Przez lata TVN budował swoją pozycję jako stacja, która nie tylko informuje, ale również próbuje narzucać Polakom sposób myślenia o polityce. Dobór tematów, sposób prowadzenia dyskusji, jednych polityków traktowanych z pobłażliwością, a innych przesłuchiwanych niczym oskarżonych na ławie sądowej. To wszystko sprawiło, że dla ogromnej części Polaków TVN przestał być wiarygodnym źródłem informacji, a stał się postkomunistycznym informacyjnym ściekiem.
I teraz pojawia się Elon Musk. Miliarder zainwestował około miliarda dolarów w Skydance, koncern będący właścicielem TVN.
Czy to oznacza zmiany? Moim zdaniem tak. Uważam, że może zrobić porządek z tym, co przez lata działo się w TVN. To człowiek o prawicowych poglądach, ale przede wszystkim o bardzo trzeźwym spojrzeniu na rzeczywistość. Nie boi się kwestionować medialnych dogmatów, podważać utartych schematów ani wchodzić w konflikt z ludźmi, którzy uznali, że mają monopol na prawdę.Musk wielokrotnie pokazywał, że nie zamierza podporządkowywać się presji środowisk, które chciałyby wyznaczać granice dopuszczalnej debaty. Dlatego jego zaangażowanie kapitałowe w Skydance stanie się początkiem zmian w polskich mediach.Gdybym to ja decydował o przyszłości TVN, nie ograniczałbym się do kosmetycznych zmian.Nie wystarczy zmienić kilku twarzy na ekranie, przestawić ramówki i ogłosić nowe otwarcie. Potrzebne są fundamentalne zmiany w sposobie funkcjonowania redakcji. Dziennikarze, którzy pomylili swoją rolę z polityczną agitacją, nie powinni mieć zagwarantowanych stanowisk tylko dlatego, że od lat występują przed kamerami.
Jeśli nowy właściciel uzna, że dotychczasowy model funkcjonowania stacji jest nie do naprawienia, powinien rozważyć wymianę kierownictwa, głębokie zmiany kadrowe, a nawet sprzedaż stacji lub jej zamknięcie.
Musk pokazał już, że potrafi rzucić wyzwanie potężnym środowiskom medialnym. Czy podobnie będzie z TVN?

Zostaw komentarz