Z ogromnym smutkiem i niedowierzaniem przyjęłam wiadomość o odejściu naszej drogiej koleżanki, śp. Anna Osowska-Rembecka. Trudno mi znaleźć słowa, które oddałyby żal i pustkę, jakie pozostawia po sobie osoba tak wyjątkowa! Pełna energii, pasji i nieustannego dążenia do realizacji swoich licznych planów.
Często zadajemy sobie pytanie, dlaczego właśnie tacy ludzie, mocno kochający życie, którzy inspirują innych i mają jeszcze tak wiele do zrobienia, odchodzą od nas tak nagle i szybko. Może właśnie dlatego, że żyją pełnią życia, intensywnie i z tak ogromną energią, że ich obecność na tym świecie jest jak jasny, lecz krótki płomień, niezwykle widoczny, ciepły, ale przemijający szybciej, niż byśmy sobie życzyli. Ich życie staje się przypomnieniem, jak cenne są chwile, które mamy i jak ważne jest, by żyć z pasją i miłością, tak jak robiła to śp. Ania.
Wierzę, że choć śp. Ani nie ma fizycznie wśród nas, to jej duch i wartości, które nam przekazywała, pozostaną żywe w naszych sercach. Zawsze będziemy pamiętać jej uśmiech, zaangażowanie i troskę o innych…
[*] Niech Spoczywa w Pokoju.

Łączę się w bólu z jej bliskimi, składając najszczersze wyrazy współczucia. RIP
NA CO PANI PUŁKOWNIK ZMARŁA W TAK MŁODYM WIEKU ZALEDWIE 52 LATA?