Rynek finansowy od lat funkcjonuje w chaosie, za którym zwyczajny obywatel X nie nadąża.

Prym na tej „zardzewiałej karuzeli” wiodą zakłady ubezpieczeń. Wkręciły się w jakieś dziwne tryby i zatrzymać machiny nie da rady.

Sztab ludzi pracuje nad konstruowaniem przepisów prawa .Mniemam, że w jakimś celu. Kodeksy, Ustawy, Rozporządzenia, Wyroki Sądu Najwyższego, judykatura itd.

Sztywno trzymają się „Giganci” wobec  egzekwowania obowiązków nałożonych na „podmioty słabsze” tj. klientów.

Nie opłacisz składki w terminie – ubezpieczenie wygasa.  Zalegasz z płatnością – Windykacja bierze sprawę w obroty. Jest obowiązek, którego nie spełniłeś – kara.

Zaniżane kwoty odszkodowań, odmowy bezzasadne – obraz rzeczywistości, która z całych sił uderza w poszkodowanych. Duży może więcej..Co zrobić, żeby lawinę bagna bezprawia powstrzymać?

Decydenci podjęli słuszną decyzję o wdrożeniu Ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym (Dz. U. z dnia 10 września 2015 r.).

Ustawa – akt prawny o charakterze powszechnie obowiązującym, uchwalany przez parlament.

Obowiązujący, czyli jednoznaczny, nieodwołalny, kategoryczny, niepodlegający dyskusji.

Zapisy tejże Ustawy stanowią gwarancję, iż w przypadku złożenia Reklamacji np. do ubezpieczyciela musi on udzielić odpowiedzi osobie skarżącej w terminie maksymalnie do 30 dni od daty skutecznie doręczonego pisma.

Ważne zapisy w Ustawie stanowią ( czytaj OBOWIĄZUJĄ):

Art. 5. 1. Po złożeniu przez klienta reklamacji, zgodnie z wymogami, o których mowa w art. 4 ust. 1 pkt 1, podmiot rynku finansowego rozpatruje reklamację i udziela klientowi odpowiedzi w postaci papierowej lub za pomocą innego trwałego nośnika informacji.

Art. 6. Odpowiedzi, o której mowa w art. 5 ust. 1, należy udzielić bez zbędnej zwłoki, jednak nie później niż w terminie 30 dni od dnia otrzymania reklamacji. Do zachowania terminu wystarczy wysłanie odpowiedzi przed jego upływem.

Art. 8. W przypadku niedotrzymania terminu określonego w art. 6, a w określonych przypadkach terminu określonego w art. 7, reklamację uważa się za rozpatrzoną zgodnie z wolą klienta.

 „Z dniem 10 października 2015 r. weszła w życie ustawa z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym (dalej: ustawa). Opisana w niej procedura postępowań reklamacyjnych wzmocniona została nowatorskim mechanizmem umieszczonym w art. 8, zgodnie, z którym niedochowanie przez ubezpieczyciela wskazanego w art. 6 i 7 terminu udzielenia odpowiedzi na złożoną przez klienta reklamację jest równoznaczne z jej uznaniem zgodnie z wolą klienta.(..) Większość ubezpieczycieli ograniczała kontakty z klientami wyłącznie do czynności wymaganych bezwzględnymi przepisami prawa ubezpieczeniowego, lekceważąco odnosząc się do pozostałych pytań, wątpliwości lub zastrzeżeń kierowanych przez klientów. Ta krzywdząca klientów praktyka wielu ubezpieczycieli świadczyła zarówno o braku profesjonalizmu, jak i o wybiórczym traktowaniu nadrzędnych norm kodeksu cywilnego, nakazujących dochowanie należytej staranności wobec dłużnika, o czym stanowi wprost art. 355 k.c.(..) Oceniając te postawy, należy przypomnieć, iż norma art. 8 ustawy nakazująca ubezpieczycielowi uznanie „przeterminowanej” reklamacji nie przewiduje wyjątków ograniczających jej stosowanie, co należy rozumieć, jako zamysł projektodawcy, mający na celu ustanowienie swoistej sankcji za brak realizacji przez ubezpieczycieli procedur i terminów reklamacyjnych. Za zasadnością stosowania tej swoistej sankcji przemawia fakt, iż brak odpowiedzi ubezpieczyciela na wniesioną reklamację należy interpretować, jako jego milczącą zgodę na jej wykonanie zgodnie z wolą klienta(..)

