Po tym jak niedawno oskarżono mężczyznę, że nieomal nie zabił człowieka nożem, miarka się przebrała. Polacy nie chcą takiego prawa! Przypomnijmy, że w pierwszej instancji człowiek ten usłyszał wyrok czterech lat pozbawienia wolności, bo bronił siebie i żony we własnym mieszkaniu. Złodziej, gwałciciel, morderca – skąd mógł wiedzieć kto zapadł na niego w jego własnym domu? Wiedział tylko, że ktoś włamał się w nocy do mieszkania, jest noc, obok leży żona. Agresor wyważył drzwi, pobił mężczyznę i jego żonę. Mężczyzna broniąc wszystkie co święte, życia rodziny, ugodził intruza nożem. Nie śmiertelnie, ale nożem. Według sądu powinien zapewne poprosić go u wyjście z domu z należytym szacunkiem dając na drogę dobre słowo… Obrońca rodziny ma iść do więzienia! Na 4 lata! Prokuratura w Zgierzu domagała się 15 lat pozbawienia wolności… Oto polski ład w sądownictwie!

To nie fikcja. Takie wyroki wciąż bulwersują absurdami „przekraczania granic obrony koniecznej”. Bywa jeszcze gorzej. Tu sąd uznał przynajmniej, że doszło do obrony koniecznej. Niedawno niżej podpisany dostał wiele informacji zwrotnych (także od dziennikarzy) po tekście „Jak robi się program „Uwaga!” TVN? Anatomia manipulacji. Studium dla dziennikarzy”.

Opisaliśmy krok po kroku manipulacyjny program „Uwaga! TVN” przedstawiający Tomasza Greczkowicza jako bezwzględnego mordercę, który miga się przed wyrokiem chorobą, a w którym to programie występowały jedynie łzy wdowy i brata zmarłego Bartosza Zająca. O co chodziło? Greczkowicz został opluty i napadnięty (nie tylko słownie) przez pijanego kolegę . Bronił się! Odepchnął napastnika lub raz go uderzył wyprzedzając atak (sąd nie ustalił tego dokładnie). Pomimo tego, sąd nie chciał słyszeć o obronie koniecznej, ale nieumyślnym spowodowaniu śmierci. Nie ważne było, że to niefortunny upadek pijanego człowieka (agresora) i uderzenie o beton, a później źle zastosowane leki (opinia biegłych) przyczyniły się do śmierci. Dzisiaj Greczkowicz ma iść do więzienia. Czeka jedynie na prawo łaski prezydenta. Wątek polityczny także nikogo nie interesował. Kuzyn zmarłego był wówczas prezydentem Bytomia i widywał się ze świadkami w sprawie. Żonie zmarłego udowodniono kłamstwa w czasie procesu. Zmarły był powiązany z rodziną Kunów (sprawa tzw. układ wiedeńskiego itd). Media takie jak TVN nie spróbowały nawet przyjąć alternatywnej optyki. A podobno staranność i rzetelność w przygotowywaniu materiały prasowego to fundament prawa prasowego…

Sytuacja nie jest łatwa, bowiem najpierw mężczyznę skazały media jako zawodnika MMA, który uderzył i zabił, a potem „wolne sądy”. Greczkiwicz był amatorem, jedyną walkę profesjonalną przegrał, jednak media nie oparły się pokusie linczu. Adwokat Zbigniewa Ziobry i wielu innych znanych osób, znawca tematyki obrony koniecznej, mec. Adam Gomoła wypowiedział się jednoznacznie: prawo musi przeciwdziałać bezprawiu, a obrona konieczna musi być przede wszystkim skuteczna. Greczkowicz miła prawo się bronić – zdaniem znanego adwokata. Czy pomimo medialnego hejtu prezydent Andrzej Duda stanie na wysokości zadania i odważy się na prawo łaski? Czas pokaże.

Robert Wyrostkiewicz

fot. Prezydent.pl