Minął pierwszy dzień wiosny. Z tej okazji mój wychowanek zrobił sobie wagary, a ja miałem chwilę, żeby uporządkować wrażenia minionego okresu. Ostatnimi czasy mój mały osobisty światek podobnie, jak wielki świat mediów kręcą się wokół religii. To jakaś ironia losu, że Szarka – niedowiarka przeznaczenie rzuciło na front religijny!
W ubiegłym tygodniu uczniowie mojej klasy mieli rekolekcje. Po zajęciach musiałem odbierać dzieci z kościoła i przyprowadzać je do szkoły. Na rekolekcje chodziło nie więcej niż 50% uczniów. W założeniach rekolekcje miały służyć pogłębieniu wiary, odnowie duchowej, ale też integracji ze wspólnotą. Więc do kościoła mogli przychodzić także ci uczniowie, którzy na co dzień nie chodzą na religię. Jednak rodzice tych uczniów nie skorzystali z okazji, żeby dać swoim dzieciom możliwość uczestnictwa w doświadczeniu duchowym. Zamiast tego słychać było narzekania na dezorganizację planu lekcji i stratę czasu.
Co charakterystyczne, ci sami rodzice, którzy narzekali na uciążliwości rekolekcji, z ochotą wysyłaliby uczniów na wycieczkę do kina, żeby ich pociechy obejrzały film „Avatar2”. Bo zamiast tradycyjnego sacrum dorośli wybierają dla swoich dzieci nową ekologiczną religię objawioną przez disneyowskie obrazy.
W tym kontekście bez zdziwienia przyjąłem wiadomość, że kapłanka nowego ekosakrum – Greta Thunberg została wyróżniona przez uniwersytet Helsiński tytułem doktora honoris causa z teologii! Natomiast z miłym zaskoczeniem skonstatowałem fakt, ze niektórzy ukraińscy rodzice posłali swoje pociechy na rekolekcje.
Tymczasem odłamki sporów nad świętością lub winą Papieża rażą rykoszetem uczniów mojej 6a. W piątek na lekcji informatyki szóstoklasiści mieli nauczyć się konstruowania tak zwanych „Gifów”. Niektórzy z nich usiłowali tworzyć „gify” z postacią fikającego koziołki, albo tańczącego break-dance Jana Pawła. Nauczyciele musieli interweniować.
Obserwuje też, jak dziewczynki zmieniają tapety w swoich smartfonach. Miłe obrazeczki z pieskami i kotkami zastępowane są przez memy z Ojcem Świętym.
Zaś w moim ulubionym kiosku „Ruchu” przy stacji metra Imielin poraził mnie widok okładki tygodnika „Nie”. Na tytułowej stronie gazety widniał portret Papieża z pastorałem, na którym wisiało ukrzyżowane niemowlę. W celach archiwalnych nabyłem jeden egzemplarz. Podobno prezes Obajtek, kazał wycofać ten numer tygodnika ze sprzedaży w stacjach Orlenu. Zdaje sobie sprawę, że okładka „Nie”, to czystej wody pornografia, ale obawiam się, że decyzja Obajtka zwiastuje początek korporacyjno-państwowej cenzury.
W ubiegły weekend zaliczyłem pierwsze zajęcia w Collegium Intermarium. Tematem wykładów była – „Etyka cnót i realnego dobra w dobie ponowoczesności”. Wykłady oparto na Etyce nikomachejskiej Arystotelesa i jej rozwinięciach w „Summie” św. Tomasza. Dla mnie to są rzeczy bardzo nowe. Nie mam zdolności, ani czasu, żeby studiować Filozofów u źródeł, ale nawet takie, niepełne próby zrozumienia problematyki prawa naturalnego u Stagiryty i Akwinaty dają mi dużo frajdy.
Ponieważ zbliża się termin kolokwium, więc muszę kończyć.
Wasz pomocny, jak 5-te koło u wozu, filozof z bożej łaski – Szarek.
Autor: Marek Szarek
Zostaw komentarz