Bejrut – tu wciąż nie ma spokoju. Tu wciąż trwają protesty, zamieszki.


OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Miejsce, gdzie obok stoi pomnik symbolizujący wyrwane kraty.
Mam wrażenie, że tu ludzie nie dają sobie dmuchać w kaszę.
Np. Cedrowa rewolucja w 2005 r po zabójstwie premiera, II wojna libańska – 2 miesiące w 2006 r. Rok 2014 walki armii libańskiej i Hezbollahu z Państwem Islamskim napływającym do Libanu ze strony Syrii.
Październik, rok 2019-
„Na ulicach Bejrutu, stolicy Libanu, pojawiają się pierwsi protestujący. Najpierw są to grupki młodych ludzi, którzy nie zgadzają się na wprowadzenie miesięcznej opłaty za używanie WhatsAppa – głównego środka komunikacji na całym Bliskim Wschodzie. Protesty szybko rozprzestrzeniają się na kolejne miasta”.
——————————————————————-
W ciągu krótkiego pobyty sami byliśmy tu świadkami jakiegoś protestu zorganizowanego na jednośladach, ale o tym innym razem.
W poszukiwanie wejścia do portu posługiwaliśmy się elektroniką, ale jedyna słuszna droga była zagrodzona szlabanami i pilnowana przez wielu mundurowych. Znudzonych mundurowych, którzy siedzieli na stołkach w cieniu, ale stosownym gestem wyjaśnili, że nic z tego. Próby wkręcenia się przez jakieś podwórka, czy magazyny prowadziły w ślepe zaułki. Wprawdzie to port towarowy, nie ma wiele czego żałować, a za to pozwiedzaliśmy kolorowe zakamary.
Chcieliśmy zobaczyć z bliska miejsce tragicznej eksplozji w 2020 r. ale obszar jest pilnowany przez wojska. Wszędzie leżą zwoje drutu kolczastego. Nie ma ro ryzykować przekraczanie tych ogrodzeń, bo nawet próby fotografowania tamtych miejsc zostałem przegoniony przez uzbrojonego wojskowego.
O tym całym nieszczęściu następnym razem.



Zostaw komentarz