Pod koniec 1981 roku pod wpływem stanu wojennego w Polsce oraz pierwszej wizyty w Peru napisałem tekst na temat rozwoju technologii, w którym wyjaśniłem koncept cyborga, czyli połączenie ludzkiego mózgu z komputerem.

A to dlatego, że komputer ma lepszą pamięć (dyskową) od człowieka i potrafi szybko odszukać dane na dowolny temat. Ludzki mózg z kolei ma intuicję oraz inteligencję, czego komputer ma szukać na podstawie kojarzenia faktów.

Obecnie firma Neuralink, której właścicielem jest Elon Musk, usilnie rozwija podobną technologię, włącznie ze wszczepieniem chipów do mózgów pacjentów z obrażeniami głowy.

Na podstawie tego tekstu, który napisałem w 1981 roku, kiedy nadszedł rozwój sieci Internetu, mogłem skojarzyć połączenie inteligencji człowieka z bazą danych na dostępnych komputerach. Logicznie, warto więc było inwestować w firmy produkujące szybkie procesory oraz dyski konieczne do budowy dużych baz danych.

W praktyce firmy, które produkowały takie produkty AI, czyli sztucznej inteligencji, znacznie zwiększyły wartość swoich akcji na amerykańskich giełdach kapitałowych.
Na przykład poszybowały akcje takich firm jak Seagate 16 razy, TSM 28 razy, NVIDIA 21 razy.

Potwierdziło to regułę, że głowa, czyli inteligencja, jest największym czynnikiem rozwoju. W tym zakresie Polska jest w czołówce krajów z wysoką inteligencją obywateli, co potwierdzają pierwsze miejsca Polaków w międzynarodowych konkursach z matematyki oraz różnych technologii.

Niestety procesy edukacyjne w Polsce często powodują negatywną selekcję uzdolnionych ludzi przez preferencję konformizmu w celu politycznej poprawności czy też statusu edukatorów. Stanowczo tępione są wszelkie przejawy narracji niezgodnej z polityką narzuconą przez nieudolne rządy.

A więc należy podjąć stanowcze kroki, aby uwolnić potencjał gospodarczy Polski przez promocję uzdolnionych obywateli.

W zakresie polityki jesteśmy bardzo zacofanym krajem, w którym szkodliwa ordynacja wyborcza wspiera nieudaczników do Sejmu oraz na stanowiska ministerialne. Staliśmy się pośmiewiskiem świata dzięki dyletantom reprezentującym nasz kraj na arenie politycznej. Marzy mi się rząd „inżynierów”.

Obecnie odzywają się głosy, że trzeba wprowadzić zmiany do Konstytucji uchwalonej pod egidą Aleksandra Kwaśniewskiego. Ja z kolei uważam, że najpierw jest konieczna zmiana ordynacji wyborczej, by zaprzestać dotowania partii politycznych z pieniędzy podatników. Takie dotowanie promuje mafie polityczne, które przez dekady okupują stanowiska polityczne. Z tego powodu powstał w Polsce nierząd i niedobór budżetu na poziomie 65%. Czyli nasz kraj jest bardzo chory.

Dlatego trzeba zmienić ordynację wyborczą, ponieważ ryba zawsze psuje się od głowy!