Na początku postaw tezę np. X jest s….em, potem dobierz 3 zaprzyjaźnionych z redakcją „ekspertów”, którzy ci ją uzasadnią. Na koniec pointa lub tzw. stand-upper, że X w istocie jest s….m. Gotowe, „ciemny lud” to kupi.
Gdyby jednego dnia zniknęły wszystkie gazety, portale informacyjne i telewizje pewnie tego nawet byśmy nie zauważyli bo konstrukcja artykułów czy materiałów telewizyjnych odbywa się według tego samego schematu. Znamy go na pamięć.
Od lat wiadomo, że jeśli TVN coś powie o obecnym rządzie lub PiS, to będzie to przedstawione wyłącznie w negatywnym świetle. Bo taka jest jego polityka informacyjna. Z drugiej strony, gdy TVP mówi o Tusku i opozycji to wyłącznie w kategoriach „totalnej opozycji” i dziadka w Wehrmachcie. Niektórzy powiedzą, że to dobrze bo świadczy o pluralizmie w mediach. Ci z bańki tuskowej oglądają „Fakty”, a ci z bańki PiS, oglądają „Wiadomości” i TVP3Info. Mają przecież wybór. Gucio prawda.
W istocie, wielu dziennikarzy tam pracujących zamieniło się w hunwejbinów formacji, którą popierają. Politycznych zagończyków staczających boje z konkurencją. Rezultatem takich działań jest biało-czarny świat, który ich pokazują.
Media stały się ekskluzywistyczne. Z jednej z strony my, ci lepsi, mądrzejsi. Z drugiej strony, nasi przeciwnicy. Zakapiory, obskuranci, kłamczuchy, idioci. Nieskomplikowana propaganda, prosta jak konstrukcja ruskiego cepa. Potrzebna by mobilizować elektorat, wieść lud na barykady jeśli taka zaistnieje potrzeba.
Obiektywizm mediów informacyjnych?
To dziś brzmi w tym świecie jak obelga. Nie można być obiektywnym – zaraz ci odparują – kiedy Polska się wali. Toczy się wojna o Polskę i trzeba stać po właściwej stronie.
Dla jednych uzasadnieniem jest np. zarzut, że PiS wyprowadza Polskę z UE. Dla konkurencji, że Tusk wraz z Platformą chce sprzedać kraj Niemcom. I tak codziennie nakręcają spiralę wzajemnej niechęci czy wręcz wrogości.
A co z „ciemnym ludem”?
Niestety, spora jego część kupuje tę zgrzebną propagandę myląc obiektywną prawdę z „gówno prawdą”.
Autor: Antoni Styrczula
Opinii publicznej kojarzę się jako rzecznik prasowy Prezydenta RP, a także dziennikarz radiowo-telewizyjny i prasowy. Od wielu lat zajmuję się szkoleniami i doradztwem w zakresie public relations i marketingu politycznego. Jestem ekspertem w kreowaniu wizerunku firmy w e-przestrzeni i social mediach oraz zarządzaniu informacją w sytuacjach kryzysowych. W wolnych chwilach podróżuję. Przede wszystkim do Azji. Więcej tekstów autora przeczytacie na blogas24.pl
Zostaw komentarz