Uważacie, że za wywóz odpadów drogo płacicie? Oj tam, oj tam. Drogo to dopiero będzie.
Czas najwyższy docenić efekty radosnej twórczości mistrzyni Pauliny Henning-Kloski. Resort Klimatu ma cele i ideały, i malkontenci go nie powstrzymają! A gdyby się upierali, zawsze można ich wrzucić do worka z etykietą PiS. Nawet jeśli chodzi o posłów KO? A czemu nie?
Taki np. poseł KO uważa, że system jest „upokorzeniem naszego społeczeństwa”. W miejscowościach turystycznych, zamiast odpoczywać, ludzie zmuszeni są stać w długich kolejkach z wielkimi worami odpadów. „Zrobiliśmy z ludzi śmieciarzy. (…) Wozimy te śmierdzące rzeczy w samochodach”.
Ale minister klimatu Paulina Hennig-Kloska odrzuca zarzuty twierdząc, że „problem z systemem kaucyjnym mają ci sami ludzie, których przerasta odniesienie brudnych naczyń do zmywarki”.
Olśniewająco proste, prawda? Uważasz, że system jest do bani, to jesteś prostakiem i niedojdą.
Upokorzenie, to jedno, a pieniądze to drugie.
Money.pl pisze, że w pierwszym półroczu gminne instalacje komunalne straciły około 50 proc. dochodów ze sprzedaży plastiku i metalu odzyskiwanych z odpadów, a koszt zagospodarowania odpadów w tych instalacjach wzrósł o około 15 proc.
Samorządy ostrzegały. Np. Krakowskie Miejskie Przedsiębiorstwa Oczyszczania wyliczało rok temu, że ich straty wyniosą 30 milionów złotych rocznie. Nie pomylili się.
W pierwszym półroczu MPO straciło 9,5 mln złotych, a do końca roku strata będzie poważniejsza niż proste ‘dwójnasób”, bo strumień odpadów stale rośnie. Do tego dochodzi ryzyko nieosiągnięcia zamierzonych celów recyklingowych (w tym roku to 56 proc. dla gmin) za czym idą kary finansowe.
Ktoś za to wszystko będzie musiał zapłacić. Ktoś, czyli my.
Bez podwyższenia stawek komunalne systemy zbierania odpadów zbankrutują.
Ja bym jeszcze przeliczyła [na pieniądze] czas, jaki poświęcam na zebranie, dowiezienie do automatu i kolejkę. Zajmuje mi to co najmniej godzinę miesięcznie. Niewiele? Przemnóżmy to przez liczbę nolens volens ‘użytkowników’ nieprzemyślanego systemu, a okaże się, że chodzi o setki milionów zł rocznie.
Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, opublikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.
Zostaw komentarz