Art. 32 ustawy: „Na podmiot rynku finansowego, który narusza obowiązki nałożone w art. 4 ust. 1, art. 6–10, art. 30 i art. 31, Rzecznik może, w drodze decyzji, nałożyć karę pieniężną do wysokości 100 000 zł”.

Autorem powyższej interpretacji zapisów z Ustawy jest Dyrektor Biura Rzecznika Finansowego Pani Krystyna Krawczyk.

W prosty sposób tłumacząc – w terminie 30 dni nie otrzymałeś odpowiedzi od ubezpieczyciela, Twoje roszczenia MUSZĄ ZOSTAĆ UZNANE w wysokości, które wskazałeś.

Nie, no i nie …obowiązek lekceważą dumnie zakłady ubezpieczeń.

Cytat odpowiedzi udzielonej przez jedną z firm ubezpieczeniowych:

Z uwagi na powoływanie się przez Panią na art. 8 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym (dalej: Ustawa), chcielibyśmy wskazać, że art. 8 Ustawy statuuje formalne domniemanie prawne, które ma charakter wzruszalny, co oznacza, że ubezpieczyciel może je skutecznie obalić wykazując, że roszczenie klienta nie znajduje oparcia w stanie faktycznym i obowiązujących przepisach prawa, co niniejszym wykazano powyżej. Na gruncie zasad odpowiedzialności cywilnej, która jest podstawą wyznaczania granic odpowiedzialności sprawcy szkody, a w ślad za nim analogicznie ubezpieczyciela OC, roszczenie w zakwestionowanym zakresie jest nienależne. Należy pamiętać, że ww. art. 8 Ustawy nie stanowi odrębnej podstawy prawnej dochodzenia roszczeń i nie można go interpretować w sprzeczności z przepisami prawa cywilnego, ani też stosować w sprzeczności z art. 5 Kodeksu cywilnego: ”Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony”.

 Żenada, której ani ja, ani inni pojąć nie są w stanie.  Czy to się nazywa profesjonalizm, czy zwyczajna kpina z niepodlegającego dyskusji obowiązku.

W innej firmie po upływie 36 dni od daty wpłynięcia Reklamacji sympatyczna Pani z Infolinii informuje, że opiekun szkody faktycznie nie udzielił „jeszcze odpowiedzi”.

Ręce opadają. Głośno pytam wobec tego, gdzie są organa nadzoru?

Czy lustracja tego typu nieprawidłowości powinna następować jedynie po składanych Skargach do KNF , Rzecznika Finansowego?

Według mojego skromnego toku rozumowania należałoby przeprowadzać audyt bez zapowiedzi, co kilka miesięcy. Zwyczajnie sprawdzić ilość Reklamacji, daty ich wpływów i termin udzielenia odpowiedzi.

Dyscyplina nade wszystko. Pracownik X zawinił…po premii wraz z Naczelnikami, Kierownikami, Dyrekcją danej jednostki. Do trzech razy sztuka …, że tak powiem.

Trzecia „wpadka” ze szkodą na rzecz klienta – żegnamy  pracownika, Kierownika, Dyrektora i kara finansowa dla Prezesa. Mało nie zarabiają. Płacą nie ze wspólnego koszyka, a swojej kieszeni.

Czy ktoś zacznie nadzorować rynek ubezpieczeniowy, czy też przyzwolenie na zwyczajne manipulowanie poszkodowanymi wpisało się na zawsze na karty historii?

Nie dziw się posiadaczu czterech kółek, że za kilka miesięcy Twoja składka wzrośnie, bo ktoś z decydentów w sposób świadomy wprowadzi Ciebie w błąd informując o przyczynie podwyżki np. składki OC posiadaczy pojazdów mechanicznych.

BZDURA! Właśnie przyzwolenie na stosowanie takich nieprawidłowości generuje koszty.

Tylko to, nic nadto…

Hallo, KNF , czy ktoś nas słyszy, czyta może?

CDN.

Zdjęcie: Źródło: Internet