„Syndrom sztokholmski” to połączone z sympatią uzależnienie i poczucie więzi ofiary z bandytą. Ofiara, zamiast unikać w późniejszym życiu kontaktu ze swoim prześladowcą decyduje się na nawiązanie z nim relacji, a czasem nawet na bliskie związki.
………………………………..
Adam Michnik stwierdził na antenie neo-TVP Info w programie „Rozmowy niesymetryczne”, że Jaruzelski był większym demokratą niż Jarosław Kaczyński. Michnik uważa, że można było zawrzeć porozumienie z Jaruzelskim, ale z Kaczyńskim – „Takiego porozumienia nie może być, ani pojednania”.
Adam Michnik w PRL pod rządami Jaruzelskiego był wielokroć zatrzymywany przez SB, trafił do więzienia skazany na 3 lata za „obalanie ustroju”. W tamtych „komuszych” czasach także byłem zamykany w aresztach i też mnie skazano „za obalanie” – dostałem 5 lat więzienia.
Mam podobne jak Michnik doświadczenia z lat PRL i zdziwiło mnie niepomiernie, gdy w TVP pokazano film, na którym były więzień Michnik – będący wyraźnie pod „dobrą datą” – obściskuje Jaruzelskiego i wyznaje mu miłość, wykrzykuje: „Kocham cię mój generale”.
Adam Michnik w III Rzeczpospolitej posiada wielkie wpływy, jest potentatem medialnym, ostro krytykował Jarosława Kaczyńskiego i rządy Zjednoczonej Prawicy, wypowiadał się jak najgorzej o PiS, „Gazeta Wyborcza” Michnika bezustannie atakowała „Kaczora”.
Inaczej niż Jaruzelski Kaczyński nie zamykał Michnika do więzienia, nie prześladował go. Michnik nienawidzi jednak „Kaczora dyktatora”, a kocha „Generała demokratę” – syndrom sztokholmski?
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz