Na prośbę Monika Stanislaw Brezden komentuję artykuł zalinkowany do mnie:

1. Na podstawie jakiego materiału zrobiono stenogram?

2. Jeśli na podstawie podsłuchu, to gdzie jest zlecenie i raport zatwierdzający? Podsłuch to materiały techniki operacyjnej, które są traktowane tak, jak źródło i oznaczane wyłącznie klauzulami „ściśle tajne”/ Zmniejszenie klauzuli do „tajne” oznacza, że ktoś go czytał spoza ABW. Kto nie wiem, ale powinna być lista osób, które zapoznały się z dokumentem w sprawie. Materiały z techniki operacyjnej nie mają klauzuli „poufne:. O tym mówi wyraźnie instrukcja operacyjna – „ściśle tajna”. Oczywiście, tacy ważni redaktorzy wiedzą lepiej, bo ja się nie znam. Nigdy tam, kurwa, nie pracowałem. Śmieszy mnie to, bo nie widzą ściemy i manipulacji ABW w tym wszystkim.

3. Jeśli materiał pochodzi z nagrania operacyjnego, dokonanego nielegalnie (ktoś mógł wyposażyć źródło) jest to wyłącznie ściśle tajny materiał operacyjny, przechowywany w sprawie na zasadzie materiałów agenturalnych (instrukcja operacyjna) i nie do użycia w sądzie. Obniżenie klauzuli znów świadczy, że chciano komuś materiał pokazać. Oczywiście, redaktorzy wiedzą lepiej, bo ja się, kurwa, nie znam.

3. Prokuratorzy mają dopuszczenie do „tajnych” i dostaliby to, gdyby ktoś chciał im dać. Argument, że powinien być poufny, by „więcej osób mogło go zobaczyć” jest głupi, bo nie na tym polega problem. Instrukcja nie pozwala na obniżenie klauzuli do takiego stopnia. Panom redaktorom mylą się agencje detektywistyczne i filmy „Służby Specjalne”, z rzeczywistością. Ja jednak, kurwa, nie znam się i nie mam prawa zaprzeczać słowom tak wspaniałych dziennikarzy.

3. To jest stenogram, a więc robiono go z jakiegoś źródła audio. Robił to albo pracownik techniki, albo oficer prowadzący sprawę. Ważne jest więc pytanie, gdzie jest oryginał audio? Jest przechowywany na zasadzie materiałów agenturalnych, jest oznaczony klauzulą „ściśle tajne” i nie może być zniszczony bez uzasadnienia i pisemnej zgody szefa ABW (instrukcja). Ja się, zresztą, kurwa, nie znam. dziennikarze szczególnie jeden, wiedzą wszystko

4. W jednej ze swoich spraw operacyjnych, pod koniec lat 90-tych i nawet później, sam słuchałem taśm i robiłem stenogramy. czytali je szefowie i szef główny kazał mi pisać na ich podstawie notatkę, jeśli informacje szły na zewnątrz (premier, prezydent, koordynator). Notatka taka zaczynała się zwykle od słów: W wyniku prowadzonych czynności operacyjnych w sprawie przeciwko (bardzo ogólne określenie celu sprawy, albo w ogóle pominięcie tego) UOP (ABW, AW) uzyskało następujące informacje z wiarygodnego źródła”. Nie wymieniało się źródła, a nagrania są zawsze wiarygodne. Oczywiście, dziennikarze tyle pisali takich kwitów i wiedza lepiej. Ja się, kurwa, nie znam.

5. Właśnie ów „tajny” stenogram, a nie notatka, świadczy dla mnie, że ABW zagrało w obronie kogoś. To, że stenogram wyszedł na zewnątrz z obniżoną klauzulą musiało odbyć się za zgodą, a pewnie przy udziale szefa ABW. Teraz różnice. Uważam, że szef ABW na polecenie swego szefa udostępnił stenogram na zewnątrz, Ktoś go przeczytał i polecił wprowadzenie zmian. Druga wersja została wykorzystana w jakimś celu i wobec konkretnej osoby lub osób. W obu przypadkach szef ABW złamał instrukcję i prawo. Mogę domniemywać, iż wykonywał zlecenie góry w celu ochrony kogoś – lub grupy osób – albo w celu wywarcia nacisku na kogoś – lub grupę osób – , przy czym on sam był elementem budowy tego nacisku, bo decyzje zapadały wyżej. Ja jednak, kurwa, się nie znam i nie śmiem krytykować wspaniałych dziennikarzy.

6. Komisja powinna zadać ABW i byłemu szefowi ABW następujące pytania:

a) gdzie jest źródło audio, a jeśli zostało zniszczone, to gdzie jest uzasadnienie i protokół zniszczenia (klauzule ściśle tajne)
b) Jeśli założono podsłuch, to gdzie jest dokumentacja prawna, prowadząca do zgody na założenie?
c) na jakiej podstawie wydano polecenie obniżenia klauzuli i wydanie stenogramu zna zewnątrz, a jeśli było to polecenie zwierzchnika szefa ABW, to czy było pisemne. Jeśli nie, to dlaczego szef ABW nie zażądał wydania tego polecenia na piśmie?

Jest jeszcze kilka pytań „technicznych”, ale nie chce mi się ich pisać, bo jestem, kurwa, głupi i dziennikarze lepiej się znają na tej robocie niż ja.

Na zakończenie napiszę, że niewątpliwie ABW mogła kryć coś lub kogoś i ktoś z tej instytucji prawdopodobnie uczestniczył w tym czynnie. Stenogram miał ostrzec, a nie być materiałem sądowym. To widać na pierwszy rzut oka. Poradziłbym komisji, by wzięła na eksperta oficera z doświadczeniem operacyjnym, prawdziwym nie generalskim, bo oni na niczym się nie znają, nawet instrukcji nie czytali, a jak czytali to nie zrozumieli, i ten oficer wyjaśni o wiele więcej niż prawnicy. Poradziłbym, ale nie poradzę, bo jako krwawy kat i okrutny oprawca, wykluczony ze społeczeństwa nie mam prawa radzić i być patriotą.

Poza tym, ja się, kurwa, nie znam. Dziennikarskie gwiazdy znają się, Ciekawe, kurwa, skąd?

Fot. portal wPolityce.pl