Tak sobie pomyślałem, że jakoś Żydów i Izraela nikt za żądanie i wyegzekwowanie odszkodowań wojennych za Holokaust nie atakował i nie atakuje.
Izrael ii Żydzi nawet ustalili konkretne kwoty za zabitych przez Niemców Żydów, o majątku nie wspomnę.
Nikomu w Izraelu i w diasporze żydowskiej na świecie nawet do głowy nie przyszło – w imię solidarności wspólnotowej i pamięci oraz szacunku wobec pomordowanych, by te żądania zakwestionować.
Natomiast przeciwnicy PiS-u – niestety z tzw. elit intelektualnych, podobno środowiska prawniczego i historycznego, robią wszystko, by sens reparacji wojennych od Niemiec zanegować. Niektórzy idiotycznie przywołują polskie straty z najazdów Brzetysława i podobnych, by Polska od najeźdźców i ich spadkobierców zażądała zwrotu zagrabionych artefaktów i odszkodowania. Dodają, że byłoby to nawet łatwiejsze do odzyskania niż w przypadku reparacji wojennych. Dla nich w świetle tych ich odpowiedzi ważniejsza jest możliwość uzyskania odszkodowania od rzekomo słabszego i mniej na arenie międzynarodowej umocowanego podmiotu niż rzetelność i uczciwość merytoryczna.
I na koniec tym osobom dodam;
– warto by było, aby zamiast ideowopolitycznego zacietrzewienia rozumieli to, co czytają. A może nie czytają, tylko tak dla zasady trollą.
Na takich ludzi szkoda czasu, ale ostatecznie im wyjaśnię:
1. Polsce należą się reparacje wojenne od Niemiec i Rosji;
2. Egzekwowalność w obu przypadkach jest wątpliwa;
3. Podniesienie tej sprawy w stosunku do obu okupantów Polski z pewnością dopełniłoby wiedzę wszystkim Polakom, w tym nawet tym rzekomo autorytetom historycznym piszącym książki o PRL-u i czasach powojennych;
4. Nigdy nie brałem udziału w opisywaniu i określaniu odszkodowań, które Niemcy mieliby Polsce zapłacić;
5. Co więcej uważam, że metodologia ustalenia tych reparacji jest w wielu przypadkach błędna i w sumie i tak nie oddaje skali polskich ludzkich i materialnych strat poniesionych w wyniku niemieckiej okupacji;
6. Co do potrzeby ich określenia zgadzam się w zupełności, ale też zauważam polityczny aspekt momentu udostępnienia tych danych
– to powinno wszystkim wystarczyć do zrozumienia mojego stanowiska.
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz