argumenty z rąk. Moskwa będzie napierać w Donbasie, a Kijów prowadzić twardą obronę zajętych terytoriów Rosji. Kreml potrzebuje zaangażowania do komtrofensywy w okregu kurskim nawet 100 tyś żołnierzy.

Ważne jest to, aby polityczni decydenci w Polsce uważnie przeczytali wywiad z Colbym i wyciągnęli z tego wnioski. Dodam na sam koniec, że Colby ma dosyć łagodne stanowisko polityki USA względem naszych celów. Przy Trumpie, ale też przy Kamali Harris są tacy, którzy są zwolennikiem twardej konfrontacji z Pekinem. W obu przypadkach zarówno Trump, jaki i Biden prowadzili twardą politykę. Administracja Bidena kontynuowała wojnę handlową z Pekinem i zaostrzyła amerykańskie sankcje. Colby jednak twierdzi, że popełniła błąd skupiając się na Europie i Bliskim Wschodzie, a zarazem zlekceważono sytuację na Dalekim Wschodzie na Pacyfiku.

Polska też musi jednoznacznie wypierać zdecydowanie większą presję na Berlin zarówno w kwestii zwiększenia wydatków na wojsko, ale także w kwestii udzielenia nam realnym gwarancji w czasie wojny. Niemcy są z naszej perspektywy głębią strategiczną i nasza skuteczna obrona będzie bardzo zależeć od postawy Berlina. Dlatego rosnące poparcie w Niemczech AfD i skrajnej lewicy nie tylko nie napawa optymizmem, ale należy je postrzegać jako duże zagrożenie. Ponadto, samo niemieckie społeczeństwo nie daje gwarancji, że Rząd RFN opowie się za powrotem do polityki militarnej z czasów Zimnej Wojny, kiedy to trzonem NATO była właśnie niemiecka Bundeswehra. Poza tym, wiele jest do zrobienia w sferze przemysłu obronnego na który powinno zostać zniesione ograniczenia wynikające z polityki klimatycznej UE, a sama UE musi rozbudowywać potencjał militarny. Jednak to się wiąże z ogromnymi napięciami spoleczno-politycznymi w krajach Europy Zachodniej. Dlatego uważam, że scenariusz resetu 2.0 z Rosją jest alternatywą wobec tego, co proponuje Europie Colby. Mogę też postawić wiele zależy tym, że Berlinowi to się dużo bardziej opłaca z ich perspektywy niż zwiększanie finansowania Bundeswehry i roznudowa niemieckich sił zbrojnych niż rezygnacja z obecnego państwa socjalnego. W przypadku Niemiec wiele z tych pytań odpowiedzi zostaną udzielone po wyborach do Budestagu, które będą miały miejsce w przyszłym roku.

☕Jeśli podoba ci się moja aktywność analityczna i kontent, jaki tworzę, to możesz mi postawić kawę różnych rozmiarów. W ten sposób wesprzesz moją twórczość, co pozwoli mi w przyszłości rozwinąć cały projekt👍

https://buycoffee.to/arkadiuszstankowski