Po referendum w Krakowie może się okazać, że w wielu polskich miastach otworzy się polityczna lawina. Już mówi się o nastrojach w Rzeszowie, Wrocławiu, Poznaniu a w innych miejscach mieszkańcy coraz częściej pytają, czy obecne władze nadal mają prawdziwy mandat społecznego zaufania, czy zawiodły?
Kolejka do referendów może być dłuższa niż kolejka wyborczych obietnic.
Coraz więcej osób zaczyna też zadawać pytanie, czy w sprawach miasta wszystkie środowiska polityczne nie powinny choć na chwilę pójść ramię w ramię ponad partyjnymi podziałami. Bo kiedy mieszkańcy zaczynają mówić jednym głosem, włodarze miast nagle odkrywają, że cierpliwość ludzi ma swoje granice.We Wrocławiu nie wszystkie środowiska i partie wspierały zbiórkę podpisów. Dlaczego?
A wy jak uważacie, w których miastach mieszkańcy są już najbardziej zmęczeni obecną władzą i gdzie waszym zdaniem powinno dojść do politycznej zmiany?
Zostaw komentarz