We wrześniu wspominamy wybuch II wojny światowej. Zakorzeniło się przekonanie, że w 1939 r. Wojsko Polskie było marnie uzbrojone. Realizowano program modernizacji i rozbudowy armii (plan 1936-1942), co nie zostało zakończone z racji wybuchu wojny we wrześniu. Jednak już w 1939 r. siły zbrojne miały uzbrojenie i wyposażenie jakościowo porównywalne do armii niemieckiej i często dużo lepsze niż armia sowiecka. Problemem była ilość uzbrojenia, ale II Rzeczypospolita nie mogła mieć tak wielkiego potencjału jak jej wrogowie, Niemcy i Rosja.
…………………………………………………………………………….
Karabin samopowtarzalny 7,92 mm
W 1934 r. Instytut Badań Materiałów Uzbrojenia ogłosił konkurs na karabin samopowtarzalny. Inż. Józef Maroszek zaproponował prototyp karabinu wz. 38M. Była to bardzo nowoczesna broń – do dzisiaj w kb samopowtarzalnych stosuje się rozwiązania zastosowane w tym karabinie przez polskiego konstruktora.
Karabin miał prostą budowę, był bardzo celny, niezawodny i wygodny w użyciu. Zasilany z magazynka pudełkowego o pojemności 10 nabojów, przyrządy celownicze można było nastawiać od 100 do 2000 metrów.
Zapadła decyzja o wprowadzeniu karabinu na uzbrojenie WP. Zaawansowane prace nad uruchomieniem produkcji seryjnej zostały przerwane przez wybuch wojny w 1939 r. Na wyposażeniu WP było ok. 150 egzemplarzy serii informacyjnej poddawanych testom w wybranych jednostkach liniowych.
Inż. Maroszek wspominał, iż w 1939 r. w trakcie ewakuacji Instytutu Technicznego Uzbrojenia, ich pociąg został zaatakowany pod Zdołbunowem przez 2 niemieckie samoloty. Inż. Maroszek ostrzelał jeden z nich z posiadanego egzemplarza karabinu zabijając strzelca pokładowego i ciężko raniąc pilota, zmuszając go tym samym do awaryjnego lądowania.
W czasie II wojny światowej samopowtarzalne karabiny Garand i karabinki M1 stanowiły podstawowe wyposażenie amerykańskiej piechoty. U podstaw ich wykorzystania było założenie, że drużyna piechoty może samodzielnie przygwoździć przeciwnika skoncentrowanym ogniem z broni samopowtarzalnej.
Wprowadzany na uzbrojenie polskiego wojska karabin samopowtarzalny wz.38M był obiecującym i nowatorskim projektem.
W czasie okupacji widziano w Warszawie żołnierzy niemieckich z karabinami wz. 38M.
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz