Siedzi Szarek na zwolnieniu, dłubie w nosie, muchy łapie i po tyłku się klepie. A jak wszystkie wyłapie, to robi klapenzidupen nach kanapen i woła – trwaj chwilo jesteś piękna!

Dawniej Szarek miał ambicję cytować Goethego w oryginale ale odkąd spisiał, to się pilnuje, żeby obcą mową Prezesa nie denerwować. Więc leży Szarek na kanapie i o koleżeństwie nauczycielstwie myśli, które z bachorami musi się szarpać, tablice czernić, godziny czarnkowe za friko odwalać, a Szarek, jak ten basza turecki albo tajny radca niemiecki, od jajka na miękko dzień zaczyna.

Potem żona przynosi prasę poranną, którą on łaskawie przegląda. Ale nie, żeby czymś poważnym głowę sobie zawracał – rosnącą inflacją, malejącą demokracją, czy też na odwrót. Lekarz kazał odpoczywać, więc Szarek poczywa. Newsweeki i Tygodniki w kąt rzuca i po Teletydzień sięga, żeby wiedzieć kiedy – „Rolnika szuka żony”, a kiedy czas na „Em jak miłość”. Jedyny wyjątek wasz burumbasza robi dla internetu – wtedy paluch z nosa wyjmuje i smartfona wertuje.

W tym miejscu robię przerwę, żeby wyjaśnić znajomym frazę – tablicę czernić. Otóż w szkołach nie ma już czarnych tablic. Zastąpiły je białe, interaktywne, na których się pisze elektroniczną kredą. Czarne można spotkać, chyba już tylko w Finlandii? Chociaż tego nie jestem pewien i powinienem zapytać o to nauczyciela z Milanówka, który wrócił z Lahti i tak się tamtejszymi szkołami zachwycił, że do planu zajęć w swojej szkole wprowadził lekcje wiązania krawatów i biegania na bosaka.

Głos belfra z Milanówka jest popularny w internecie i służy za kontrast do polskiego szkolnictwa. Zachwyceni fińską oświatą komentatorzy walą w naszą szkołę, jak w kaczy(ński) kuper. Nie podobają im się: programy, podręczniki, system oceniania, dyscyplina, metodyka, organizacja pracy, godziny zajęć – nic się nie podoba. Nie przeczę, że polskiej szkole potrzebne są reformy i dofinansowanie ale na Boga! cudze chwalicie swego nie znacie.

Przecież ostatnie badania PISA z 2018 roku pokazały, że polscy uczniowie we wszystkich badanych obszarach: rozumienia czytanego tekstu, rozumowania matematycznego i w naukach przyrodniczych lokują się w światowej czołówce. W badaniach PISA 2018, wzięło udział 660 tys. uczniów z 79 krajów. Najlepsze wyniki mieli uczniowie z krajów azjatyckich: Chin, Singapuru, Korei Płd. Nasi byli tuż za nimi, idąc łeb w łeb z kolegami z Finlandii. Następne badania PISA wypadają w 2022 roku i mam nadzieję, że tym razem Polacy puszczą fińskich kolegów w skarpetkach.

Na tym kończę, bo żona zaprasza na obiad. Będą klopsiki w tomacie, francuska sałata z sosem vinegret i salentyńskie wino marki – Qatro Vente.

Ech! Szarek na zwolnieniu, to ma klawe życie!

Autor: Marek Szarek