Bez względu na to, kto rządzi Polską, w sprawie ludobójstwa na Polakach, dokonanego przez szowinistów ukraińskich w latach II wojny światowej, lepiej by napisać, że dokonywanego permanentnie w tym czasie, choć z różną intensywnością, ten kto rządzi Polską, nigdy nie domaga się od Ukrainy należytego stanowiska.

Ostatnim dowodem tego jest wręcz upokarzający Polaków i hańbiący ofiary rzezi na obywatelach polskich dokonywane przez Ukraińców, fragment rozmowy prezydenta Andrzeja Dudy z publicystami Otwartej Konserwy, Klubu Jagiellońskiego i Nowego Ładu (9.07 2025), w której stwierdził on, że: „Czy powinniśmy oczekiwać przyzwoitości ze strony ukraińskiej? Tak. Zawsze podkreślam: my nie oczekujemy tego, że międzynarodowo zostanie stwierdzona zbrodnia ludobójstwa”.

Przecież, Panie Prezydencie Andrzeju Duda, te słowa, to cofnięcie się do czasów sprzed 2016 roku, kiedy to Sejm RP przyjął, pod wpływem przede wszystkich środowisk kresowych na czele ze św. pamięci ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim i posłami Kukiz’15: Bakun Wojciech, Borowska Elżbieta, Brynkus Józef, Józwiak Bartosz, Kukiz Paweł, Masłowski Maciej, Winnicki Robert (https://pressmania.pl/posel-prof-jozef-brynkus-o-ludobojstwie-nacjonalistow-ukrainskich-na-kresach/) uchwałę w  sprawie oddania hołdu ofiarom ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich  na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1943–1945. Tam jest jednoznacznie napisane „ludobójstwa”, bo wszystkie działania szowinistów ukraińskich miały cechy zawarte w definicji ludobójstwa opracowanej już w 1944 roku przez Rafała Lemkina i przyjętej przez międzynarodowe sądy i trybunały oraz inne instytucje. A Pan Panie Prezydencie Duda chce, byśmy z tego zrezygnowali. Nie, nie zrezygnujemy.

Pana stanowisko, Panie Prezydencie Duda, jest stanowiskiem, które uwłacza Polakom, ale jest też na rękę Ukraińcom, to pozoranctwo w zakresie naszych oczekiwań. Przecież Pan nie jest tak naiwny, by sądzić, że zrezygnowanie z odszkodowań na rzecz żyjących ofiar potomków tego ludobójstwa dokonanego przez szowinistów ukraińskich, faktycznie zapewni im możliwość odwiedzenia grobów przodków i ich upamiętnienie. Przecież nie wiadomo nawet gdzie te groby są, bo Ukraińcy, a nie Sowieci, skutecznie je zaorali.

Uważam, że Pana słowa: „Chcemy dobrosąsiedzkich relacji. Ale chcemy też, żeby [Ukraińcy] pozwolili nam, żeby uszanowali, że będziemy tam mieli nasze polskie groby, na które będzie można pojechać.

Polacy będą wiedzieli, że tu leżą ich najbliżsi, tu zostały odkryte ich szczątki, tu jest grób, tu można się pomodlić, zapalić świecę, tu jest miejsce pamięci, które jest szanowane przez Ukraińców. Według mnie to wystarczy”, zwłaszcza te cztery ostatnie słowa cytowanej pańskiej wypowiedzi, całkowicie obnażają bezsens polityki ustępstw wobec Ukrainy z punktu widzenia uznania przez nią historycznych i polskich racji w zakresie ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich szowinistów na Polakach.

My żądamy prawdy. Tak przedstawiciel Ukrainy – najwyższy jej przedstawiciel, czyli jej prezydent, powinien uklęknąć w polskim Sejmie i przeprosić za zbrodnie dokonane przez jego protoplastów. Przeprosić za mordy na niewinnych – rozłupywanie głów siekierami, wycinanie z łon kobiet nienarodzonych dzieci, przybijanie dzieci do drzwi od stodoły, rżnięcie piłą starców, gwałty na kobietach – za zbrodnie, których wyliczenie zajęłoby kilkaset stron – wystarczy przeczytać książkę Siemaszków, dokumenty przechowane przez Urszulę Szumską w opracowaniu Tadeusza Zycha, Edwarda Gigilewicza, Leona Popka, Pawła Sokołowskiego, czy  wysłuchać relacji zgromadzonych przez Katarzynę Osowską-Wołos (https://krakow.ipn.gov.pl/pl4/aktualnosci/224913,Ludobojstwo-wolynsko-malopolskie-dyskusja-ekspertow-w-siedzibie-krakowskiego-odd.html).

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.