Tak sobie pomyślałem, że w związku z „aferą ciągnikową” Norberta Kaczmarczyka i jego brata (specjalnie w cudzysłowie, aby wskazać, że akurat w tym przypadku nie ma się co czepiać braci Kaczmarczyków), ten producent traktora za półtorej bańki powinien chyba coś mediom odpalić. A przy okazji też – choć jest rzadziej wymieniany – przedstawiciel firmy. Nie dość, że stale media przypominają ile jest ten ciągnik wart, to jeszcze podkreślają jaki on wspaniały.
Bawi mnie też to, że jakoś słaba ta obrona przez ziobrystów Kaczmarczyka.

No i na koniec przypominam o niewyjaśnionej przez nich aferze Małopolskich Sieci Szerokopasmowych.

I na koniec przypominam, że w sprawie poddzierżawienia napisałem, że wówczas Norbert nie był posłem Kukiz’15 ani też wiceministrem rolnictwa. Poza tym jest naturalną rzeczą, że poddzierżawianie jest legalne.

Inna rzecz to gradobicie i próba wyłudzenia – bo tak zostało to przedstawione przez media – odszkodowania za zniszczone uprawy przez Konrada. Jeżeli tak było, a chyba tak rzeczywiście się stało, że szkód nie było, a braciszek już posła Zjednoczonej Prawicy chciał wyłudzić odszkodowanie, to bierzcie się media za brata, a nie wiceministra.

Jakoś – choć tu skala nieporównywalna, ale rzecz powszechnie znana i zrozumiała – te właśnie media kopiące Norberta, za winy – jeszcze nieosądzone brata, Adasia Michnika z wyborczej za brata przyrodniego komunistycznego bandytę i mamusię Helenę komunistyczną autorkę podręczników do nauczania historii, miłośniczkę Stalina i Lenina (kogo ona tam nie kochała z tej komunistycznej bandy trudno spamiętać), nie kopią. Co więcej jak się oburzają, podobnie, jak w przypadku innych związków pokrewieństwa.

Sądźcie Norberta, jeśli jest za co. Pospieszne ruchy ze strony PiS-u będą tylko przyznaniem się do winy i odpowiedzialności. Nic zresztą propagandowo nie dadzą, bo i tak media będę sprawę nadal podgrzewać, aż do następnej afery z posłem/przedstawicielem władzy Zjednoczonej Prawicy.

No i na koniec, gdzie te zapełnione więzienia złodziejami z POpapranych i PSL-u, o których tak głośno sam prezes Kaczyński krzyczał. Ziobro ma wszystkie narzędzia, a nawet tak oczywistych spraw jak Jana Burego czy Małopolskich Sieci Szerokopasmowych nie zamknął w ciągu 7 lat. Przypominam, że sam tę ostatnią sprawę nagłaśniał, zanim Zjednoczona Prawica powstała.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.