Rzadko posługuję się wypowiedziami posłów w swoich postach, chyba, że są śmieszne. Tu jednak traktuję załączony artykuł śmiertelnie poważnie. Napisał go poseł Kukiz’15 (w tym klubie zdarza się też ktoś mądry) prof. Józef Brynkus. Niestety, nie uniknął podstawowego błędu, gdyż jestem w stanie przewidzieć odpowiedź ministra SW. Skoncentruje się ona na akapicie „Leśne dziadki” i będzie pewnie wyglądać mniej więcej tak: „Czyścimy, nie ma miejsca dla milicjantów, zaoszczędzimy kilkaset miliardów z ich ogromnych emerytur” (to nie jest ocena znanej ustawy, ale komentarz naiwności społecznej oraz moja złośliwość, czego nie ukrywam).

Nie chodzi też o wieczne niedofinansowanie, ale o dystrybucję środków, które stawiają prawdziwego policjanta, tego z ulicy, na ostatnim miejscu. Na pierwszym jest coraz bardziej rozwijana biurokracja, zżerająca fundusze policji. Tak jak w AW i ABW, policjantem jest każdy. I ten od rozdziału papieru i ten ryzykujący codziennie zdrowie i życie. Ci pierwsi jednak łatwiej awansują, a po odejściu na emeryturę robią bzdurne doktoraty na zasadzie ctrl+c (cmd +c na macu) i ctrl+v (cmd+v na macu), po czym występują w telewizjach, jako eksperci.

Nie poprawimy sytuacji w policji czystkami i szumnymi słowami o „sprawiedliwości społecznej”, ale poprzez zmianę systemu, dopasowanie go do dzisiejszych zagrożeń i pozbawienie go bzdurnych nakładek polityczno-biurokratycznych. Dobrze jednak, że pan Poseł zainteresował się tematem policji w ogóle. Mam nadzieję, że ktoś weźmie pod uwagę jego słowa w całości, a nie jeden akapit.

Fot. portal opolska.policja.gov.pl