Pytania do Pana Posła Szczerby (i pana Tomasza Misiaka). Są to tylko pytanie, a nie insynuacje. Zadaję je publicznie, bo jest Pan osobą publiczną z woli suwerena, toteż jako suweren umożliwiam Panu publiczną odpowiedź na nie. Nie przesądzam też, czy powstały na podstawie plotek czy prawdy. To może Pan Poseł sam określić. Podobne zastrzeżenie kieruje do Pana Misiaka, który w tych pytaniach występuje.

1. Czy prawdą jest, że Pana działalność, a przez Pana działalność PO, finansuje poprzez programy senioralne oraz uniwersytety trzeciego wieku pan tomasz Misiak, były senator PO i jeden z bohaterów afery z dealerem narkotyków Cezarym P.?
2. Czy wie Pan i czy jest to prawda, że przeciwko Tomaszowi Misiakowi toczą się śledztwa z UKS oraz prokuratorskie?
3. Czy jest prawdą i czy Pan Misiak rzeczywiście zastrasza dziennikarzy „Gazety Polskiej, „Super Ekspressu” i „Newsweeka” poprzez dwie firmy ochroniarskie, pracujące w ochronie agencji towarzyskich i ekskluzywnych klubów w Warszawie i we Wrocławiu? Zastraszanie ma odbywać się przez groźby fizyczne lub poprzez szantaż materiałami kompromitującymi.
4. Czy jest prawdą, że jedną z tych agencji ochroniarskich kieruje osoba wyrzucona dyscyplinarnie z policji za czasów PO, a jej pracownicy rekrutują się z grup zorganizowanej przestępczości, pracowników byłych i aktualnych resortów siłowych?
5. Czy prawdą jest, że Pan Misiak działa poza wiedzą kierownictwa PO, w tym Pana Schetyny i jest wspierany przez tzw. układ wrocławski w tym pana Dutkiewicza?
6. Czy jest prawdą, że pieniądze na finansowanie działalności politycznej Pana Posła, o ile takie pieniądze w ogóle istnieją, pochodzą z tzw. sex biznesu i są prane przez legalne spółki, którymi zarządza nieoficjalnie Pan Misiak?

7. Czy Pan Poseł ma świadomość, że przekazywane na Pana projekty pieniądze, o ile są przekazywane, moga pochodzic z zysków osiąganych poprzez system luksusowych prostytutek-celebrytek znanych w salonach warszawskich i wrocławskich?

Pytania mają na celu publiczne udowodnienie pana uczciwości, gdyż nie wątpię, że jest Pan uczciwym człowiekiem i oddanym Polsce Posłem i plotki rozsiewane sa wyłacznie w celu Pana deprecjacji.

Raz jeszcze wspomnę, że owe pytania nic nie sugerują i są tylko wyrazem troski wobec polityków czynnych i byłych, którzy mogą zostac bez własnej wiedzy wmanipulowani w przestępcze układy. Dotyczy to zarówno Pana, Panie Pośle Szczerba, jak i Pana Misiaka. Prosiłbym o odpowiedź i jednocześnie ośmielam sie zasugerować, by Pan nie koncentrował się w swojej odpowiedzi na mojej przeszłości, bo wsżyscy wiedzą, że siedem lat pracowałem w SB (Wydział XI Dep I) i rozpracowaywałem zagraniczne struktury „Solidarności” oraz dwadzieścia trzy lata w wywiadzie i kontrwywiadzie UOP, potem AW na kierunku rosyjskim.

Łączę wyrazy szacunku
płk Piotr Wroński

fot: YouTube

Ps. Proszę nie łączyć mnie z żadną partią, ani ugrupowaniem istniejącym na scenie politycznej. Odkąd „Holub” okazał się być konkretnym produktem nie ustaje brutalny hejt przeciwko mnie, sugerujący obrzydliwe wręcz intencje i związki. Uderza się we mnie poprzez Magdę z intencją dowalenia mojej rodzinie. Magda, niestety, zanim ją poznałem działała w tzw. miasteczku pod SN. Pisze niestety, bo stamtąd ten hejt pochodzi. Przypominam, że podszedłem do tego środowiska z dużą dozą sympatii, mimo wątpliwości, co do niektórych jego składowych . Zetknąłem się przy okazji z takim ego, które nazwac moge jedynie „celebrytyzm do kwadratu”, wsparty absolutnym brakiem jakichkolwiek wartości. Dotyczy to zresztą praktycznie wszystkich partii, ruchów, ugrupowań, połączonych jedną komunistyczną mentalnością, polegającą na tym, że jakiekolwiek pytania, próby wyjaśnienia wątpliwości, spotykają się z obrzydliwymi oskarżeniami o sowiecko-izraelską agenturalność oraz chęcią postawienia „pod stienku” wszystkich przeciwników i roztrzelania ich strzałem w potylicę. To nie jest dyskusja, ale działania Sowietów w początkach PRL i po 17 września. Wiem, ze to ostre stwierdzenia, ale tak jest i dlatego, żadna dekomunizacja nie jest w Polsce możliwa. Jest też regułą, że najbardziej nienawidzą UB/SB donosiciele tych formacji, którzy najchętniej stworzyliby własne Gestapo i SS.

Ja zapewne zauważyliście Państwo, zniknąłem ze wszystkich mediów. Również z powyższych powodów. mam obecnie tylko kanał na YT i profil na FB i to pewnie już niedługo, bo zamierzam zniknąć w ogóle. „Holub” przekonał mnie do potrzeby pisania dla zwykłych ludzi, ale też przekonał mnie, że nadal jesteśmy państwem ludzi o typowo komunistycznej mentalności. Walka z tym jest nie tylko walką z wiatrakami, ale odłożonym w czasie samobójstwem własnym oraz rodziny.

Jestem zmęczony tym wszystkim, na koniec życia nie mam na życie i muszę znosic obrzydliwe inwektywy, znów narażać bliskich na hejt i niebezpieczeństwo. W imię czego? Tego, że jakiś gówniarz z tytułem nazwie mnie bandytą? Oglądam polityków w telewizji, słucham tego, co mówią i zaczynam widzieć ich w czarnych mundurach projektu Hugo Bossa. Nie dziwcie się więc, że mam powoli dość. Nie jest to oznaka słabości, ale całkiem trzeźwa ocena tego, co nas wszystkich otacza, raka, który zżera zdrowy rozsądek, poczucie polskości, przekrzywia znaczenie terminu patriotyzm i powoduje, że Polski już niedługo nie będzie, bo twór stworzony w jej miejsce będzie jedynie fastfoodem, rezerwatem, swoistym panopticum idiotyzmu, zaludnionym przez zjadaczy chleba, nieświadomych, że mogliby posmarować ów chleb masłem. To, oczywiście, przenośnia, bo przecież ktoś natychmiast powie, że masło jest niezdrowe i wszyscy grzecznie za nim powtórzą.

Piszę „Holuba 2” chociaż wiem, że nie ma to sensu. „Trucizny! O, bogowie moi! Trucizny!”.